

Grecki premier przeprowadza serie rozmów telefonicznych z unijnymi przywódcami. Minister finansów, komentując wynik referendum twierdzi, że obywatele powiedzieli "stop" dalszej polityce zaciskania pasa". Z kolei lider opozycji podaje się do dymisji.

Wynik plebiscytu przyśpieszył nie tylko grecką politykę. Stacje telewizyjne podają, że Aleksis Tsipras po podaniu wyników sięgnął po słuchawkę i wykonał serię rozmów. Miał wymieniać opinie z prezydentem Francji Francouis Hollandem oraz z szefem Europejskiego Banku Centralnego. Minister finansów Yanis Waroufakis nie chciał tego potwierdzić, lecz mówił bardzo dyplomatycznie, że rezultat referendum to znak zakończenia w polityce zaciskania pasa. Podkreślał, że werdykt Greków to wielkie "TAK" dla europejskiej demokracji.
Z kolei były premier Antonis Samaras i lider opozycyjnej Nowej Demokracji ogłosił rezygnację z szefowania partią. Przyznał, że po porażce w referendum ugrupowanie potrzebuje nowego przywódcy.
IAR/ Tomasz Majka/jp





























































