REKLAMA

Chiny połkną europejski sektor motoryzacyjny. "To słodko-gorzki smak"

2024-10-23 09:44, akt.2024-10-23 10:32
publikacja
2024-10-23 09:44
aktualizacja
2024-10-23 10:32
Dodaj Bankier.pl w Google

W 2035 r. liderem sprzedaży aut elektrycznych na rynku europejskim będzie chiński producent - uważa większość przedstawicieli sektora motoryzacyjnego w Europie. Autorzy raportu MotoBarometr wskazali, że nowe fabryki chińskich producentów w krajach Europy mogą mieć "słodko-gorzki smak".

Chiny połkną europejski sektor motoryzacyjny. "To słodko-gorzki smak"
Chiny połkną europejski sektor motoryzacyjny. "To słodko-gorzki smak"
fot. Stock for you / / Shutterstock

Z najnowszego raportu "MotoBarometr 2024. Nastroje w automotive w Europie" firmy Exact x Forestall wynika, że 53 proc. przedstawicieli polskiej branży motoryzacyjnej wskazuje, że w 2035 roku, w którym nie będzie już można sprzedawać samochodów z napędem spalinowym, to chiński producent będzie liderem sprzedaży elektryków w Europie. Podobne prognozy wysuwają respondenci w Niemczech - 45 proc., Hiszpanii - 54 proc. czy na Węgrzech - 59 proc. Tego zdania była większość respondentów w 9 na 11 badanych krajów.

Europejscy producenci samochodów i części w zdecydowanej większości popierają też kolejne podwyżki ceł wprowadzane przez Komisję Europejską. W Polsce uważa tak 66 proc. ankietowanych, a 73 proc. chce kolejnych kroków, aby zahamować napływ chińskich pojazdów elektrycznych do Europy.

Eksperci Exact x Forestall (dawniej Exact Systems) zwracają jednak uwagę, że długoterminowe efekty takich działań mogą być odwrotne do zamierzonych: w Europie będą powstawać chińskie fabryki, relacje na linii Pekin-Bruksela pogorszą się, a europejscy producenci będą sprzedawać coraz mniej swoich modeli w Państwie Środka.

Jak wynika z danych JATO Dynamics, na które powołali się autorzy raportu, liderem sprzedaży aut elektrycznych w UE w pierwszym półroczu br. była Grupa Volkswagen (178 tys. zarejestrowanych nowych pojazdów EV, (spadek o 14 proc. spadek r/r). Na drugim miejscu uplasowała się Grupa BMW z 10 proc. udziałem w europejskim rynku EV. Coraz lepiej w Europie radzą sobie chińskie marki, których udział w łącznej sprzedaży EV w pierwszej połowie br. wyniósł 7,4 proc. (rok wcześniej 6 proc.). W sumie Europejczycy kupili 70 tys. chińskich EV, co oznacza 26 proc. wzrost w ujęciu rocznym.

Wakacje na giełdzie

"Elektromobilność, która miała +dodać gazu+ europejskiemu automotive, nie tylko nie zyskuje nowych kierowców, lecz jej udział w łącznej sprzedaży nowych samochodów spada w ujęciu rocznym. Jak podała ACEA, udział aut w pełni elektrycznych w ogólnej liczbie rejestracji nowych aut w Unii Europejskiej w pierwszej części tego roku zmniejszył się do 12,5 z 12,9 proc. rok temu. W Polsce trend jest podobny, ale sam wynik zdecydowanie gorszy – elektryki stanowią zaledwie 3,2 proc. wszystkich nowych osobówek" - wskazał prezes zarządu Exact x Forestall Jacek Opala.

W jego opinii za słabe wyniki sprzedaży samochodów elektrycznych odpowiada nie dość rozwinięta infrastruktura ładowania, wysokie ceny elektryków czy kończące się programy dopłat rządowych. Jak wskazał Opala, wyniki badania MotoBarometr powinny skłonić europejski sektor motoryzacyjny do wypracowania konkretnych strategii, które pozwolą na skuteczną konkurencję.

Autorzy raportu przypomnieli, że Unia Europejska, dostrzegając zagrożenie związane z dynamicznym wzrostem chińskich producentów, wprowadziła w 2024 roku tymczasowe cła na chińskie samochody elektryczne. W 9 na 11 krajów większość respondento´w uważa, z˙e wprowadzenie przez Komisje? Europejska? kolejnych podwyżek ceł na samochody elektryczne importowane z Chin to dobre rozwiązanie. W Polsce 66 proc. badanych popiera takie wspieranie europejskiej branz˙y motoryzacyjnej, Taki sam wynik uzyskano w Niemczech. W Turcji tego zdania było 54 proc., we Francji 73 proc. Jedynie na Słowacji i Węgrzech tego zdania było mniej niż połowa respondentów - odpowiednio 48 i 46 proc.

W opinii autorów raportu cła mogą niestety przynieść również negatywne konsekwencje. Najpoważniejszą z nich - w opinii niemal połowy (46 proc.) przedstawicieli polskiej branży motoryzacyjnej - może być przenoszenie fabryk chińskich producentów do Europy. 39 proc. respondentów obawia się pogorszenia relacji na linii Pekin-Bruksela, a 37 proc. wskazuje na jeszcze wyższe ceny aut europejskich producentów z uwagi na wyższe ceny części chińskich dostawców. Niemal co trzeci polski respondent obawia się, że ostatecznie cła opóźnią, a nie przyspieszą rozwój europejskiej elektromobilności.

"Nowe fabryki chińskich producentów lokalizowane w europejskich krajach mogą mieć słodko-gorzki smak. Z jednej strony takiej kraje jak Polska, Czechy czy Słowacja zabiegają o tego typu inwestycje, bo oznaczają nowe miejsca pracy, napływ know-how, zwiększenie znaczenia danego kraju w motoryzacyjnym łańcuch dostaw. Z drugiej, to najlepszy sposób chińskich producentów na ominięcie ceł, oferowanie zdecydowanie tańszych samochodów niż europejskie modele i zdobywanie coraz większej części europejskiego rynku. Bo finalnie to cena stanowi pierwsze kryterium wyboru auta elektrycznego przez polskiego czy europejskiego kierowcę i w tym elemencie coraz wyraźniej przegrywa Europa – ocenił Opala.

Badanie „MotoBarometr 2024. Nastroje w automotive w Europie” zostało przeprowadzone przez firme? Exact x Forestall wśród przedstawicieli firm z sektora automotive - m.in. producentów samochodo´w, poddostawców cze?s´ci i komponento´w samochodowych. Wielkos´c´ pro´by wyniosła 1001 respondento´w z 11 pan´stw - Polski, Belgii, Czech, Francji, Hiszpanii, Niemiec, Portugalii, Rumunii, Słowacji, Turcji i Węgier. Badanie zrealizowano metoda? telefonicznych wywiadów (CATI), ankiet online oraz ankiet indywidualnych od czerwca do lipca br. (PAP)

gkc/ pad/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
12345bagno
1. Kto z użytkowników aut elektrycznych kupi ponownie taki pojazd?
2. Kto z użytkowników chińskich aut elektrycznych kupi ponownie taki pojazd w przyszłości?
jas2
Samochody elektryczne i spalinowe znakomicie się uzupełniają.
Samochodem elektrycznym jeżdżę na co dzień do pracy, na zukupy i załatwiać sprawy do 100 km od domu, codziennie ładując go do pełna z paneli słonecznych. Samochodem spalinowym jeżdżę raz na miesiąc, odwiedzając rodzinę (700 km) albo zwiedzając Europę w wakacje.
12345bagno
Do pełna z paneli powiadasz? A co zimą?
Pytam, bo moja typowa instalacja 9,8 kW+ magazyn energii 10 kwh + grzałka magazynu ciepła 200l jest efektywna przez pół roku.
Może pomyliłeś pory roku? Zimą codziennie spalinówka a latem na wakacje elektrykiem..?
vacarius
Wojna Chiny-Tajwan nas uratuje.
newcommer
Muzeum Europa.
Jedyne co zostanie po UE to pontonowcy na zdobycznym terenie.
abcx
Dziwne, przecież samochody zbudowane przy pomocy słońca i wiatru powinny być tańsze i lepsze niż chińskie zbudowane przy pomocy ruskiej ropy.
to_i_owo
Ciekawy jestem jakie były dopłaty 100 lat temu na samochody żeby ludzi zachęcić na przesiadanie się z furmanek i bryczek?
Kto wspierał publicznymi pieniędzmi rozwój sieci stacji benzynowych?
Od kiedy był zakaz rejestracji koni?

Bo jak tak nie było to może tak było najlepiej?
magl
Euroskansen pod przewodem lewicowo liberalnych coraz szybciej pędzi w przepaść
talmudd
ciekawe dlaczego na całym portalu nie ma żadnej informacji o spotkani BRICS W KAZANIU.....to jest najważniejsze wydarzenie międzynarodowe teraz.

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki