Duchowy przywódca Tybetu rozdrażnił Chiny organizując na przyszły tydzień wizytę do spornego regionu w indyjskim stanie Arunachal Pradesh. Chiny uznają 90 tysięcy kilometrów kwadratowych pasa granicznego stanu Arunachal Pradesh za własne terytorium, nazywane przez nie „południowym” Tybetem.
Rząd Chin potępił wizytę kilkanaście razy i poprosił Delhi o powstrzymanie Dalajlamy przed podróżą. Przedstawiciel ministerstwa spraw zagranicznych Ma Zhaoxu powtórzył, że uważa działania Dalajlamy za „separatystyczne”, jednak nie potępił Delhi za przyzwolenie na wizytę duchownego oraz podkreślił wagę jaką Pekin przykłada do stosunków z Indiami.
„Dalajlama często kłamie i często angażuje się w działania mające na celu sabotaż chińskich relacji z innymi krajami” powiedział rzecznik ministerstwa Ma w wywiadzie prasowym. „Jestem pewien, że jego plan zniszczenia stosunków Chin z Indiami zakończy się fiaskiem.”
Ma zauważył, że pod koniec ubiegłego miesiąca chiński premier Wen Jiabao oraz jego indyjski odpowiednik Manmohan Singh postanowili promować „zdrowe i stabilne relacje” łączące oba kraje. „Mamy nadzieję, że działania obu stron będą zmierzały w tym samym kierunku” dodał.
Na podstawie: thetimesofindia.com, xinhuanet.com
Joanna Łupińska
Portal Spraw Zagranicznych psz.pl



























































