Transformacja w motoryzacji sprzyja ekspansji chińskich producentów aut w Europie. Auta z Państwa Środka już dziś cieszą się sporą popularnością np. w Wielkiej Brytanii. Czy europejscy producenci mają się czego obawiać?


BYD, Omoda, Skywell, Seres, Maxus, JAC, NIO, Leapmotor czy Honggi. Osobom nieinteresującym się motoryzacją nazwy te niewiele mówią. Tymczasem to marki aut. Egzotyczne, ale nie nieobecnie. Między styczniem a końcem września 2023 r. każda z nich zarejestrowała przynajmniej jeden samochód nad Wisłą.
Zgoda, na razie udział chińskich marek w nadwiślańskich statystykach nie powala. 69 zarejestrowanych nowych aut daje wszystkim chińskim markom udział w naszym rynku na poziomie 0,6 proc. Jednak to może się szybko zmienić.
Omoda, podobnie jak MG, już zapowiedziało swój debiut w naszym kraju. W kolejce stoi BYD - największy producent aut elektrycznych na świecie. Warto też podkreślić, że jeszcze nieobecne w Polsce MG już dziś ma 1,6 proc. udział w europejskim rynku nowych aut i wyprzedza pod tym względem takie marki jak MINI czy Mazda. Chiny obrały sobie Europę jako kierunek swojej motoryzacyjnej ekspansji. Czego się po tym spodziewać? Zapraszam na kilka rozmów o powodach i konsekwencjach najazdu chińskich marek na europejski i polski rynek.
O strategii europejskich producentów na nadciągającą chińską konkurencję opowiada Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Dodaje też kilka zdań o tym, dlaczego Chińczycy chcą rozgościć się na naszym rynku. Co im może w tym pomóc? Bez wątpienia transformacja jaka przetacza się przez motoryzacyjny rynek Unii Europejskiej.
Chińczycy są mocnym elektromobilnym graczem. O tym m.in opowiada Maciej Mazur z Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.
O innych atutach i mocnych stronach chińskiego przemysłu motoryzacyjnego opowiada z kolei Paweł Gos, prezes Exact Systems.
Na koniec nieco statystyki i swoistej retrospekcji w wykonaniu Wojciecha Drzewickiego, szefa Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. Ile dziś kupujemy chińskich aut? Ile będziemy ich kupować za kilka lat? I czy chińskie marki mają szanse powtórzyć sukces koreańskich. Wszak jeszcze nieco ponad dekadę temu KIA i Hyundai nie liczyły się w statystykach, dziś regularnie plasują się w pierwszej piątce.
Wszystkie odcinki „Pulsu Biznesu do słuchania” są dostępne na stronie pb.pl/dosluchania oraz w aplikacjach podcastowych, m.in. na Spotify i Apple Podcasts.































































