Dwie największe gospodarki świata – Chiny i Stany Zjednoczone – zwarte są w klinczu wojny handlowej. Ale dane przemysłowe napływające z tych krajów jakby dopasowały się do uroczystego momentu osiągnięcia pierwszego istotnego porozumienia w tej wojnie. Przemysł w obu krajach wykazuje lekkie ożywienie, co może być sygnałem wychodzenia cyklu przemysłowego z dołka.


Produkcja przemysłowa w Chinach wzrosła w listopadzie o 6,2 proc. rok do roku, najmocniej od czerwca. Jak widać na wykresie, letnio-jesienny dołek minął. Produkcja w Stanach Zjednoczonych spadła w listopadzie o 0,8 proc. rok do roku, co oznacza poprawę w porównaniu z październikiem (spadek o 1,3 proc.) i wynik wyraźnie lepszy od oczekiwań rynkowych. W przypadku USA ważniejsze niż ledwo widoczne odbicie w dynamikach rocznych jest odbicie w dynamikach miesięcznych – zmiana produkcji w listopadzie wobec października była najwyższa od dwóch lat.
Coraz więcej sygnałów układa się w obraz stopniowego ożywienia koniunktury przemysłowej na świecie w 2020 r. Do tego obrazu nie pasuje tylko jeden element: Europa. Tu dane wciąż są słabe, a ostatnie odczyty wskaźników PMI za grudzień były gorsze od oczekiwań. Może Europie pomoże wyjaśnienie krótkookresowych niepewności związanych z brexitem.
Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.
Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.






















































