W imię rodzącej się przyjaźni polsko-chińskiej władze Państwa Środka zezwoliły swoim bankom na bezpośrednie kwotowanie złotego.


„Aby promować dwustronny handel i inwestycje pomiędzy Chinami a Polską, ułatwić użycie renminbi i złotego w handlu transgranicznym i rozliczeniu inwestycji i wyjść na przeciw potrzebom podmiotów gospodarczych w obniżeniu kosztów wymiany waluty, za zgodą Ludowego Banku Chin, od 12 grudnia 2016 roku na rynku międzybankowym uruchomiony zostanie bezpośredni handel pomiędzy RMB i PLN” – czytamy w oświadczeniu chińskiego regulatora rynku finansowego.
Oznacza to, że na chińskim rynku międzybankowym pojawią się kwotowania złotego zarówno na rynku kasowym, jak i terminowym (transakcje forward i swap). Każdy bank w Chinach mający dostęp do rynku walutowego będzie mógł prowadzić bezpośrednią wymianę juanów na złote i odwrotnie. Za dostarczanie płynności pary CNY/PLN odpowiedzialni będą animatorzy rynku.
Przy czym nie będzie to swobodny rynek. Kurs CNY/PLN w ciągu dnia będzie mógł się wahać nie więcej niż o 5% względem centralnego parytetu ustalonego przez LBC.
Równocześnie Chińczycy zezwolili na bezpośredni obrót sześcioma innymi walutami: koroną szwedzką, koroną duńską, koroną norweską, lirą turecką, meksykańskim peso oraz węgierskim forintem.

Od kilku lat władze Chińskiej Republiki Ludowej prowadzą konsekwentną politykę internacjonalizacji juana. Chińska waluta powoli zyskuje coraz większe znaczenie w handlu międzynarodowym. 30 września renminbi zadebiutował w elitarnym koszyku Specjalnych Praw Ciągnienia (SDR) – czyli jednostki obrachunkowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Krzysztof Kolany



























































