Cieniem na notowania towarów położyły się przede wszystkim obawy o stan światowej gospodarki. Zmiana władzy w Hiszpanii nie uspokoiła inwestorów, Bundesbank zapowiedział możliwość spowolnienia wzrostu gospodarczego w Niemczech w przyszłym roku, a problemy zaznaczyły się także po drugiej stronie oceanu - w USA politykom nie udało się porozumieć w sprawie redukcji deficytu w kolejnych latach. Pesymizm udzielił się inwestorom na rynkach niemalże wszystkich towarów - wśród nielicznych wyjątków znalazł się gaz ziemny, którego notowania odbiły w górę po dotarciu do technicznego wsparcia.
Tymczasem kontrakty na ropę naftową WTI potaniały o 0,58% do poziomu 97,07 USD za baryłkę. Po deklaracji saudyjskiego ministra o tym, że na rynku tego surowca nie występuje nadpodaż, tezę tę wczoraj potwierdził irański przedstawiciel OPEC, który stwierdził, że obecnie rynek ten znajduje się w równowadze.
Po umiarkowanym wczorajszym ruchu cen ropy dziś na tym rynku może być ciekawiej - wieczorem Amerykański Instytut Paliw opublikuje raport dotyczący zmiany zapasów paliw w USA w minionym tygodniu. Rynek spodziewa się, że zapasy ropy naftowej wzrosły o 950 tysięcy baryłek, zaś zapasy benzyny - o 1,1 mln baryłek. Według danych zebranych przez firmę DigitalGlobe, w ostatnim czasie wzrosły także zapasy ropy WTI przechowywane w miejscowości Cushing w stanie Oklahoma - o 0,8% w dniach 15-17 listopada br.
Silniej niż ropa przecenione zostały wczoraj kontrakty na miedź - ich cena w Nowym Jorku spadła o 2,53% do poziomu 3,3120 USD za funt metalu. Dziś rano byki odrabiają jednak część strat - prawdopodobnie przyczynił się do tego w miarę optymistyczny komunikat przedstawicieli Banku Światowego. Bank podwyższył prognozę dynamiki PKB Chin za ten rok z 9% do 9,1%. Wprawdzie prognoza na przyszły rok została obniżona z 8,5% do 8,4%, jednak przedstawiciele Banku Światowego zaznaczyli, że Chiny są w stanie kontynuować wzrosty o 9-10% rocznie w "przewidywalnej przyszłości". Chiny są największym konsumentem i importerem miedzi na świecie.
Dziś rano notowania większości surowców odrabiają część wczorajszych strat. Jednak o ile na rynkach zbóż stronę podażową blokują silne poziomy wsparcia, to notowania ropy, miedzi czy metali szlachetnych, mają potencjał spadkowy - przynajmniej w krótkim terminie. Wiele wskazuje więc na to, że dziś notowania towarów nadal będą wrażliwe na komunikaty polityczno-gospodarcze, a dodatkowo także na dane makro, spośród których najważniejsza będzie rewizja PKB Stanów Zjednoczonych za III kwartał.
Ropa: Wczorajsza świeca - szpulka o długim dolnym cieniu - jest znakiem, że strona popytowa na rynku ropy się nie poddaje. Zgodnie z oczekiwaniami, spadki zostały zatrzymane przez wsparcie w okolicach 95 USD za baryłkę, dzięki czemu notowania miedzi powróciły ponad linię 14-sesyjnej średniej ruchomej. Świeca taka jak wczoraj jest często oznaką zmiany trendu na wzrostowy, jednak ewentualne wzrosty mogą być powstrzymane przez fakt wygenerowania na MACD sygnału sprzedaży.
Miedź: Wczoraj notowania miedzi naruszyły wsparcie w postaci poziomu Fibonacciego, oznaczającego zniesienie 38,2% ruchu wzrostowego rozpoczętego na przełomie lat 2008 i 2009. Jest to sygnał siły strony podażowej. Dziś popyt próbuje zanegować wczorajsze spadki - jednak nawet jeśli notowania powrócą ponad 3,35-3,36 USD za funt, to nadal będą znajdować się poniżej linii średnioterminowego trendu spadkowego.
Złoto: Na wykresie złota sytuacja staje się coraz bardziej pesymistyczna. Strona podażowa zepchnęła wczoraj cenę kruszcu pod poziom 1700 USD za uncję, co oznaczało także naruszenie wsparcia w postaci linii krótkoterminowego trendu wzrostowego. Jednak obecnie barierą dla podaży pozostają okolice 1691 USD za uncję.
Srebro: Sytuacja na wykresie srebra pozostaje mało emocjonująca. Po czwartkowym silnym spadku, notowania kruszcu z powrotem wpadły w konsolidację. Na razie od dołu skutecznie ogranicza je poziom 30 USD za uncję, jednak wskaźniki obecnie sprzyjają stronie podażowej - linie MACD i RSI poruszają się w dół, a średnie ruchome są blisko wygenerowania sygnału sprzedaży.
Kukurydza: Spadki cen kukurydzy sięgnęły ważnego poziomu wsparcia - obecnie oscylują one tuż powyżej 606 USD za 100 buszli. MACD nadal sprzyja podaży, jednak dopiero zejście notowań pod szeroki obszar wsparcia w okolicach 575-600 USD za 100 buszli może doprowadzić do silniejszych przecen.
Pszenica: Notowania pszenicy wpadły w konsolidację tuż powyżej ważnego poziomu wsparcia w okolicach 600-603 USD za 100 buszli. Poruszające się w dół linie MACD, RSI czy Stochastic sprzyjają scenariuszowi spadkowemu, jednak dopiero pokonanie w/w wsparcia może doprowadzić do gwałtownych przecen.
Dorota Sierakowska
Analityk DM BOŚ SA





























































