REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ceny ropy w USA bez zahamowań - wciąż do góry, a będzie jeszcze drożej

2022-06-09 08:09
publikacja
2022-06-09 08:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Ropa naftowa w USA jest coraz droższa - surowiec kosztuje już ponad 122 USD za baryłkę. Brent na ICE zbliża się do 124 USD/b. W USA maleją zapasy benzyny, a sezon letnich podróży dopiero się rozpoczął - informują maklerzy.

Ceny ropy w USA bez zahamowań - wciąż do góry, a będzie jeszcze drożej
Ceny ropy w USA bez zahamowań - wciąż do góry, a będzie jeszcze drożej
fot. Roman Mikhailiuk / / Shutterstock

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na lipiec kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 122,42 USD, wyżej o 0,25 proc.

Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na sierpień jest wyceniana po 123,90 USD za baryłkę, w górę o 0,26 proc.

Zapasy benzyny w USA w ub. tygodniu spadły o 812 tys. baryłek do 218,18 mln baryłek - wynika z oficjalnych danych Departamentu Energii USA (DoE).

To najniższy poziom tych zapasów od 2014 r. i już 10 tydzień ich spadku, a tak długiego pasma zniżek zapasów benzyny nie było w USA od 2019 r.

Wakacje na giełdzie

Zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych wzrosły jednak w ub. tygodniu o 2,03 mln baryłek, ale w Cushing, hubie magazynowania i przesyłu ropy, spadły do najniższego poziomu od marca br.

Średnie 4-tygodniowe zapotrzebowanie na paliwa silnikowe wzrosło w USA do 9 mln baryłek dziennie, po raz pierwszy w tym roku, po weekendzie związanym z Dniem Pamięci, tradycyjnym początku letniego sezonu samochodowych podróży w USA.

Konsumpcja paliw w USA mocno rośnie pomimo tego, że cena detaliczna benzyny jest obecnie na rekordowym poziomie i zbliża się do 5 USD za galon.

"Zapasy benzyny w USA są obecnie bardziej zbliżone do poziomów, które zwykle widzieliśmy po koniec sezonu wakacyjnych wyjazdów, a tymczasem mamy przed sobą całe lato" - powiedział Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Groep NV, cytowany przez agencję Bloomberg.

"Spodziewamy się, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy rynek produktów rafineryjnych będzie się jeszcze bardziej zacieśniał, a to będzie sprzyjać dalszym wzrostom cen ropy" - dodał.

Minister energii Zjednoczonych Emiratów Arabskich, jednego z głównych producentów ropy w OPEC, ocenił, że ceny ropy jeszcze "nie są blisko szczytu", ponieważ zbliżające się odbicie chińskiego popytu na paliwa - po epidemii Covid-19, przyniesie coraz większą konsumpcję ropy.

"Przy obecnym tempie konsumpcji nie zbliżamy się jeszcze do szczytu (cen), ponieważ Chiny jeszcze +nie wróciły+ (na rynki paliw)" - powiedział minister energii ZEA Suhail Al-Mazrouei podczas konferencji w Jordanii.

"Chiny przyjdą z większą konsumpcją (paliw)" - ocenił.

Al-Mazrouei ostrzegł, ze bez większych inwestycji w sektor naftowy na całym świecie, kraje OPEC+ nie są w stanie same zagwarantować wystarczającej podaży ropy, ponieważ popyt na paliwa w pełni zaczyna się odradzać na świecie po pandemii Covid-19.

Przedstawiciel ZEA ocenił, że ceny ropy mogą osiągnąć "niewidziany" do tej pory poziom, jeśli z rynku zostanie całkowicie wycofana rosyjska ropa i gaz ziemny.

OPEC+ uzgodnił w ub. tygodniu, że w miesiącach letnich nieco szerzej "otworzy swoje kurki z ropą", jednak ustalony przez kraje sojuszu wzrost podaży ropy stanowi jedynie 0,4 proc. światowego popytu na surowiec w VII i VIII i następuje po tym, jak kraje OPEC+ miały trudności z osiągnięciem wcześniej ustalonych celów produkcyjnych.

"Jesteśmy w tyle o prawie 2,6 mln baryłek ropy dziennie, a to dużo" - wskazał Al-Mazrouei.

Komentarze przedstawiciela ZEA powtórzył też sekretarz generalny OPEC, Mohammad Barkindo, podkreślając mocno kwestię braku wolnych mocy produkcyjnych kartelu.

"Z wyjątkiem 2-3 członków, wszyscy pompują +na maksa+" powiedział Barkindo agencji Bloomberg. "Świat musi pogodzić się w tym brutalnym faktem" - dodał.

Ocenia się, że jedynie Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie mają jeszcze znaczne ilości niewykorzystanych mocy produkcyjnych, ale nawet to nie wystarczy, aby zrównoważyć braki w dostawach ropy spowodowane sankcjami krajów Zachodu na Rosję za jej atak zbrojny na terytorium Ukrainy. (PAP Biznes)

aj/ asa/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
laleszek
W maju import z Rosji do Chin wzrósł o 80% w porównaniu do maja 2021 r. - wynika z danych chińskiego urzędu celnego. To zdecydowanie najwyższa dynamika wśród głównych partnerów handlowych Państwa Środka.
roobo
Ceny w hurcie i na stacjach tak są zawyżone ,przed wojną cena baryłki ok. 90 dol.
cena dol. 4,1zł, a więc ,cena zakupu ropy w PL droższa ok 35%łącznie.
Obniżono vat o 15% w lutym .Prosty matematyczny wniosek- 5,1 cena na stacji z lutego + 35% =6,88zł,dodam przy tym że cena na giełdzie stanowi ok połowy ceny w hurcie. Mówią
Ceny w hurcie i na stacjach tak są zawyżone ,przed wojną cena baryłki ok. 90 dol.
cena dol. 4,1zł, a więc ,cena zakupu ropy w PL droższa ok 35%łącznie.
Obniżono vat o 15% w lutym .Prosty matematyczny wniosek- 5,1 cena na stacji z lutego + 35% =6,88zł,dodam przy tym że cena na giełdzie stanowi ok połowy ceny w hurcie. Mówią o sztucznie zawyżanych cenach węgla ,a milczą na temat cen paliw.
billbill85
Arabowie maja możliwość zwiększyć wydobycie ale tego nie robią.
Teraz mogą sprzedawać bardzo drogo ale światowa gospodarka nie wytrzyma wysokich cen ropy , dojdzie do kryzysu i wtedy OPEC będzie sprzedawał po 40$ .
genua1
Anale z USA prognozują że cena za baryłkę w 2023 będzie 175$, czyli możemy się spodziewać ceny w tej okolicy już nas przyzwyczajają. Możliwe że będzie drożej a na bankierze pojawi się artykuł" ekonomiści znowu zaskoczeni ceną baryłki. Nie powinno być takiego zawodu jak ekonomista i analityk. Te dwie grupy zawodowe są ciągle Anale z USA prognozują że cena za baryłkę w 2023 będzie 175$, czyli możemy się spodziewać ceny w tej okolicy już nas przyzwyczajają. Możliwe że będzie drożej a na bankierze pojawi się artykuł" ekonomiści znowu zaskoczeni ceną baryłki. Nie powinno być takiego zawodu jak ekonomista i analityk. Te dwie grupy zawodowe są ciągle zaskoczeni i nigdy nie trafiają z prognozami

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki