Ceny ropy naftowej na globalnych giełdach powróciły do mocnych spadków po porannych zwyżkach w czwartek. USA i Iran rozważają podjęcie działań mających na celu zakończenie bliskowschodniego konfliktu zbrojnego - informują maklerzy.


Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VI jest na NYMEX w Nowym Jorku po 92,66 USD - niżej o 2,55 proc.
Brent na ICE na VII jest wyceniana po 98,54 USD za baryłkę, w dół o 2,70 proc.
Wcześniej oba te benchmarki drożały.
W środę surowiec staniał o prawie 8 proc. na fali optymizmu co do możliwego zakończenia konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie.

Prezydent USA Donald Trump powiedział w środę, że USA otrzymają zapasy irańskiego wzbogaconego uranu. Ocenił przy tym, że Iran chce zawrzeć porozumienie i stwierdził, że "ma do czynienia z ludźmi, którzy bardzo chcą zawrzeć umowę".
Wcześniej Donald Trump zapowiedział, że wznowi bombardowania Iranu, jeśli Teheran "nie da tego, co zostało uzgodnione".
Dodał, że zawarcie porozumienia z Iranem otworzy cieśninę Ormuz dla wszystkich.
Według portalu Axios, obie strony zbliżają się do zgody w sprawie jednostronicowych, 14-punktowych ram porozumienia (memorandum of understanding), lecz jego zapisy nie zostały jeszcze uzgodnione.
Dokument ten ogłosiłby zakończenie wojny i otworzył 30-dniowy okres negocjacji nad szczegółami na temat m.in. otwarcia cieśniny, ograniczenia irańskiego programu nuklearnego i zniesienia sankcji USA.
Negocjowany jest m.in. okres zawieszenia wzbogacania uranu przez Iran oraz przekazanie zapasów już wzbogaconego uranu np. do USA.
Oczekuje się, że w najbliższych dniach Iran udzieli odpowiedzi na nową propozycję USA.
Analitycy wskazują, że prezydent USA Donald Trump jest pod presją, aby zakończyć wojnę USA z Iranem, ponieważ ceny energii w Stanach Zjednoczonych gwałtownie rosną, co potęguje obawy Amerykanów o jej dostępność.
Do tego 14-15 maja planowane jest w Pekinie spotkanie na szczycie prezydenta Trumpa z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem, a w tym tygodniu Chiny wezwały do szybkiego ponownego otwarcia cieśniny Ormuz.
"Prezydent USA wydaje się teraz mocno zainteresowany tym, aby Iran nie +storpedował+ jego spotkania z prezydentem Chin" - wskazał Will Todman, starszy pracownik naukowy w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych, w sekcji Bliskiego Wschodu.
"Stany Zjednoczone i Iran nigdy nie miały zamiaru pospiesznego dojścia do porozumienia ws. kompleksowej umowy, ale zgoda na pewne +ramy+ daje obu stronom czas i spokój" - podkreślił. (PAP Biznes)
aj/ asa/





























































