Na globalnych giełdach paliw ceny ropy zniżkują w trakcie wtorkowego handlu. Inwestorzy oceniają perspektywy popytu na paliwa na świecie w czasie wprowadzania w Chinach coraz większej liczby blokad w związku z epidemią Covid-19 i ograniczenia mobilności mieszkańców tego kraju - informują maklerzy.


Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VI kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 104,11 USD, niżej o 1,01 proc.
Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na VI jest wyceniana po 106,45 USD za baryłkę, w dół o 1,05 proc.
Inwestorzy oceniają sytuację na rynkach ropy, gdzie widać wyższy globalny popyt na paliwa, zwłaszcza w Ameryce Łacińskiej, gdy tymczasem podaż surowca pozostaje niska ze względu na unikanie przez nabywców rosyjskiej ropy w ramach obowiązujących sankcji Zachodu na Moskwę.
Od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę ponad 60 dni temu rynki ropy przeżywają burzliwy okres handlu. Teraz presję na notowania surowca wywierają wprowadzane w Chinach lockdowny w ramach walki z Covid-19 i realizacji rządowej strategii "Zero Covid".
"Obecnie mamy rekordowe dostawy paliw z USA, ale najprawdopodobniej to będzie tylko tymczasowy czynnik" - ocenia Will Sungchill Yun, starszy analityk ds. rynków surowcowych w VI Investment Corp.
"Rynek nadal może +doznawać wstrząsów+ w związku z perspektywą nałożenia zakazu importu rosyjkiej ropy do krajów UE i prowadzonymi w Chinach działaniami +Zero Covid+ w walce z obecną falą epidemii koronawirusa" - dodaje.
Rynki paliw zmagają się też z rosnącymi obawami inwestorów o możliwe spowolnienie gospodarcze, wysoką inflacją i coraz bardziej agresywną retoryką dotyczącą zaostrzania polityki monetarnej przez amerykańską Rezerwę Federalną, a to powoduje, że ceny ropy narażone są na duże wahania.
Tymczasem zbliża się spotkanie krajów sojuszu OPEC+ w sprawie określenia polityki dostaw ropy przez tę grupę w czerwcu.
Analitycy prognozują, że delegaci 23 krajów sojuszu OPEC+ podtrzymają swoje wcześniejsze ustalenia stopniowego zwiększenia co miesiąc dostaw surowca, o 430 tys. b/d, a kierowana przez Arabię Saudyjską grupa może odrzucić międzynarodowe apele o szersze otwarcie "kurków z ropą".
"Na tym etapie nic nie wskazuje na to, aby Saudyjczycy zmienili dotychczasowy kurs stopniowego łagodzenia dostaw ropy" mówi Helima Croft, strateg ds. rynku surowców w RBC Capital Markets LLC.
Wysokie ceny ropy naftowej na świecie nadal stanowią dyskomfort dla konsumentów, utrzymując się powyżej 100 USD za baryłkę, ale notowania znacząco cofnęły się ze szczytów, jakie osiągnęły po inwazji Rosji na Ukrainę, gdy ceny WTI dochodziły do 130 USD za baryłkę, a notowania Brent zbliżyły się do ok. 140 USD/b. (PAP Biznes)
aj/




























































