REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ceny ropy mogą spaść poniżej zera

2020-04-02 18:59
publikacja
2020-04-02 18:59
Dodaj Bankier.pl w Google

Kończące się możliwości składowania nadwyżek wydobywczych mogą zmusić producentów ropy do sprzedawania jej po cenach ujemnych - pisze portal CNN. Nie oznacza to jednak epoki taniego surowca, gdyż po kryzysie, ceny prawdopodobnie znacząco pójdą w górę.

fot. Regis Duvignau / / FORUM

Z powodu koronawirusa producenci przeżywają obecnie największy od 18 lat spadek zapotrzebowania na ropę naftową - odnotowuje CNN. Autostrady są puste, samoloty uziemione, fabryki wstrzymują działalność, a rynek ropy jest zalewany tanim surowcem przez prowadzące wojnę cenową Arabię Saudyjską i Rosję.

Również producenci z USA nie chcą jako pierwsi znacząco ograniczać wydobycia. Tym samym wysoka podaż trafia na rekordowo niski popyt.

To może oznaczać - ostrzega CNN - że niedługo zabraknie miejsca na składowanie surowca. Magazyny, rafinerie, terminale, ropociągi, a nawet zbiornikowce nie będą miały możliwości przyjmowania nowych dostaw.

Wakacje na giełdzie

"Głównym zmartwieniem producentów przestanie być wkrótce opłacalność wydobycia ropy, ale to czy będą ją mogli gdziekolwiek składować" - stwierdza w swoim raporcie firma JBC Energy. Według jej danych nawet 6 mln baryłek dziennie może w kwietniu "być bezdomnych", a w maju liczba ta może wzrosnąć do 7 milionów.

Jak zauważa CNN, niektórzy producenci w celu pozbycia się surowca będą musieli w takiej sytuacji dopłacać odbiorcom, ustalając cenę poniżej zera. Już przed tygodniem - jak odnotowuje agencja Bloomberga - ropa ze stanu Wyoming była licytowana za minus 19 centów za baryłkę.

Nie jest to jednak sytuacja bezprecedensowa na rynku surowcowym. W zeszłym roku cena za część dostaw gazu z Teksasu na dwa tygodnie spadła poniżej zera. Brakowało na niego miejsca w gazociągach, producentom opłacało się więc dopłacać handlowcom.

Po pandemii świat może jednak przeżyć szok naftowy - ocenia CNN. Brak miejsca zbytu prawdopodobnie zmusi wielu producentów do wstrzymania wydobycia, ale po rynkowym odbiciu jego wznowienie nie jest proste.

Według Jeffreya Currie'go z banku Goldman Sachs w przyszłym roku cena ropy może osiągnąć pułap "znacznie wyższy niż 55 USD" za baryłkę. Dzisiejsza nadpodaż taniego surowca może się więc przerodzić w niedobór, powodując szok popytowy "na skalę historyczną" - ostrzega analityk.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)

mobr/ fit/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
eresan
Działania rządów państw i zarządów największych korporacji zaczynają przypominać bieg kury z obciętą głową po polu minowym...
1as
Jak cena pieniądza może być ujemna, to czemu nie surowców...
sel
Pytanie jest jedno najważniejsze jak długo producenci surowców dadzą się nabierać na te sztucznie zaniżone papierowe ceny i zaczną sprzedawać po swoich jak właśnie rozjechało się złoto i srebro.., dwa razy droższe prawdziwe od papierowego.
liczygrosz
Czemu sztucznie ? Zastopowanie gospodarki światowej przez koronawirusa nie jest na papierze podobnie, tak samo jak niskie koszty wydobycia tego surowca w niektórych krajach.
sel
Górnicy też zaczną chorować na wirusa i zamkną kurek na wszystkie surowce.
tindala
Nieaktualne. Ruscy ukorzyli się przed Saudami i cięcia produkcji uzgodnione.
dolar36
właśnie dlatego ten chory system musi upaść!
staryznajomy
Lotos kiedys tez jacyś anale wyceniali na....0 zlotych.
warszawyak
no tak ale nie za każdy pieniądz nabędziesz ropę czy złoto ? Bogaci zwsze dyktowali warunki .
fermax
$$$ sie drukują..na co komu ropa, świna, kura..przeciez to smierdzi a kasa nie i da sie za nia kupic to wszystko...

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki