Notowania miedzi na giełdzie metali LME w Londynie spadają podczas czwartkowego handlu, a inwestorzy czekają na ożywienie popytu na metal w Chinach, które zużywają najwięcej metali bazowych na świecie - informują maklerzy.


Miedź w dostawach 3-miesięcznych na LME jest wyceniana niżej o 0,8 proc. - po 13 212,50 USD za tonę.
Na Comex w Nowym Jorku miedź kosztuje 6,0350 USD za funt, w dół o 0,17 proc.
Na giełdzie metali SHF w Szanghaju miedź jest wyceniana po 102 530 juanów za tonę, wyżej o 0,08 proc.
We wtorek - po długiej noworocznej przerwie - na rynki powrócili inwestorzy w Chinach, a inwestorzy czekają na ożywienie popytu na metal w kraju, który zużywa najwięcej metali bazowych na świecie.

"Metalom przemysłowym brakuje na razie nowych impulsów do zwyżek cen" - mówi Aces Zhou, trader KS Commodities Ltd.
"Wielu chińskich producentów wznowi działalność dopiero na początku przyszłego miesiąca" - dodaje.
Analitycy wskazują, że w czasie noworocznej przerwy w Chinach nagromadziło się więcej miedzi niż zwykle.
Rosną też zapasy miedzi monitorowane przez giełdy w Londynie i Nowym Jorku, a to jest oznaką słabszego popytu fizycznego po tym, jak w styczniu ceny czerwonego metalu osiągnęły rekordowy poziom, czemu sprzyjały zmiany w polityce handlowej USA i zakłócenia w dostawach miedzi w kopalń na świecie.
Na zakończenie poprzedniej sesji miedź na LME kosztowała 13 322,00 USD za tonę, wyżej o 156 USD.
W trakcie środowego handlu metal zyskiwał nawet 1,4 proc. i był wyceniany po 13 350 USD/t. po tym, jak we wtorek zdrożał o 2,3 proc.
Pod koniec stycznia miedź osiągnęła rekordowe ponad 14.527 USD za tonę. (PAP Biznes)
aj/ asa/































































