REKLAMA

Ceny energii rosną w całej Europie. Podwyżkom nie ma końca

2021-11-02 06:25
publikacja
2021-11-02 06:25
Ceny energii rosną w całej Europie. Podwyżkom nie ma końca
Ceny energii rosną w całej Europie. Podwyżkom nie ma końca
fot. Brett Sayles / / Pexels

Rosnące ceny surowców energetycznych i bezprecedensowo wysokie koszty zakupu uprawnień do emisji CO2 w unijnym systemie ETS - to główne czynniki, które przekładają się na rekordowe wzrosty cen energii na europejskich rynkach. W I połowie roku według Eurostatu podwyżki objęły 16 z 27 rynków. Ostatnie tygodnie przyniosły kolejne wzrosty cen prądu. Niektóre z krajów podejmują działania na rzecz ich obniżania i ochrony odbiorców, np. obniżają podatki za energię elektryczną. Możliwe, że interweniować będzie również Komisja Europejska, jeśli wysokie ceny energii znacząco ograniczą konkurencyjność unijnego przemysłu.

Jak podaje Polski Instytut Ekonomiczny, we wrześniu średnio ważona cena energii elektrycznej na rynku dnia następnego wynosiła 465,70 zł za MWh, co oznacza wzrost o ponad 20 proc. w stosunku do ceny z poprzedniego miesiąca i aż o 91 proc. w ujęciu rocznym.

- Ceny energii elektrycznej rosną zarówno w Polsce, jak i w Europie. Musimy się do tego przyzwyczaić, że ceny energii elektrycznej nie będą stabilne - mówi agencji Newseria Biznes prof. dr hab. inż. Wojciech Suwała, kierownik Katedry Zrównoważonego Rozwoju Energetycznego na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Z danych Eurostatu wynika, że w I półroczu br. odnotowano wzrost cen energii elektrycznej w 16 z 27 państw UE. - Te wzrosty wynikają z wielu przyczyn, bo oprócz rynku energii elektrycznej ostatnio obserwowaliśmy też m.in. silny wzrost cen paliw, benzyny i oleju napędowego. To są skutki działania normalnych praw rynkowych - mówi prof. Wojciech Suwała. - Jeżeli zgodziliśmy się na wolny rynek energii elektrycznej, to musimy się zgodzić na to, że te ceny raz będą wysokie, raz niskie.

Sytuacja w Polsce nie jest więc na tym tle niczym dziwnym, zwłaszcza że w innych krajach UE ceny na giełdach energii wzrosły znacząco w ostatnich miesiącach. We wrześniu br. hurtowe ceny energii w Polsce były jednymi z najniższych na kontynencie. Rynki np. w Hiszpanii, Francji i Niemczech notowały w tym samym czasie rekordowe skoki cen energii na giełdach. Były one wyższe o nawet 30-50 proc. w porównaniu do naszego kraju.

- Ceny wzrosły na rynku energii i są wyższe o kilkadziesiąt procent. Jednak trzeba sobie powiedzieć, że w innych krajach Europy te ceny wzrosły nawet bardziej, w Polsce ten przyrost nie jest diametralnie wysoki - mówi kierownik Katedry Zrównoważonego Rozwoju Energetycznego na krakowskiej AGH.

Największy wpływ na drożejące ceny energii na europejskich giełdach miały w tym roku bezprecedensowe koszty zakupu uprawnień do emisji CO2 w systemie ETS. Tylko na przestrzeni ostatnich czterech lat wzrosły one o 1200 proc. - z ok. 5 euro do ponad 60 euro za tonę. Obowiązkowy dla firm energetycznych zakup uprawnień do emisji CO2 w tej chwili stanowi 50 proc. kosztów energii i to właśnie jest jedną z głównych przyczyn szalejących cen.

- Ponieważ w Polsce prawie 70 proc. energii elektrycznej wytwarza się z węgla kamiennego i brunatnego, to wskaźniki emisji CO2 na megawatogodzinę są wysokie. Wzrost cen uprawnień do emisji CO2 przeniósł się na ceny energii elektrycznej wytwarzanej w Polsce - mówi prof. Wojciech Suwała.

Unijny system handlu emisjami, tzw. ETS, jest kluczowym elementem polityki UE na rzecz walki ze zmianami klimatu i podstawowym narzędziem służącym do zmniejszania emisji gazów cieplarnianych. Środki ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 trafiają do budżetu danego państwa i przynajmniej w połowie powinny być przeznaczane m.in. na inwestycje sprzyjające redukcji emisji gazów cieplarnianych i system wsparcia dla odbiorców energii.

- Są projektowane zmiany w tym systemie. Jednak one zmierzają raczej w kierunku rozszerzenia na transport i budownictwo. W Niemczech wprowadzono już taki system, że za emisję CO2 będą płacić również użytkownicy gazu, nawet w domach i mieszkaniach. W tym kierunku zmierza modyfikacja systemu ETS. Jeśli nasz rząd i rządy w innych krajach stwierdzą, że te wysokie ceny do uprawnień do emisji CO2 pogarszają konkurencyjność europejskiego przemysłu, to być może skłoni Komisję Europejską do działań na rzecz ich obniżenia. KE ma mechanizmy, które pozwalają jej wypuścić pewną dodatkową liczbę uprawnień do emisji i w ten sposób obniżyć ceny - mówi ekspert krakowskiej AGH.

Dodatkowymi czynnikami cenotwórczymi były w ostatnim roku również mniejsza produkcja energii w odnawialnych źródłach energii i rosnące dynamicznie zapotrzebowanie na energię. To ostatnie jest efektem ożywienia gospodarczego, które wystąpiło po miesiącach lockdownu i ograniczeń wprowadzonych w związku z trwającą pandemią COVID-19.

Z analiz Komisji Europejskiej wynika, że obecne wzrosty cen energii elektrycznej na giełdach są związane również z bezprecedensowo wysokimi wzrostami cen gazu. Eksperci PIE wyjaśniają, że te z kolei rosną przez większe zapotrzebowanie na dostawy do Azji, zwłaszcza Chin, oraz w związku z polityką rosyjskiego Gazpromu, który mimo większego popytu nie zwiększa dostaw. Uzasadnia to koniecznością uzupełnienia krajowych magazynów. Gaz dla wielu krajów UE jest podstawowym surowcem służącym do wytwarzania energii - jak podaje PIE, około 1/3 energii wykorzystywanej przez gospodarstwa domowe w Europie pochodzi z gazu. W tym obszarze rządy poszczególnych państw podejmują działania na rzecz ochrony odbiorców, m.in. obniżając podatki. Przykładowo włoski rząd twierdzi, że bez jego interwencji (pakiet 3 mld euro na stabilizację cen energii i gazu) ceny energii elektrycznej wzrosłyby o 40 proc., a gazu o 30 proc. Z kolei Litwa planuje zamrozić ceny ogrzewania do stycznia 2022 roku i rozłożyć podwyżki na kolejnych pięć lat.

Ze strony państw członkowskich UE rośnie presja na Komisję Europejską, aby podjęła ona działania interwencyjne, które pozwolą na ustabilizowanie cen energii. Te są już bowiem problemem dla setek milionów europejskich gospodarstw domowych, w których szybko rośnie zjawisko ubóstwa energetycznego. Ponadto wysokie ceny energii obniżają konkurencyjność firm i europejskiego przemysłu.

- Oczywiście tutaj są pewne możliwości działania, choć niewielkie, bo Komisja Europejska raczej nie ustali jakiejś górnej granicy cen, bo to nie jest tak, że przedsiębiorstwa energetyczne są winne tej sytuacji - mówi prof. Wojciech Suwała. - Nie możemy ograniczać cen, bo to wpłynie negatywnie na funkcjonowanie przedsiębiorstw wytwarzających energię elektryczną czy dystrybuujących energię elektryczną. To, co Komisja Europejska i nasz rząd mogą zrobić, to wspierać tzw. odbiorców wrażliwych, czyli grupy społeczeństwa o niskich dochodach, dla  których udział kosztów energii w budżetach jest bardzo wysoki i dla których ten wzrost cen może być wręcz katastrofalny. I takie projekty już się pojawiają.

Źródło:
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (14)

dodaj komentarz
jko55
i bardzo dobrze ze drożeje
energia ma byc droga
bedzie
mniej lamp sie swieciło
mniej samochodów jezdziło
mniej samolotów
mniej żarło maców i burgerów
bardzo dobrze
normalizacja w końcu
prs
Bruksela "usprawnia" - Ty placisz..

Ktos "zdziwiony"?..
1984
"W Niemczech wprowadzono już taki system, że za emisję CO2 będą płacić również użytkownicy gazu, nawet w domach i mieszkaniach. W tym kierunku zmierza modyfikacja systemu ETS. "

To nie tak! Ogrzewanie indywidualne w całej Europie nie podlega EU ETS. Za emisję CO2 przy produkcji ciepła MUSZĄ płacić
"W Niemczech wprowadzono już taki system, że za emisję CO2 będą płacić również użytkownicy gazu, nawet w domach i mieszkaniach. W tym kierunku zmierza modyfikacja systemu ETS. "

To nie tak! Ogrzewanie indywidualne w całej Europie nie podlega EU ETS. Za emisję CO2 przy produkcji ciepła MUSZĄ płacić jedynie odpowiednio duże ciepłownie i elektrociepłownie. W Niemczech ich prawie nie ma, to głównie problem Danii i Polski.

Opłaty o których mowa w cytacie to podatek niezależny od EU ETS nałożony przez niemiecki rząd na paliwa i gaz ziemny. Mały podatek bo o ile dobrze pamietam odpowiada ok. 20 euro za tonę CO2 podczas gdy w EU ETS jest 60 euro. Co ważne UE NIE PRZYDZIELA żadnych limitów na w/w niemiecki podatek wiec w 100% trafia do ich budżetu. I mogą sobie zrobić z mim co zechcą. W przypadku UE ETS nałożonego na polskie ciepłownie przydział CO2 jest ZA MAŁY więc część uprawnień należy kupić za granicą. A to co trafi do naszego budżetu musi być wydane w/g wytycznych UE.

Widzicie tę drobną różnicę między opodatkowaniem ciepła w Niemczech i Polsce? Czegoś wam nie przypomina? Jak dla mnie to klasyczny orwellowski podział na równych i równiejszych.
men24a
Ceny energii rosną wszędzie tak jak inflacja jest wszędzie, tylko że w Polsce największa i tu pies pogrzebany. Dziękujemy za tanie państwo.

O 941 proc. zdrożał gaz na giełdach europejskich, na których musi się zaopatrywać Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo - mówił w środę w Sejmie wicepremier, minister
Ceny energii rosną wszędzie tak jak inflacja jest wszędzie, tylko że w Polsce największa i tu pies pogrzebany. Dziękujemy za tanie państwo.

O 941 proc. zdrożał gaz na giełdach europejskich, na których musi się zaopatrywać Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo - mówił w środę w Sejmie wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Dodał, że PGNiG nie podniosło ceny i dziś "niweluje te podwyżki własnymi staraniami".

Ziobro mówił, że za problemy z Czechami odpowiadają Niemcy, a Morawiecki uważa, że za wysokie ceny energii odpowiada Rosja. Oczywiście za brak funduszy z UE odpowiada Tusk
men24a
Z danych Eurostatu wynika, że w I półroczu br. odnotowano wzrost cen energii elektrycznej w 16 z 27 państw UE..........oczywiście w tych 16 państw gdzie odnotowano wzrost energii jest Polska. Czy ktoś jest zdziwiony? Polski wungiel zdrożał
1984 odpowiada men24a
Zauważyłem, że nagle Sasin stał sie dla Ciebie autorytetem. Tak często go cytujesz. Ja nie zmieniłem zdanie o jego osobie: bredził w czasie wyborów kopertowych, bredzi w sprawie gazu. Klasyczny polityk marki BMW: bierny, mierny ale wierny.

https://www.epexspot.com/en/market-data

Po raz kolejny linkuję dane
Zauważyłem, że nagle Sasin stał sie dla Ciebie autorytetem. Tak często go cytujesz. Ja nie zmieniłem zdanie o jego osobie: bredził w czasie wyborów kopertowych, bredzi w sprawie gazu. Klasyczny polityk marki BMW: bierny, mierny ale wierny.

https://www.epexspot.com/en/market-data

Po raz kolejny linkuję dane do giełdy EPEX bo jak zwykle siejesz propagandę niezgodną z faktami. Prąd na giełdzie podrożał w całej EU. Eurostat podaje informacje o cenie energii elektrycznej dla klientów końcowych i nie wszędzie w/w wzrost został zdyskontowany. Np. w Polsce prąd JESZCZE NIE PODROŻAŁ. Z naciskiem na jeszcze bo od wzrostu kosztów związanych z EU ETS (60 euro za tonę CO2!), ceny gazu itp nie uciekniemy. A kto sprawił, że CO2 stało się zwykłym instrumentem spekulacyjnym? Kto walczy z węglem zwiększajac do granic możliwości popyt na gaz?

Wiem, że nigdy nie przyjmiesz do wiadomości prawidłowej odpowiedzi. Podobnie jak tego, że prąd w Polsce coraz częściej jest aż 2x TAŃSZY niż w Niemczech czy Francji. I nie dlatego, ze jesteśmy liderami w wykonywaniu zaleceń UE w/s zazieleniania...

men24a odpowiada 1984
Sasin, Suski, Pawłowicz, Kaczyński, historyk Morawiecki, to oni dzisiaj trzęsą ta gospodarką, którą zachwalasz codziennie, czy coś przeoczyłem ?
demeryt_69
Rudy ma inny POmysł: "VAT na prąd, gaz i paliwa należy obniżyć do zera" :)

300_pala
Jak to powiedział Jarozbaw : trzeba mieć odwagę
xyzq
Ciekawe mamy czasy, oto właśnie UE dostaje z liścia od "niewidzialnej ręki rynku", którą to rękę sobie sama wyhodowała ;) Mam tylko nadzieję, że jesień i zima będą ciepłe, bo czeka nas jeszcze kilka takich strzałów, niekoniecznie tylko z liścia...

Powiązane: Kryzys energetyczny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki