Wzrost cen ropy wywołują obawy, że ograniczenia w wydobyciu sprawią, że światowa produkcja nie będzie nadążać za rosnącym popytem.Kurs ropy crude wzrósł wczoraj do 53,80 dolara za baryłkę, a cena baryłki ropy Brent osiągnęła poziom 50,55 dolara.
Szkody wyrządzone przez huragan Ivan przed czterema tygodniami wciąż ograniczają wydobycie z obszaru Zatoki Meksykańskiej. Dzienne wydobycie z tego rejonu jest zmniejszone o 475 tys. baryłek ropy dziennie. Z Zatoki Meksykańskiej pochodzi jedna czwarta wydobywanej przez Stany Zjednoczone ropy.
Nasila się strajk pracowników norweskich spółek wydobywczych i możliwe są dalsze ograniczenia wydobycia. Norwegia jest trzecim eksporterem ropy naftowej na świecie.
Dodatkowe ograniczenia produkcji może wywołać trwający od wczoraj strajk generalny w Nigerii. Po rebelii na początku miesiąca to kolejne ograniczenia eksportu z tego kraju. Z Nigerii pochodzi 3% światowej produkcji ropy naftowej.
M.C.
Na podst. Reuters, CNN




























































