Ten sam silnik co w sedanie, ta sama moc, to samo przyspieszenie, inne nadwozie – oto CTS-V w wersji Coupe.
Nie ma co się spodziewać nowości w konstrukcji auta – samochód otrzymał dokładnie taką samą płytę podłogową co sedan. Samo nadwozie prócz nowych kształtów zostało nieco obniżone, skrócone, natomiast nieznacznie poszerzono tylną oś.

Pod maską również nie ma niespodzianki – auto otrzymało silnik z wersji czterodrzwiowej, czyli widlastą, ośmiocylindrową jednostkę wspomaganą kompresorem o pojemności 6,2 litra generującą 556 KM i 747 Nm maksymalnego momentu obrotowego, która rozpędza CTS-V Coupe do 60 mil (96 km/h) w czasie 3,9 sekundy. Do wyboru będą dwie skrzynie biegów – sześciobiegowy „manual” oraz sześciostopniowa przekładnia automatyczna z możliwością zmiany biegów za pomocą łopatek przy kierownicy. Samochód wyposażono w system Magnetic Ride Control dający możliwość regulacji stopnia twardości zawieszenia oraz układ hamulcowy Brembo z sześciotłoczkowmi zaciskami z przodu oraz czterotłoczkowymi z tyłu. Opcjonalnie CTS-V Coupe można doposażyć w sportowe siedzenia Recaro oraz pomalować go nową barwą lakieru.

Więcej szczegółów oraz zdjęcia wnętrza auta poznamy zapewne w momencie oficjalnej prezentacji podczas nadchodzącego salonu motoryzacyjnego w Detroit.




(ss)



























































