Bank Wells Fargo postanowił odebrać dodatkowe wynagrodzenia, jakie otrzymali John Stumpf – były szef banku i Carrie Tolstedt, która uważana jest za winną skandalu związanego z otwieraniem kont widm na nazwiska klientów. Oboje muszą oddać w sumie 75 milionów dolarów amerykańskich.
Sprawa zakładania przez pracowników kont i kart kredytowych klientom bez ich wiedzy wypłynęła w ubiegłym roku. W wyniku dochodzenia ujawniono, że wyśrubowane plany sprzedażowe nakładała Carrie Tolstedt, szefowa departamentu, w którym zwolniono za te praktyki ponad 5000 pracowników. Teraz ona, jak i były prezes, muszą oddać część przydzielonych im odpraw – donosi portal CNBC.
Cele sprzedażowe jakie nakładała Tolstedt na swoich pracowników poskutkowały największą karą w historii ustaloną przez Consumer Financial Protection Bureau – 185 milionów dolarów. Pomimo tego Tolstedt otrzymała wraz z odejściem z firmy 125 milionów dolarów w akcjach, co powiększyło wynagrodzenie za 2015 rok (9 mln dolarów) i dodatek (7,3 mln dolarów w akcjach i gotówce). Teraz będzie musiała z tego oddać 47,3 mln dolarów.
Zwrot dotyczy także byłego prezesa Wells Fargo – Johna Stumpfa. Ze względu na brak podjęcia jakichkolwiek kroków zmierzających do ukrócenia praktyk swojej podwładnej musi oddać 28 mln dolarów poza 41 mln nagrody, z której zrezygnował w czasie odejścia w październiku ubiegłego roku.
MG



























































