REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Były szef Volkswagena podejrzany o oszustwa podatkowe

2018-07-29 21:37
publikacja
2018-07-29 21:37

Niemiecka prokuratura prowadzi postępowanie przeciwko byłemu szefowi koncernu Volkswagen Martinowi Winterkornowi w związku z podejrzeniem niepłacenia należnych podatków - poinformowała w niedzielę agencja dpa.

fot. REUTERS/Fabrizio Bensch / / FORUM

Uzyskała ona potwierdzenie prawdziwości doniesień tygodnika "Bild am Sonntag", który, powołując się akta sprawy, napisał, że chodzi między innymi o przekazanie w ciągu ostatnich dwóch lat łącznie około 10 mln euro na konta w Szwajcarii.

Na pytanie dpa, czy nowe śledztwo ma coś wspólnego z postawionymi wcześniej Winterkornowi zarzutami współudziału w aferze z manipulowaniu pomiarami toksyczności spalin w silnikach Diesla, jego adwokat Felix Doerr odpowiedział, że nie. Jak jednocześnie dodał, zamierza podjąć kroki prawne wobec prowadzącej dochodzenie prokuratury w Brunszwiku. "Rozważamy złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa ujawnienia tajemnic służbowych" - zadeklarował.

"Szczegółowe raporty z używania kart kredytowych, wyciągi z kont i pełnomocnictwa bankowe pana Winterkorna leżą teraz na biurkach 39 obrońców innych podejrzanych o udział w aferze spalinowej. Przy tym prywatne stosunki majątkowe pana Winterekorna nie mają z dochodzeniem nic wspólnego" - zaznaczył Doerr. Powołując się na akta śledztwa, "Bild am Sonntag" z detalami opisał poszczególne zakupy Winterkorna, wypłaty premii oraz dokonywane na rzecz członków rodziny przelewy.

Postępowanie dotyczące nadużyć podatkowych wszczęła w ubiegłym roku prokuratura w Monachium w związku z podejrzeniem prania pieniędzy, zgłoszonym przez obsługujący Winterkorna bank. Ponieważ śledczy przypuszczali, że istnieją w tej sprawie odniesienia do skandalu dieslowskiego, dochodzenie przejęła zajmująca się tą aferą prokuratura w Brunszwiku, której przesłano pięć tomów akt.

Wakacje na giełdzie

Z akt tych wynika, że w latach 2016 i 2017 Winterkorn przelał znaczne sumy ze swego konta w banku Sparda w Norymberdze na konto powiernicze swego doradcy podatkowego. Stamtąd pieniądze trafiły w formie depozytów do banku Vontobel w szwajcarskim Zurychu, a jeden z tych depozytów zaksięgowano jako własność żony Winterkorna. Śledczy zakładają, że część przelewów była darowiznami, od których należało zapłacić stosowny podatek w kwocie ponad pół miliona euro.

Według Doerra transfer pieniędzy z niemieckiego banku do Szwajcarii odbywał się w sposób całkowicie legalny. "W opinii doradcy podatkowego pana Winterkorna procedura taka nie podlega jakiemukolwiek opodatkowaniu" - powiedział adwokat byłego szefa Volkswagena.

W podstawowym śledztwie dotyczącym afery dieslowskiej Winterkorn oraz obecny szef Volkswagena Herbert Diess i obecny prezes rady nadzorczej tego koncernu Hans Dieter Poetsch usłyszeli zarzut manipulowania rynkiem, a sam Winterkorn ponadto zarzut oszustwa. Dalszych 39 osób prokuratura w Brunszwiku podejrzewa o wprowadzanie zmian do komputerowego oprogramowania systemu neutralizacji tlenków azotu w spalinach, sześć o podawanie fałszywych danych na temat emisji dwutlenku węgla, a jedną o podżeganie do wymazywania danych komputerowych.

Winterkorn ustąpił ze stanowiska prezesa zarządu Volkswagena we wrześniu 2015 roku tuż po przyznaniu się przez koncern do zainstalowania w łącznie około 11 mln samochodów oprogramowania, pomagającego fałszować wyniki pomiarów zawartości tlenków azotu w spalinach silników Diesla. Oprogramowanie to, znane pod angielską nazwą "defeat device" (urządzenie udaremniające), w celach oszczędnościowych wyłączało system neutralizowania tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji samochodu i włączało go po rozpoznaniu, że silnik poddawany jest testom.

Volkswagen znalazł się w ten sposób w centrum największego skandalu, jaki dotknął w ostatnich latach globalną branżę motoryzacyjną. Stoi obecnie w obliczu wieloletnich procesów sądowych oraz miliardowych kar za łamanie przepisów o normach technicznych i ochronie środowiska. (PAP)

dmi/ kar/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
igła
Jako karę dodatkową proponuję by miał obowiązek noszenia na prawym ramieniu opaski o szerokości min. 10cm z napisem OSZUST (w kilku językach).

Zdaje się że Niemcy kiedyś już wprowadzili coś podobnego.
kimdzongtusk
Ciekawe, że ci najbogatsi co nie muszą oszukiwać na podatkach bo mają więcej niż są w stanie skonsumować, właśnie najbardziej oszukują. Chciwość to grzech.
matpoz1
Chciwość państwa to jeszcze większy grzech, nie dość że jego pensja opodatkowana jest na poziomie pewnie z 70% wraz z wszystkimi podatkami, mylnie nazywanymi składkami. To jeszcze socjaliści narzucają podatki od majątku, za sam fakt posiadania, to jest po prostu chore.
januszbizensu
Podatek od dawania pieniędzy żonie, to oni walczą z dyskryminacją czy dyskryminują ?
janusz_cebula
Nie może być!
Niemiec, szef największej niemieckiej firmy OSZUSTEM?
Nieprawdopodobne ;).
karbinadel
No cóż, skoro oszustem został mianowany nawet idol Christiano Ronaldo, to co się dziwić, że trzepią prezesa, który i tak nie miał dobrej prasy
matpoz1 odpowiada karbinadel
Nie dziwię się im, jak bym miał możliwości też bym uciekał przed haraczem dla państwa socjalnego, które potrafi jeden dochód opodatkować kilka razy.

Powiązane: Dieselgate - afera w Volkswagenie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki