Jak się okazuje, incydent z granatnikiem jest pożądanym wpisem w CV, by dostać się do zarządu Piast Gliwice. Były szef policji Jarosław Szymczyk znalazł nową pracę, Nie wszyscy są zadowoleni z tego transferu. Do tej grupy należy m.in. prezydentka Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka.


Wielomilionowe długi, o których rada nadzorcza nie odwoływała właścicieli, to nie jedyne zamieszanie wokół Piasta Gliwice. Okazało się, że mniejszościowy udziałowiec - przedsiębiorca Zbigniew Kałuża, który posiada 34 proc. - powołał do rady nadzorczej generała Jarosława Szymczyka.
Nie byłaby to niespodzianka - przecież były komendant nie ukrywał, że pochodzi z Gliwic, jest fanem Piasta, a jako emeryt ma wolny czas do spożytkowania, gdyby nie incydent z granatnikiem z Ukrainy, kontrowersyjne rozkazy podczas rozpędzania protestów kobiet czy opozycji. Do tego, jak informuje "Gazeta Wyborcza" w Piaście Gliwice pracuje jego córka. Za zasiadanie w radzie nadzorczej były komendant ma otrzymywać wynagrodzenie w wysokości 3,3 tys. zł miesięcznie (brutto).
Po ujawnieniu nominacji byłego komendanta podniosły się głosy sprzeciwu - m.in. prezydentki Gliwic Katarzyny Kuczyńskiej-Budki, która reprezentuje udziałowca większościowego, czyli miasto.
"Zadłużenie Piasta, o skali którego miasto, jako większościowy udziałowiec, nie ma pełnej wiedzy, to zdumiewająca sytuacja, za którą odpowiada i była rada nadzorcza i byłe władze miasta. By wyjść z tego impasu, miasto wskazało wczoraj do rady trzy osoby, których kompetencje pomogą ocenić sytuację w Piaście. Mniejszościowy udziałowiec - Zbigniew Kałuża - skorzystał ze swych uprawnień, jakie gwarantuje mu kodeks spółek handlowych, i wskazał do rady nadzorczej Jarosława Szymczyka. Dlatego dzisiaj, w trosce o wizerunek klubu, zwróciłam się do Zbigniewa Kałuży by zmienił przedstawiciela w radzie nadzorczej" - napisała Kuczyńska-Budka na Facebooku.
Teraz wszystko zależy od Zbigniewa Kałuża - czy wskaże innego kandydata, czy będzie obstawał przy obecnym.
Szymczyk zrezygnuje ze stanowiska w Piaście Gliwice
We wtorek, 18 czerwca, Kałuża poinformował, że przeprowadził w urzędzie miasta długie rozmowy z nową prezydent Gliwic. - Podjęliśmy decyzję z panią prezydent, że będziemy dalej współpracować. Cieszę się z tego – powiedział Kałuża i dodał, że Jarosław Szymczyk w środę zrezygnuje z zasiadania w radzie nadzorczej - poinformował money.pl
opr. aw































































