Pierwszy etap projektu zakładał budowę pięciogwiazdkowego hotelu Sheraton. Potem miał powstać biurowiec oraz zostać odnowiona znajdująca się obok stara drukarnia. Rozpoczęcie prac planowano natychmiast po ukończeniu budowy hotelu. Termin jednak był kilkakrotnie przesuwany. Przedstawiciele spółki COB twierdzą, że zależy im na tym, by jak najszybciej na teren przy ul. Roosevelta wjechały buldożery. Najprawdopodobniej stanie się to na przełomie października i listopada tego roku.
Nie na papierze
Znajdujący się obok hotelu Sheraton biurowiec ma mieć sześć pięter. Powstanie też dwupoziomowy parking na 143 miejsc, z wjazdem od ulicy Zwierzynieckiej. Na parterze obiektu, czyli 1100 metrach kwadratowych znajdzie się część handlowa. Pozostałe piętra zostaną przeznaczone na biura. Powierzchnia całego budynku wyniesie ponad 13.000 metrów kwadratowych. Projekt biurowca wykonała pracownia architektoniczna „Mat” z Gdańska. Budowa potrwa 20 miesięcy, a jej koszt wyniesie około 32 milionów euro. Na razie jednak nie ma potencjalnych najemców. – Przyszli użytkownicy budynku dają nam do zrozumienia, że najpierw oczekują, że biurowiec powstanie – mówi Ireneusz Pińczak, prezes zarządu COB. – Potem dopiero można rozmawiać o ewentualnych umowach.
Kto chce zabytek?
Władzom spółki zależy na znalezieniu inwestora, który byłby zainteresowany także zabytkową drukarnią. Według pierwotnych założeń jej pomieszczenia miały być przeznaczone na biura. – Mamy dwie koncepcje. Pierwsza z nich zakłada najpierw modernizację drukarni i niemal jednoczesną budowę biurowca. Druga przewiduje powstanie tylko budynku biurowego i szukanie strategicznego inwestora lub najemcy na drukarnię, w której nie będzie biur – objaśnia Pińczak, prezes zarządu COB. Jak przyznaje Ireneusz Pińczak spółka skłania się ku drugiemu rozwiązaniu. Z przeprowadzonych wspólnie z biurem nieruchomości Cushman & Wakefield analiz wynika, że obecna sytuacja na rynku powierzchni biurowych jest niekorzystna, co nie wróży powodzenia planowanemu projektowi. – Na rynku nieruchomości znacznie wzrosły koszty wykonania, a spadły ceny wynajmu lokali – wyjaśnia Pińczak. – Nie pozwoliłoby to nam na odzyskanie włożonego w modernizację drukarni kapitału, a co za tym idzie, budynek by na siebie nie zarabiał. Dlatego Centrum Obsługi Biznesu zamierza przeznaczyć drukarnię na inny cel. Władze spółki chcą, aby prowadzona w nim działalność służyła zarówno klientom istniejącego już hotelu oraz osobom, które znajdą zatrudnienie w planowanym biurowcu. W zabytkowej drukarni mogłyby powstać na przykład lofty lub centrum rozrywkowe z kręgielnią. •
Głos Wielkopolski
Elżbieta Sobańska
Źródło:POLSKA Głos Wielkopolski





























































