W oświadczeniu mówi się wyraźnie o tym, że rezygnacja z wysłania oficjalnego przedstawiciela na Ukrainę jest wyrazem protestu wobec wybiórczej sprawiedliwości, stosowanej przez ukraińskie władze w stosunku do byłej premier, Julii Tymoszenko.
Rzecznik brytyjskiego MSZ powiedział, że terminarz podróży przedstawicieli brytyjskiego rządu jest bardzo napięty, istnieje jednak ewentualność o wizycie oficjalnego delegata na Ukrainie, w zależności od tego, jak będzie się rozwijać sytuacja.
Brytyjski rząd nie jest pierwszy, który przez nieobecność swoich reprezentantów na Ukrainie wyraża dezaprobatę wobec skazania i uwięzienia Julii Tymoszenko - wcześniej swoją wizytę w Kijowie odwołała kanclerz Niemiec, Angela Merkel, z podróży na Ukrainę zrezygnował także przewodniczący Komisji Europejskiej, Jose Manuel Barroso.
Naczelna Redakcja Sportowa PR/ mw
Źródło:IAR





























































