Parlament Europejski rozważa powiązanie kwestii zatwierdzenia umowy handlowej z USA z odstąpieniem przez prezydenta Donalda Trumpa od jego roszczeń dotyczących Grenlandii - napisała agencja Bloomberga.


- Jest to oczywiste, że suwerenność narodowa każdego kraju musi być szanowana przez wszystkich partnerów umowy handlowej - powiedział Bloombergowi przewodniczący Komisji Handlu Międzynarodowego Parlamentu Europejskiego Bernd Lange.
Agencja zaznaczyła w piątek, że unijni parlamentarzyści są blisko sfinalizowania porozumienia handlowego, zawartego latem przez prezydenta Trumpa i przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen. Porozumienie przewiduje m.in. 15-procentowe stawki celne dla większości europejskich towarów oraz współpracę w zakresie bezpieczeństwa gospodarczego. UE zadeklarowała również zwiększone zakupy amerykańskich surowców energetycznych. Część przepisów nadal oczekuje na zatwierdzenie przez PE.
Na tle gróźb Trumpa dotyczących Grenlandii niektórzy europarlamentarzyści opowiadają się za tym, by opóźnić zaplanowane na drugą połowę stycznia głosowanie w sprawie porozumienia handlowego. Jak ocenił Bloomberg, takie opóźnienie może jeszcze bardziej nadszarpnąć już delikatne transatlantyckie relacje handlowe. Parlamentarzyści mają spotkać się w środę, by rozważyć ewentualne odroczenie głosowania.
W sobotę prezydent Trump zapowiedział nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii. Taryfy mają w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy będącej autonomicznym terytorium Danii.
Amerykański przywódca napisał na platformie społecznościowej Truth Social, że cła obejmą towary z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Holandii, Finlandii i Wielkiej Brytanii.

Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer powiedział później, że UE powinna odizolować kwestię zapowiedzianych przez prezydenta ceł związanych z Grenlandią od sprawy umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
- Na miejscu Europejczyków prawdopodobnie starałbym się (tę kwestię) odizolować, jeśli to możliwe. Jeśli chcą to uczynić tematem umowy handlowej, to ich sprawa, a nie nasza - powiedział Greer, cytowany przez agencję Reutera.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ ap/





























































