REKLAMA

Brazylia ostro odpowiada Trumpowi: Nie przyjmujemy rozkazów

2025-09-08 01:47, akt.2025-09-08 07:31
publikacja
2025-09-08 01:47
aktualizacja
2025-09-08 07:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva znaczną część przemówienia wygłoszonego w stolicy państwa podczas niedzielnych uroczystości z okazji obchodzonej tego dnia rocznicy niepodległości poświęcił napiętym stosunkom ze Stanami Zjednoczonymi.

Brazylia ostro odpowiada Trumpowi: Nie przyjmujemy rozkazów
Brazylia ostro odpowiada Trumpowi: Nie przyjmujemy rozkazów
fot. Ricardo Moraes / /  Reuters / Forum

Jako jedną z głównych przyczyn obecnych napięć w stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi prezydent da Silva wskazał 50-procentowe cła na towary importowane z Brazylii, które wprowadził w ubiegłym miesiącu prezydent Donald Trump jako sankcję za postawienie przed Sądem Najwyższym byłego prezydenta tego kraju, Jaira Bolsonaro, którego proces dobiega właśnie końca.

Polityk, który przebywa w areszcie domowym, cieszy się niezmiennym poparciem obecnego prezydenta USA.

Skrajnie prawicowy Bolsonaro, były kapitan brazylijskiej armii, jest oskarżony o próbę dokonania siłowego zamachu stanu w wyniku ataku tysięcy jego zwolenników na Pałac Prezydencki, parlament i siedzibę Sądu Najwyższego po przegranych niewielką różnicą głosów wyborach prezydenckich z 2022 roku. Zwycięzcą nieznaczną przewaga głosów został Lula da Silva.

Jedynym panem we własnym kraju - podkreślił w swym wystąpieniu z okazji proklamowanej 203 lata temu niepodległości prezydent Lula da Silva - jest naród brazylijski. (...) Utrzymujemy przyjazne stosunki ze wszystkimi krajami, ale nie przyjmujemy niczyich rozkazów.

W przemówieniu wygłoszonym w sobotę w Białym Domu prezydent Trump wyraził niezadowolenie z powodu postępowania brazylijskiego rządu, który określił mianem „radykalnej lewicy”. Jednocześnie zapowiedział „ograniczenia” w wydawaniu wiz oficjalnym przedstawicielom Brazylii udającym się na sesję Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.

Wakacje na giełdzie

„Jesteśmy bardzo zirytowani postępowaniem Brazylii i stosujemy podwyższone taryfy ze względu na wysoce niewłaściwe postępowanie władz tego kraju” - oświadczył prezydent USA. Zarzucił brazylijskim władzom, że „prześladują byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, który - zdaniem Donalda Trumpa - nie może liczyć na sprawiedliwy proces przed Najwyższym Trybunałem Federalnym”.

Jak twierdzą brazylijskie źródła oficjalne, co najmniej jeden z sędziów brazylijskiego Sądu Najwyższego poniósł już konsekwencje niezadowolenia Białego Domu. Jest to sędzia Alexandre de Moraes, któremu na podstawie tzw. ustawy Magnitsky’ego zablokowano możliwość wjazdu do USA za - jak to określono - „nieprzestrzeganie prawa do swobody wypowiedzi oraz arbitralne wydawanie nakazów aresztowania”.

Podczas niedzielnych uroczystości rocznicowych prezydent Luiz Inacio Lula da Silva zarzucił Stanom Zjednoczonym w związku z wprowadzeniem 50-procentowych ceł wypowiedzenie Brazylii „wojny handlowej i retorycznej”.

„W czasach kolonialnych nasze złoto, drewno, nasze kamienie szlachetne, nie należały do narodu brazylijskiego. Ale od dwustu lat jesteśmy suwerenni i nie jesteśmy już niczyją kolonią” - oświadczył prezydent da Silva. (PAP)

ik/ san/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
sterl
Dzisiaj kolonie płacą cła bo inaczej się nie da..?
sterl
Prościej byłoby zakazać inwestycji w USA dla całego świata ...i po sprawie, tylko jak te utopione biliony wyciągnąć z akcji, obligacji, krypto śmieci, nieruchów i pejsatych funduszy?.
polonu
po co się tłumaczy robić swoje . to już długo nie pociągnie , szczur przyparty do muru kąsa,

Powiązane: Brazylia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki