REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Branża funeralna: Rok 2021 to rekordowa ilość śmierci od zakończenia II wojny

2022-01-10 13:40
publikacja
2022-01-10 13:40
Dodaj Bankier.pl w Google

W 2021 r. wykonano ponad 500 tys. pogrzebów; to o ok. 30 tys. więcej niż w 2020 r. - wynika z danych Polskiej Izby Branży Pogrzebowej. Wzrosła również liczba kremacji; w ub.r. przeprowadzono ich ok. 200 tys., o ok. 12 tys więcej rdr.

Branża funeralna: Rok 2021 to rekordowa ilość śmierci od zakończenia II wojny
Branża funeralna: Rok 2021 to rekordowa ilość śmierci od zakończenia II wojny
/ Shutterstock

"O około 30 tysięcy więcej pogrzebów – czyli w sumie ponad 500 tysięcy - w stosunku do poprzedniego roku odnotowała w ciągu minionych 12 miesięcy Polska Izba Branży Pogrzebowej (PIBP)" - poinformowała w poniedziałkowym komunikacie Izba. Dodała, że liczba kremacji w tym okresie w porównaniu z 2020 rokiem wzrosła o 12 tys. W 2020 r. wykonano ok. 470 tys. pochówków; średnia z poprzednich lat oscylowała wokół 400 tys.

"Rok 2021 to po raz pierwszy od zakończenia ostatniej wojny rekordowa ilość śmierci, których liczba przekroczyła pół miliona. To niestety, w znacznej mierze, efekt pandemii" – powiedział cytowany w informacji prasowej prezes Polskiej Izby Branży Pogrzebowej Robert Czyżak.

Jak dodano, w ub.r. zmarło o ponad 100 tys. osób więcej niż w 2019 r. i o 42 tys. więcej niż w samym rekordowym 2020 r.

"O ile okres późnej wiosny, lata i wczesnej jesieni wskazywał, że ilość zgonów nie powinna być większa niż w minionym roku, tak na koniec roku zanotowaliśmy znaczący wzrost i tym samym przekroczenie ilości zgonów w 2020 roku – podał Czyżak. W jego ocenie wzrost liczby zgonów w 2021 r. w stosunku do całego 2020 wyniósł 7 proc.

Wakacje na giełdzie

Z danych Izby wynika, że wzrosła również liczba kremacji – o około 12 tysięcy; w 2021 r. przeprowadzono ich około 200 tys.

"Rokrocznie przybywa w naszym kraju również pochówków urnowych, i to nawet niezależnie od panującej pandemii. Tutaj też zauważalny jest wzrost tego rodzaju usług. Należy pamiętać, że następuje tzw. zmiana pokoleniowa i sposób postrzegania przez rodziny samej kremacji zwłok" – zauważył prezes Izby.

W ocenie Polskiej Izby Branży Pogrzebowej, "znacznie większa, w stosunku do średniej z ostatnich lat, liczba zgonów w 2020 i 2021 r. wymusza nowe działania zarówno po stronie podmiotów państwowych, jak i prywatnych, w tym zawodowo zajmujących się pochówkiem". Dotyczy to m.in. transportu zwłok, kremacji czy wprowadzenia precyzyjnych wymagań dotyczących zatrudnienia w firmach pogrzebowych.

"Mamy nadzieję, że stosowny projekt nowelizacji prawa pogrzebowego, w pracach nad którym udział brali nasi przedstawiciele, znajdzie się wkrótce w Sejmie, a sama ustawa wejdzie w życie w tym roku" – wskazał Czyżak. Jak podkreślił, jest to pilna sprawa do załatwienia.

Łącznie od 4 marca ub.r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 4 220 984 zakażenia. Zmarło 99 761 osób z COVID-19.

Z danych Izby wynika, że na polskim rynku działa ok. 4 tys. firm pogrzebowych i mniej więcej tyle samo zajmuje się kamieniarstwem. Funkcjonuje 67 krematoriów.

autor: Aneta Oksiuta

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
jaho31
służba zdrowia działa perfekcyjnie już nawet eutanazji nie trzeba robić
prawdziwynierobot
i nie ma to związku z tym, że społeczeństwo się starzeje i szybciej wymiera...
1a2b
Pani Aneto Oksiuto, branża funeralna to jest w Ameryce a w Polsce jest branża pogrzebowa.
talmud
nie zapominaj ze Polski nie ma jest coś tam chyba spocznij....LMAO
samsza
Są pierwsze ofiary Omikron w Polsce w wieku 92 i 85 lat, a z opisu, że zmarli na coś innego...
Kalisz: skremowali innego człowieka, niby zmarły synek odnalazł się po kilku dniach!

Takiego bałaganu, w branży funeralnej, sobie nie przypominam.
godojoshi
Pandemia jedynie obnażyła jak beznadziejny jest ten system, bo nikt mi nie wmówi, że przed pandemią, do specjalisty to się czekało tydzień czy dwa. Czekanie długimi miesiącami czy latami na usługę medyczną to już jest zapaść! Potem leczy się żyjące trupy. W taki system można pchać kasy na tony i nic się nie poprawi. Poza tym, są Pandemia jedynie obnażyła jak beznadziejny jest ten system, bo nikt mi nie wmówi, że przed pandemią, do specjalisty to się czekało tydzień czy dwa. Czekanie długimi miesiącami czy latami na usługę medyczną to już jest zapaść! Potem leczy się żyjące trupy. W taki system można pchać kasy na tony i nic się nie poprawi. Poza tym, są jakieś firmy funeralne na giełdzie?
anszej_juda
nic się nie poprawi? tzw. doktorzy nauk medycznych nie narzekają, zwłaszcza po datkach kowidiańskich
Raffmo
Nie, nie jest to efekt pandemii. Mylenie skutków z przyczyną.

To efekt nieudolności naszej służby zdrowia.
wrecker
Tylko pytanie kto za jakość ochrony zdrowia w Polsce odpowiada
prawdziwynierobot odpowiada wrecker
jak to kto? społeczeństwo

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki