REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bosak: Europejska i amerykańska współpraca obronna nie wykluczają się

2026-05-25 22:00
publikacja
2026-05-25 22:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Zdaniem wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka współpraca obronna państw europejskich oraz ze Stanami Zjednoczonymi nie wykluczają się, ale uzupełniają. W ocenie jednego z liderów Konfederacji państwa europejskie nadal będą współpracować w oparciu o NATO.

Bosak: Europejska i amerykańska współpraca obronna nie wykluczają się
Bosak: Europejska i amerykańska współpraca obronna nie wykluczają się
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Bosak wziął udział w poniedziałek w Rzeszowie w spotkaniu nt. aktualnej sytuacji międzynarodowej oraz jej konsekwencji dla bezpieczeństwa Polski. W spotkaniu uczestniczył też Kacper Kita, publicysta, redaktor portalu Nowy Ład.

Lider Konfederacji zapytany o pogłębianie sojuszu z USA i poparcie autonomii strategicznej Europy ocenił, że wizje te wzajemnie nie wykluczają się, ale uzupełniają.

- Sojusz ze Stanami po prostu jest. Jakieś dalsze jego pogłębianie za bardzo w grę nie wchodzi, bo Amerykanie nie są zainteresowani – ocenił wicemarszałek Sejmu.

- Współpraca europejska, obronna państw NATO bez Amerykanów w tej chwili w zasadzie nie istnieje. Wszyscy, którzy się tym zajmują mają tego świadomość. Ci, którzy wypowiadają się w innym tonie, to ignoranci albo ludzie, którzy świadomie rozgrywają opinię publiczną, na rzecz nierealistycznych wizji - dodał.

Polityk krytycznie ocenił możliwość szybkiego zastąpienia technologii amerykańskich, od których Europa uzależniła się na polu obronności

Wakacje na giełdzie

- Krótko mówiąc współpraca jest nie tyle pożądana, co po prostu wymuszona okolicznościami. Rosyjska agresja, wojna hybrydowa wzmaga to. Amerykanie czują to, że Europa jest na „musiku” i że nie ma żadnej alternatywy, bo żadne pozaeuropejskie potęgi, wbrew temu, co możecie państwo przeczytać w jakichś analizach geopolitycznych, nie mają żadnej dobrej propozycji dla Europejczyków - zauważył.

Podkreślił, że w związku z tym współpraca obronna ze Stanami Zjednoczonymi będzie kontynuowana, ale również współpraca europejska musi trwać i będzie trwała. Jak mówił, nie w formie „federalizacji unijnej, ale na zasadzie wzmocnienie swoich możliwości obronnych i strategicznych”. Jego zdaniem, może się to odbywać w obrębie państw narodowych, które jednocześnie mogą ze sobą współpracować w ramach UE i NATO.

Dodał, że jego zdaniem, „jedyne ramy realnie działającej współpracy obronnej to są ramy NATO-wskie”.

- Współpraca europejska i amerykańska nie wykluczają się, one się uzupełniają. Co więcej, tutaj nie ma sprzeczności interesów - zaznaczył.

Przypomniał też, że w ramach doktryny NATO jest pogłębianie regionalnej współpracy. - Amerykanie to wspierają, bo dla nich to jest odciążenie finansowe. Amerykanie od dawna chcieli, żeby Europejscy po końcu zimnej wojny wzięli ciężar swojej obronności bardziej na siebie – zwrócił uwagę. Wskazał, że administracja Joe Bidena sygnalizowała to w formie dyplomatycznej, a administracja Donalda Trumpa sygnalizuje to w formie „absolutnie niedyplomatycznej”.

- Ale treść tego komunikatu jest mniej więcej taka sama: „Europejczycy ogarnijcie się” – stwierdził polityk.(PAP)

api/ mro/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Bezpieczeństwo narodowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki