Na podstawie kompletu danych za IV kwartał prognozujemy, że PKB wzrósł o ok. 1,5 proc. – stwierdzono w komentarzu Banku Pekao do poniedziałkowych danych GUS. Dodano, że dane o płacach i konsumpcji stawiają pod znakiem zapytania „tezy o boomie konsumpcyjnym w 2024 r.”.


W poniedziałek GUS opublikował dane o gospodarce w grudniu. Wynika z nich, że produkcja przemysłowa w grudniu 2023 r. spadła o 3,9 proc. w ujęciu rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 9,8 proc. GUS podał także dane o produkcji budowlano-montażowej w grudniu 2023 r. Wzrosła ona o 14,0 proc. w ujęciu rocznym, a w porównaniu z poprzednim miesiącem poszła w górę o 28,7 proc.
Urząd podał także, że sprzedaż detaliczna w cenach stałych w grudniu 2023 r. spadła o 2,3 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym wzrosła o 11 proc. Z kolei w cenach bieżących sprzedaż detaliczna wzrosła w ubiegłym miesiącu o 0,5 proc. w ujęciu rocznym. Jak ocenili ekonomiści Banku Pekao w komentarzu, „konsument wyraźniej rozczarował w grudniu”.
„Z naszej perspektywy główną przyczyną zaskoczenia był słaby wynik sprzedaży dóbr trwałych. Nie znajdujemy przekonujących argumentów za tym, że dwie główne kategorie (meble, RTV i AGD oraz sprzedaż w pozostałych wyspecjalizowanych sklepach) w jakikolwiek sposób ruszyły z miejsca od kilkunastu miesięcy. Ex post relatywnie dobry wynik listopada okazał się być wyjątkiem. W istocie rzeczy, sprzedaż mebli i sprzętu RTV i AGD spadła po raz dwunasty z rzędu i znów w tempie dwucyfrowym” – stwierdzono w komentarzu Banku Pekao.
Dodano w nim, ze to już drugi z rzędu spadek sprzedaży w ujęciu miesięcznym, co stanowi potwierdzenie, że „istotna część ożywienia w sprzedaży była latem napędzana przez czynniki niebazowe (paliwa i żywność)”.

Według Banku Pekao, także dane o wynagrodzeniach w grudniu okazały się rozczarowujące. Jak podał GUS, przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w ubiegłym miesiącu wyniosło 8032,96 zł, co oznacza wzrost o 9,6 proc. w ujęciu rocznym. Ekonomiści Banku Pekao przypomnieli, że średnia oczekiwań analityków mówiła o wzroście o 11,6 proc.
„Skąd tak duża niespodzianka? To głównie efekt przeszacowania przez analityków premii rocznych i nagród barbórkowych w górnictwie. Wynagrodzenia górników wzrosły o jedyne 7,6 proc. r/r, wyraźnie słabiej niż w pozostałych sekcjach” – stwierdzono w komentarzu.
Zaznaczono w nim, że niższy od oczekiwanego wzrost płac to także efekt mniejszej liczby dni roboczych w grudniu.
„Wynagrodzenia w ujęciu realnym wzrosły o jedyne 3,4 proc. r/r z uwagi na niski odczyt płac. Najbliższe miesiące przyniosą ich dalszą odbudowę, dynamika może przekroczyć 6 proc.” – wskazano w komentarzu Pekao. – „Dzisiejsze mocne wyhamowanie wzrostu płac jest spójne z naszą prognozą na 2024. Wskaźnik z opóźnieniem będzie coraz szybciej gonił inflację, a na koniec roku pozostanie jakieś 3 pkt. proc. powyżej CPI” – dodano.
GUS podał także dane o zatrudnieniu, które w ujęciu rocznym spadło o 0,1 proc. Według ekonomistów Pekao, to pozytywne dane, bo spadek w ujęciu rocznym był mniejszy niż w listopadzie, kiedy wynosił 0,2 proc. Poza tym w ujęciu miesięcznym przybyło ok. 1 tys. etatów.
„Na podstawie kompletu danych za IV kwartał prognozujemy, że PKB wzrósł o ok. 1,5 proc. r/r.” – stwierdzono w komentarzu.
Dodano, że w krótkim terminie dane grudniowe są pozytywne, bo „polska gospodarka miała w końcówce roku solidne momentum”.
„W średnim okresie rozczarowanie w płacach i brak wyraźnego odbicia konsumpcji stawiają tezy o boomie konsumpcyjnym w 2024 r. pod znakiem zapytania. Naszym zdaniem konsumpcja prywatna przyspieszy w 2024 r., ale w umiarkowanej skali i spora część gigantycznego wzrostu dochodów do dyspozycji w tym roku upłynie pod znakiem odbudowy oszczędności uszczuplonych przez wzrost inflacji” – ocenili ekonomiści Banku Pekao. (PAP)
autor: Marek Siudaj
ms/ drag/



























































