REKLAMA

Boniek o murawie Stadionu Narodowego: jesteśmy wściekli, ale bezradni

2019-11-21 06:46
publikacja
2019-11-21 06:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Jeśli Stadion Narodowy służy do zarabiania pieniędzy, to dobro drużyny narodowej schodzi na plan dalszy – powiedział "Gazecie Wyborczej" prezes PZPN Zbigniew Boniek, po rozegranym na fatalnej murawie meczu ze Słowenią. Jesteśmy wściekli, ale bezradni - dodał.

fot. Bartosz Frydrych / / FORUM

Zły stan murawy w Warszawie nie jest dla nas niczym nowym. Tak jest od lat, od słynnego meczu na wodzie z Anglikami. Jesteśmy wściekli, ale bezradni - mówi.

Bo jeśli Stadion Narodowy jest centrum biznesowo-rozrywkowo-handlowo-sportowym, jeśli organizuje się na nim koncerty, lodowisko, targi, a murawę układa kilka dni przed meczem, to trudno się dziwić, że w piłkę na niej grać trudno - dodaje.

Ale ja rozumiem szefa spółki zarządzającej stadionem, on musi wycisnąć z Narodowego maksymalne zyski. Tu trzeba decyzji polityków, by określili, do czego ten stadion jest przede wszystkim powołany. Jeśli do zarabiania pieniędzy, to oczywiście dobro drużyny narodowej schodzi na plan dalszy" – podkreślił Boniek.

Wakacje na giełdzie

ktl/ jann/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (11)

dodaj komentarz
knl111
"Jesteśmy wściekli, ale bezradni"? Nie panie Boniek. Bzdura! Absolutnie nie bezradni. Jest wiele stadionów w Polsce z lepszą murawą, na których może grać reprezentacja. Jeśli po latach zaczyna się pierdzieć w stołek zamiast działać, to czas złożyć dymisję.
zenonn
"dobro drużyny narodowej"
Tu też chodzi tylko o kasę
Amatorski sport (na koszt sportowców) jest gdzie indziej
antek10
PZPN nie zgłaszał problemów przy odbiorze murawy. Miało być po polsku - "bylejak".
Teraz Boniek zdziwiony.
pralkaboga
Boniek gada jakby PZPN nie zarabiał na meczach kadry. Co więcej Boniek zakazał piłkarzom kadry mówienia złego słowa o murawie. Skoro jest zły stan murawy to chyba coś z tym należy zrobić a nie szukać usprawiedliwienia? i tu Boniek już nie daje rady. Może potrzeba nam nowego prezesa PZPN?
wonsz
A czemu smutne? Chcesz dokładać ze swoich podatków do gwiazd sportu zarabiających miliony i związków sportowych zarabiających setki milionów (PZPN) czy wręcz miliardy (UEFA, FIFA)? To byś uznał za wesołe?
kerad_ odpowiada wonsz
Jeśli przestaną na nim grać gwiazdy to przestaną tam przychodzić tłumy zwiedzających i wtedy dopiero trzeba będzie się dokładać!
marcin321 odpowiada wonsz
Nie mam nic przeciwko komercjalizacji przestrzeni biurowych, ale przynajmniej na 2-3 tyg przed ważnym spotkaniem piłkarskim mogliby sobie odpuścić inne zabawy na murawie. Chyba od tego to ma nazwę stadion?
pralkaboga odpowiada marcin321
murawa rozkładana jest 2 dni przed meczem, ona tam nie rośnie, nie ma możliwości jej naświetlania, nie ma możliwości by sie ukorzeniła. ona leży sobie gdzieś w jakimś magazynie i gnije.
wonsz odpowiada marcin321
No to jeśli przez te 2-3 tygodnie z powodu meczu trzeba będzie odrzucić ofertę organizacji innej imprezy, to PZPN oprócz czynszu za wynajem stadionu powinien jeszcze dorzucić utracone z tego tytułu zyski. Poza tym, jest dokładnie tak, jak pisze pralkaboga - tam nie ma murawy, tam jest chyba beton, na którym się ją rozkłada na sam No to jeśli przez te 2-3 tygodnie z powodu meczu trzeba będzie odrzucić ofertę organizacji innej imprezy, to PZPN oprócz czynszu za wynajem stadionu powinien jeszcze dorzucić utracone z tego tytułu zyski. Poza tym, jest dokładnie tak, jak pisze pralkaboga - tam nie ma murawy, tam jest chyba beton, na którym się ją rozkłada na sam mecz.

@ kerad - a masz jakieś dane o tych tłumach? ja tak na szybko znalazłem tylko, że w 2018 było tam 2kk ludzi, ale to uwzględnia publiczność na meczach, wystawach, koncertach itp. A ilu przychodzi tam, gdy jest pusto, tylko po to, żeby stąpać po tej samej podłodze, co Lewandowski?

Oczywiście, jeśli organizacja choćby jednego meczu rocznie wystarczy, żeby zamienić obiekt w świątynię, która utrzyma się z pielgrzymek - zróbmy to. Ja tylko jestem przeciwny finansowaniu z podatków zabaw dla milionerów. A, niestety, widzę, że zmierza to w stronę "dorzućmy milionik albo pięć, bo sobie ktoś stłukł kolanko i się piłeczka krzywo odbija".

Powiązane: Sport i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki