Nie traktujmy każdej regulacji jako obciążenia dla biznesu, traktujmy uproszczone regulacje jako szansę dla biznesu, choćby taką, że nie będzie 28 rygorów prawnych, tylko jeden w Unii Europejskiej – przekonywał minister Boni we wtorek podczas Forum IAB.
źródło: MAiC
Debata, w której brał udział m.in. Michał Boni i europosłanka Róża Thun, dotyczyła legislacji w sferze polskiej gospodarki cyfrowej. Szczególną uwagę zwrócono na wprowadzane ostatnio w życie dyrektywy UE: - Prawo europejskie nie jest dodatkowo, tylko zamiast. Regulacji w sumie będzie o wiele mniej. Jeżeli tworzymy je na poziomie europejskim, to otwiera to przed nami cały rynek, a przedsiębiorcy się tego wciąż domagają – mówiła Róża Thun.
Harmonizacja prawa dotyczącego gospodarki internetowej i ujednolicenie zasad na terenie całej UE poprawi konkurencyjność polskiej gospodarki, ale nie tylko. – Musimy pracować nad jednolitym rynkiem cyfrowym i jednolitym rynkiem komunikacyjnym, bo bez tego nie tylko Polska, ale cała Europa, nie będzie budowała swojej cyfrowej konkurencyjności – mówił minister Boni.
Teraz zakupy internetowe cross border (w zagranicznych e-sklepach, przyp. red.) w UE to jest średnio 6 procent. To jest kompletna katastrofa, ludzie funkcjonują na swoich rynkach i ryneczkach, bo mamy za mało regulacji na poziomie europejskim – komentowała Róża Thun. - Nasze lokalne start-upy są ograniczane do własnego kraju, a start-up amerykański od razu zyskuje kolosalny rynek. Tak trzeba patrzeć na to prawo – jasne, że ono czasem powstaje z błędami, może tam jest za dużo rzeczy, ale to jest po to, żeby przedsiębiorca mógł się rozwijać, a konsument miał większy wybór.
no tak problem w tym że eurokołchoz w każdej chwili może paść. poza tym- ciężko mi, szaremu człowiekowi porównać te regulacje, ale znając życie to te 28 regulacji będzie zamienionych na jedną unijną która będzie bardziej obszerna niż 28 naszych. bo kiedy nasze regulacje są niepotrzebne, szkodliwe, rozwlekłe i bezsensowne, to w unii no tak problem w tym że eurokołchoz w każdej chwili może paść. poza tym- ciężko mi, szaremu człowiekowi porównać te regulacje, ale znając życie to te 28 regulacji będzie zamienionych na jedną unijną która będzie bardziej obszerna niż 28 naszych. bo kiedy nasze regulacje są niepotrzebne, szkodliwe, rozwlekłe i bezsensowne, to w unii wszystko musi być "bardziej" i "naj". Każdy biurokrata na dźwięk słowa "unia" jest bliski szczytowania.