Prezydent USA Donald Trump ostrzegł Iran, że jeśli jego szybkie łodzie szturmowe zbliżą się do amerykańskich okrętów, prowadzących blokadę Iranu, zostaną „natychmiast wyeliminowane”. Zapowiedział, że siły USA zrobią to podobnie, jak czynią to na morzu z łodziami przemytników narkotyków.


„Marynarka wojenna Iranu leży na dnie morza, całkowicie zniszczona – 158 okrętów. Nie uderzyliśmy jedynie w ich niewielką liczbę, jak to nazywają, »szybkich okrętów szturmowych«, ponieważ nie uważaliśmy ich za duże zagrożenie” - napisał Trump na platformie Truth Social.
„Ostrzeżenie: jeśli którykolwiek z tych okrętów zbliży się do naszej BLOKADY, zostanie natychmiast ZLIKWIDOWANY, przy użyciu tego samego systemu eliminacji, którego używamy przeciwko handlarzom narkotyków na łodziach na morzu. Jest on szybki i brutalny” - dodał.
Ogłoszona przez Trumpa i Dowództwo Centralne USA blokada irańskich portów miała zacząć się o godz. 16 czasu polskiego i dotyczyć wszystkich statków płynących z i do irańskich portów, terminali i obszarów przybrzeżnych.
Według twierdzeń Pentagonu z ubiegłego tygodnia, siły USA dotąd zniszczyły około połowy małych irańskich łodzi szturmowych. To one jednak stanowią jedno z głównych zagrożeń dla statków przepływających przez cieśninę Ormuz. Iran zagroził, że żadne porty Zatoki Perskiej nie będą bezpieczne, jeśli zagrożone będą porty irańskie.

Turcja pełna obaw
Minister spraw zagranicznych Turcji Hakan Fidan wyraził w poniedziałek obawy dotyczące propozycji Iranu i Stanów Zjednoczonych, które - w osobnych komunikatach - zaproponowały nowe przepisy dotyczące przepływu przez cieśninę Ormuz - przekazała turecka agencja prasowa Anadolu, cytowana przez agencję Reutera.
Szef tureckiego MSZ dodał, że istnieje wiele trudności związanych z pomysłem utworzenia międzynarodowych sił, które miałyby nadzorować ponowne otwarcie tego szlaku wodnego.
Fidan zapewnił, że pozostaje w bliskim kontakcie ze Stanami Zjednoczonymi i Iranem, a także Pakistanem, pełniącym funkcję mediatora w trwającym konflikcie na Bliskim Wschodzie. Dodał, że otwarcie cieśniny Ormuz powinno nastąpić drogą dyplomatyczną - po tym, gdy w czasie weekendowych rozmów USA-Iran nie osiągnięto porozumienia.
Turecki minister wyraził przekonanie, że zarówno USA, jak i Iran pozostają „szczere” w kwestii zawieszenia broni, pomimo fiaska rozmów w weekend. - Obie strony podchodzą szczerze do zawieszenia broni – ocenił Fidan.
Po niepowodzeniu rozmów w Islamabadzie prezydent Donald Trump zapowiedział, że w poniedziałek o godz. 16 rozpocznie się amerykańska blokada morska cieśniny Ormuz. Centralne Dowództwo Sił Zbrojnych USA na Bliskim Wschodzie (CENTCOM) powiadomiło, że zablokowany zostanie ruch morski dla statków wpływających do portów irańskich i wypływających z nich.
Rzecznik irańskich sił zbrojnych oświadczył w poniedziałek, że amerykańskie ograniczenia wobec Teheranu, dotyczące statków poruszających się na wodach międzynarodowych, są nielegalne i „stanowią akt piractwa”. Wcześniej media informowały, że strona irańska domaga się od armatorów opłat za przepływ przez cieśninę Ormuz, sięgających nawet 2 mln dolarów w przypadku jednego tankowca. Prezydent USA Donald Trump, w reakcji na te doniesienia, zażądał od Teheranu powstrzymania się od realizacji tych planów. W niedzielę amerykański przywódca zapowiedział, że siły zbrojne USA będą przechwytywać jednostki, które zgodzą się uiścić takie opłaty.
Premier Netanjahu poparł blokadę irańskich portów, nałożoną przez USA
Premier Izraela Benjamin Netanjahu wyraził w poniedziałek poparcie dla blokady irańskich portów, nałożonej przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Szef izraelskiego rządu oznajmił, że ściśle współpracuje w tej sprawie ze Stanami Zjednoczonymi - przekazała agencja AFP.
- Iran naruszył zasady (sobotnich rozmów pokojowych z USA w Pakistanie), a prezydent Trump zdecydował o wprowadzeniu blokady morskiej – powiedział Netanjahu podczas posiedzenia gabinetu. - Oczywiście popieramy to zdecydowane stanowisko i stale współpracujemy ze Stanami Zjednoczonymi - oświadczył.
Biuro Netanjahu opublikowało nagranie wideo ze spotkania izraelskiego rządu - poinformowała AFP.
Wojna na Bliskim Wschodzie rozpoczęła się 28 lutego od nalotów Izraela i USA na Iran. Teheran odpowiedział atakami zarówno na Izrael, jak i na arabskie państwa regionu Zatoki Perskiej, w tym na położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne, takie jak lotniska i instalacje petrochemiczne. Iran zablokował również swobodną żeglugę przez cieśninę Ormuz, wstrzymując tym samym eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu.
CENTCOM ostrzega statki w związku z blokadą dotyczącą całego wybrzeża Iranu
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) wystosowało w poniedziałek ostrzeżenie do załóg statków, zapowiadając, że będzie przechwytywało jednostki wypływające z i do portów w Iranie na całym wybrzeżu tego kraju - podała agencja Reutera. Blokada ma rozpocząć się o godz. 16 czasu polskiego.
Jak podał Reuters, załogi statków w regionie otrzymały komunikat zgodny ze wcześniejszą zapowiedzią sił USA o blokadzie. Przekazano ostrzeżenie, że „statki wchodzące na zablokowany obszar lub opuszczające go bez zezwolenia podlegają przechwyceniu, zawróceniu i zajęciu”. Dotyczy to statków pod jakąkolwiek banderą, które wypływają lub wpływają z irańskich portów, terminali naftowych lub terenów przybrzeżnych na całym wybrzeżu Iranu.
Ostrzeżenie ma mówić, że dostawy materiałów humanitarnych, w tym żywności i leków, będą dozwolone po inspekcji. Blokada ma nie dotyczyć innych statków, które wypływają z innych krajów niż Iran.
Blokadę cieśniny Ormuz zapowiedział w niedzielę prezydent USA Donald Trump w reakcji na fiasko negocjacji z Iranem. Przedstawił ją jako sposób nacisku na reżim w Teheranie i pozbawienie go dochodów ze sprzedaży ropy, choć dotąd administracja USA zezwalała na eksport irańskiej ropy, by obniżyć jej cenę na globalnym rynku.
Prezydent deklarował, że siły USA będą blokować cały ruch przez cieśninę, na zasadzie „wszystko albo nic”. Trump zapowiadał też ściganie i przechwytywanie statków płacących irańskie myto. W praktyce blokada może oznaczać przedłużenie paraliżu ruchu przez Ormuz, ponieważ Iran pozwalał dotąd przepływać przez cieśninę tylko wybranym statkom.
Prezydent USA powiedział w wywiadzie dla Fox News, że blokada ma uniemożliwić Iranowi przepuszczanie przyjaznych statków i pobieranie opłat. Przewidywał, że „to zajmie trochę czasu”, lecz jednocześnie wróżył szybkie powodzenie przedsięwzięcia.
- Nadejdzie czas, kiedy będziemy mieli zasadę „wszyscy wchodzą i wychodzą”. Ale to nie będzie procent (ruchu). To nie będzie na zasadzie twój przyjaciel, sojusznik (przepłynie), to będzie na zasadzie „wszystko albo nic”. I to nie będzie zbyt odległe w czasie - zadeklarował. Trump przyznał jednocześnie, że ceny ropy naftowej mogą utrzymać się na wysokim poziomie, a nawet wzrosnąć do listopadowych wyborów w USA.
W reakcji na blokadę ceny ropy naftowej ponownie przebiły barierę 100 dolarów za baryłkę, odnotowując ok. 7-procentowy wzrost.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ ap/
ek/ rtt/





























































