REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Blinken tłumaczy słowa Bidena. "Zmiana reżimu w Rosji nie jest polityką USA"

2022-03-27 18:31
publikacja
2022-03-27 18:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Stany Zjednoczone nie mają strategii zmiany reżimu w Rosji, ani nigdzie indziej - oświadczył w niedzielę sekretarz stanu USA Antony Blinken podczas wizyty w Izraelu, odnosząc się do warszawskiego przemówienia prezydenta Joe Bidena. Ambasador USA przy NATO Julianne Smith stwierdziła, że słowa prezydenta były jego "ludzką reakcją" na historie uchodźców.

Blinken tłumaczy słowa Bidena. "Zmiana reżimu w Rosji nie jest polityką USA"
Blinken tłumaczy słowa Bidena. "Zmiana reżimu w Rosji nie jest polityką USA"
fot. POOL / / Reuters

"Jak wiecie i jak słyszeliście to, co mówiliśmy wielokrotnie, nie mamy strategii zmiany reżimu w Rosji - ani gdziekolwiek indziej" - powiedział Blinken, pytany o słowa prezydenta Bidena: "Na litość boską, ten człowiek nie może pozostać u władzy".

"W Waszyngtonie opadły szczęki". Spontaniczna uwaga Bidena jest dla Putina potwierdzeniem jego obaw

Brytyjska prasa bardzo krytycznie komentuje w niedzielę wypowiedziane w Warszawie przez prezydenta USA Joe Bidena - i natychmiast skorygowane przez Biały Dom - słowa, że Władimir Putin nie może pozostać u władzy. Jak oceniają gazety, wzmocni to narrację prezydenta Rosji.

Na zakończenie przemówienia w Warszawie Biden powiedział - czego nie było w tekście - "Na litość boską, ten człowiek nie może pozostać u władzy".

"Jego przemówienie spotkało się z aplauzem Polaków i Ukraińców na widowni, ale w Waszyngtonie opadły szczęki. W ciągu kilku minut Biały Dom opublikował sprostowanie - nie, Stany Zjednoczone nie dążą do zmiany reżimu w Moskwie. Biden w jakiś sposób się pomylił. Z tej gafy Bidena nie będzie tak łatwo wybrnąć. Być może administracja Bidena tak szybko zareagowała, ponieważ ma w tym wprawę. Nie był to pierwszy raz, gdy ich szefowi zdarzyło się odejść od tekstu, nie był to nawet pierwszy raz w tym tygodniu" - pisze "Daily Telegraph".

Jak dodaje, ta improwizowana uwaga będzie w oczach Putina potwierdzała to, w co rosyjski prezydent wierzył od samego początku - że prawdziwą, niewypowiedzianą polityką USA jest zmiana reżimu, dzięki czemu wojna, którą prowadzi, staje się walką nie tylko o Ukrainę, ale także o jego osobiste przetrwanie. Gazeta przypomina, że Putin ma ponoć obsesję na punkcie nagrań pokazujących ostatnie chwile życia libijskiego dyktatora Muammara Kaddafiego, który został obalony w czasie prowadzonej przez Zachód interwencji. "Putin od tamtej pory wierzy, że Zachód przyjdzie po niego, więc prezydent USA otwarcie wzywający do jego obalenia tylko potwierdził jego najgorsze obawy" - wskazuje "Daily Telegraph".

"The Independent" komentuje, że w odróżnieniu od nazwania Putina "rzeźnikiem", co jest stwierdzeniem faktu, Biden niestety w ostatnich słowach przemówienia w Warszawie wyszedł poza opis faktów. "To godna podziwu opinia, ale wyrażenie jej przez Bidena było błędem. (...) (Urzędnicy w Białym Domu) wiedzą, nawet jeśli Biden na chwilę o tym zapomniał, że Putin jest zdeterminowany, by walczyć z USA. Światopogląd prezydenta Rosji zdaje się opierać na mitycznej historii narodu wielkoruskiego, do którego należą także Ukraińcy i inni Eurazjaci, toczącego cywilizacyjną walkę z dekadenckim Zachodem, któremu przewodzi podupadła moralnie Ameryka" - wskazuje.

"Wezwanie prezydenta Joe Bidena do odsunięcia Władimira Putina od władzy wywołało alarm wśród amerykańskich ekspertów ds. polityki zagranicznej, którzy obawiają się, że może to doprowadzić do eskalacji napięć nawet po tym, jak Kreml redukuje swoje cele wojenne na Ukrainie.

Uwaga spoza pierwotnego tekstu, którą Biały Dom starał się wycofać po tym, jak Kreml wyraził wściekłość, pojawiła się pod koniec stanowczego i płomiennego przemówienia, w którym apelował do wolnego świata o zjednoczenie się w sprzeciwie wobec autokracji i wokół wsparcia dla Ukrainy" - pisze "Daily Mail".

Z Londynu Bartłomiej Niedziński 

Szef amerykańskiej dyplomacji stwierdził, że prezydent, wypowiadając te słowa, miał na myśli, że "prezydentowi Putinowi nie można pozwolić na prowadzenie wojny przeciwko Ukrainie lub komukolwiek innemu".

Podobnie wypowiedziała się w wywiadzie dla CNN ambasador USA przy NATO Julianne Smith. Wytłumaczyła słowa Bidena jako "moralną ludzką reakcję" na historie, które usłyszał w Warszawie, spotykając się wcześniej z uchodźcami na Stadionie Narodowym.

Słowa prezydenta skrytykował czołowy Republikanin w komisji spraw zagranicznych Senatu Jim Risch. Polityk stwierdził, że choć warszawskie przemówienie Bidena było dobre, to kończące je słowa były "potworną gafą".

Wakacje na giełdzie

"Administracja robiła dotąd wszystko, co mogła, by uniknąć eskalacji (...) Tymczasem sugerując politykę zmiany reżimu, trudno o coś bardziej eskalacyjnego" - powiedział Republikanin. "Proszę, panie prezydencie, niech pan się trzyma scenariusza" - dodał.

Fala komentarzy po stwierdzeniu Bidena, że Putin powinien odejść

Uwaga prezydenta Joe Bidena o tym, że Władimir Putin nie może pozostać przy władzy wywołała w USA i na świecie falę komentarzy. "Washington Post" przypomniał wypowiedź Bidena z czasów kampanii prezydenckiej, gdy mówił on, że słowa prezydenta USA mają swą wagę.

"Na litość boską, ten człowiek nie może pozostać u władzy" - powiedział Biden podczas warszawskiego przemówienia w sobotę.

Stało się cos bezprecedensowego - pisze "Washington Post". "Coś, co odwraca całą dotychczasową politykę Stanów Zjednoczonych, podając w wątpliwość twierdzenia wysokich urzędników administracji, w tym sekretarza stanu Antony'ego Blinkena, że zmiana reżimu (w Moskwie) nie jest celem".

Gazeta zauważa, że pod względem radykalizmu wypowiedź Bidena idzie dalej niż wszystkie oświadczenia prezydentów USA z czasów zimnej wojny. Biały Domu natychmiast zresztą wystąpił z wyjaśnieniami. "Prezydentowi chodziło o to, że nie można pozwolić Putinowi na sprawowanie władzy nad sąsiadami lub regionem. Nie mówił o władzy Putina w Rosji ani o zmianie reżimu" – wyjaśnił przedstawiciel Białego Domu w wiadomości przekazanej dziennikarzom towarzyszącym prezydentowi.

Część ekspertów sugeruje, że słowa Bidena nie były sygnałem zmiany polityki, ale raczej "wynikiem potknięcia". "Myślę, że była to taka gafa płynąca serca. (...) Gdyby Biden mógł zamknąć oczy i pomyśleć 10 życzeń, to jednym z nich byłaby na pewno zmiana przywództwa w Rosji" - ocenił Aaron David Miller ekspert współpracujący z Carnegie Endowment for International Peace.

Do tej pory sam Biden, jak i przedstawiciele jego administracji odrzucali sugestie, że celem strategii USA jest obalenie Putina. Jednocześnie sam gospodarz Białego Domu w ostatnich dniach zaczął znacznie ostrzej wypowiadać się o rosyjskim prezydencie, nazywając go zbrodniarzem wojennym, mordercą i rzeźnikiem.

autor: Andrzej Dobrowolski 

USA popierają wysiłki dyplomatyczne premiera Beneta wobec Rosji i Ukrainy

Stany Zjednoczone popierają "ważne wysiłki dyplomatyczne" premiera Izraela Naftalego Beneta, by położyć kres rosyjskiej agresji na Ukrainę - oświadczył w niedzielę amerykański sekretarz stanu Antony Blinken po rozmowie z szefem izraelskiego rządu w Jerozolimie.

"Bardzo doceniamy wysiłki" Bennetta - stwierdził Blinken dodając, że są to działania "w ścisłej koordynacji" z USA.

O zabiegach premiera szef amerykańskiej dyplomacji rozmawiał również z izraelskim ministrem spraw zagranicznych Jairem Lapidem.

"Naród Izraela poparł Ukrainę na wiele sposobów" - zaznaczył Blinken, przywołując pomoc humanitarną i potępienie rosyjskiej inwazji.

Szef dyplomacji USA mówił też w Izraelu, że "połowa ukraińskich dzieci to uchodźcy". "Są osoby uwięzione w barbarzyńskim oblężeniu, pozbawione jedzenia i umierające z głodu" - podkreślił. 

Prof. Z. Lewicki: Amerykanie nie toczą wojny z narodem rosyjskim, ale z Putinem

Amerykanie nie toczą wojny z narodem rosyjskim, ale z Władimirem Putinem – powiedział PAP prof. Zbigniew Lewicki, amerykanista z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ocenił, że w przemówieniu Bidena jasno wybrzmiało to, iż nie będzie już rozmowy z prezydentem Rosji, który został "niemal wykluczony z ludzkości".

"Ta wizyta, jej przebieg i zakończenie zasługują zdecydowanie na pochwałę. Szczególnie sam przebieg był interesujący, w zaskakującej mierze spontaniczny — zupełnie inny od wszystkich wizyt prezydenckich, które obserwowałem albo i organizowałem, bo i takie były. Biden zatrzymywał się, rozmawiał z ludźmi. To normalnych ludzi chwyta za serce, bo on nie był tutaj tylko dla wylansowanych, cynicznych komentatorów, ale dla ludzi, którzy go oglądali, którzy w tym uczestniczyli. To jest naprawdę ciepły człowiek. Mam inne zastrzeżenia, ale to ciepły człowiek" - powiedział w rozmowie z PAP prof. Lewicki.

Odnosząc się do wieńczącego wizytę przemówienia prezydenta USA — ekspert stwierdził, że negatywne komentarze, które się pojawiają, to dowód na "potworną zaściankowość niektórych ludzi".

"On wygłosił bardzo ważne i istotne przemówienie dla Europy i dla Kremla. To dwaj różni adresaci. A wielu spodziewało się, że jak do Polski przyjeżdża prezydent USA, to musi mówić o Polsce, żołnierzach, stałej bazie. On przyjechał do Europy i na zakończenie tej podróży wygłosił bardzo intensywne, bardzo dobre przemówienie, które miało przemówić do obywateli państw europejskich, a przez nich do przywódców. Czy mu się to uda, to inna sprawa, ale zabawne jest sądzenie, że prezydent amerykański po to przyjeżdża do Polski — w takiej sytuacji, jaka jest - aby zajmować się tylko naszymi problemami" - ocenił.

Prof. Lewicki zwrócił uwagę na fragment przemówienia, który nie odbił się jeszcze szerszym echem.

"Gdy Woodrow Wilson prosił kongres o wypowiedzenie wojny Niemcom w trakcie I wojny światowej, to powiedział bardzo wyraźnie: nie toczymy sporów z narodem niemieckim. Biden powtórzył to w trochę innej formie. Bo Amerykanie nie toczą wojny z narodem rosyjskim, nawet jej nie toczą z Kremlem, ale z Putinem, który jest rzeźnikiem, kłamcą i obrzydliwcem i który musi odejść. To było naprawdę staranne, ważne przemówienie. Trochę zabrakło pewnego motywu, hasła, czegoś, co byłoby nośne na czołówkę gazety. Tego zabrakło. On użył cudzych haseł — Jana Pawła II, Ronalda Reagana, czy Johna F. Kennedy'ego, ale swojego nie wymyślił. Szkoda, ale była to i tak bardzo cenna wizyta, zupełnie inna od poprzednich, bo mamy wojnę, a nie tylko nasze problemy" - podkreślił Lewicki.

Dodał, że nie jest entuzjastą Bidena, czemu dawał wiele razy wyraz, ale w ocenie tej wizyty musi pozostać "sprawiedliwy w ocenie i docenić to, co się wydarzyło".

Wskazał, że w przemówieniu Bidena jasno wybrzmiało to, iż nie będzie już rozmowy z prezydentem Rosji Putinem, który został "niemal wykluczony z ludzkości".

"On wyraźnie dał sygnał Moskwie, że możemy porozmawiać, ale bez Putina. Zróbcie porządek, to porozmawiamy, ale już nie z tym panem" - dodał prof. Lewicki. 

Autor: Tomasz Więcławski

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (41)

dodaj komentarz
taki-ktos-jak-ja
Lepiej powiedz Blinken, co Pentagon robił w ostatnich latach niebezpiecznego na Ukrainie? Może jakieś laboratoria? Coś w ten deseń?
to_znowu_ja
Putin powinien spotkać się ze mną" Trochę późno panie polityku. !!!
Pan Zelenski to najgorszy polityk od szeregu dekad. Z Putinem to jako dobry polityk powinien się spotkać przed jego napaścią na jego kraj aby zabezpieczyć swoich obywateli i własny kraj. Wystarczyło by z Putinem uzgodnił pewne sprawy i świat by dzisiaj nie
Putin powinien spotkać się ze mną" Trochę późno panie polityku. !!!
Pan Zelenski to najgorszy polityk od szeregu dekad. Z Putinem to jako dobry polityk powinien się spotkać przed jego napaścią na jego kraj aby zabezpieczyć swoich obywateli i własny kraj. Wystarczyło by z Putinem uzgodnił pewne sprawy i świat by dzisiaj nie był zmuszony przyglądać się tej tragedii jakiej on nie potrafił zapobiec. Dodatkowo w jego chorym umyśle widział by obecnie świat w 3WW z powodu jego podstawowych błędów jakie popełnił. Boję się o Polskę bo mamy polityków tej samej szkoły z tym że nasi by czmychnęli natychmiastowo za granice.. Jestem więcej jak pewien że w razie naszego problemu z Rosją Niemiecka granica zostanie natychmiast zamknięta a my staniemy się wojennym zachodnim buforem. Stop jednostronnej narracji która prowadzi nas po raz kolejny prosto na zgliszcza historii.
to_znowu_ja
"Zełenski: Putin powinien spotkać się ze mną, gdziekolwiek poza Rosją,"
Zieleński ty chłopie już nie istniejesz, dla zachodu stajesz się tylko kłopotem tak że prędzej czy później wrzucą cię pod "czołg". Doprowadziłeś kraj do katastrofy i zachód nie widząc już żadnej korzyści traci zainteresowanie aby cały
"Zełenski: Putin powinien spotkać się ze mną, gdziekolwiek poza Rosją,"
Zieleński ty chłopie już nie istniejesz, dla zachodu stajesz się tylko kłopotem tak że prędzej czy później wrzucą cię pod "czołg". Doprowadziłeś kraj do katastrofy i zachód nie widząc już żadnej korzyści traci zainteresowanie aby cały świat stawiać w obliczu totalnej wojny przez zgliszcza Ukrainy. No weź....
jezelipapa
Nie istnieje to twój śmieszny prezydencik, ruska onuco. Siedzi wystraszony w bunkrze pod Uralem, hahaha
pstrzezek
Artykuł w 90% oblepiony ruskim trollem ;) Znaczy że jest mobilizacja po wizycie Bidena. Widać to też pod innymi artykułami. Pięknie piecze ;)))
to_znowu_ja
Ty nadstawiasz to ty powinieneś wiedzieć czy piecze. A wycie twoje słychać znakomicie, to chyba cię piecze..
karbinadel
Nie rozumiem, dlaczego redakcja wciąż toleruje te jawnie ruskie ścierwa, jak demeryt, kalkstein itd.
to_znowu_ja
Francuski Macron ostrzega przed eskalacją po tym, jak Biden mówi, że Putin „nie może pozostać u władzy” Nie użyłbym tego typu sformułowań, ponieważ nadal dyskutuję z prezydentem Putinem” – powiedział Macron w niedzielę podczas występu w kanale telewizyjnym France 3. „Chcemy bez eskalacji powstrzymać wojnę, którą Rosja rozpętała Francuski Macron ostrzega przed eskalacją po tym, jak Biden mówi, że Putin „nie może pozostać u władzy” Nie użyłbym tego typu sformułowań, ponieważ nadal dyskutuję z prezydentem Putinem” – powiedział Macron w niedzielę podczas występu w kanale telewizyjnym France 3. „Chcemy bez eskalacji powstrzymać wojnę, którą Rosja rozpętała na Ukrainie."
to_znowu_ja
Rozbuchane nadzieje związane z wizytą prezydenta USA okazały się płonne. Nie zmienia to faktu, że usłyszeliśmy to, co najważniejsze: Polska ma żelazne gwarancje bezpieczeństwa: 1939 wersja 2. ! Hahaha.
Się wreszcie Polacy doigrają. Przecież jak dupnie coś od Putina na nasza stronę to NATO nas tak obroni że Niemiecką granicę
Rozbuchane nadzieje związane z wizytą prezydenta USA okazały się płonne. Nie zmienia to faktu, że usłyszeliśmy to, co najważniejsze: Polska ma żelazne gwarancje bezpieczeństwa: 1939 wersja 2. ! Hahaha.
Się wreszcie Polacy doigrają. Przecież jak dupnie coś od Putina na nasza stronę to NATO nas tak obroni że Niemiecką granicę szczelnie zamknie. Mówiąc no narobiliście bałaganu to to wasz kłopot, my gaz kupowaliśmy i nic nie możemy zrobić, bo nam gospodarka padnie. Wszystko w temacie. A Joe Biden się nawet nie przebudzi.
jezelipapa
Widać jak wy rosjanie jestescie wystraszeni zjednoczeniem świata przeciwko waszej dziczy.
Jak tam w rosji droga onuco? Dostajesz chociaz ze dwa dolary dziennie za posanie tych komentarzy?

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki