

Jedno z największych polskich biur podróży zawiesza wyjazdy do Tunezji. Do odwołania nie będą sprzedawane turnusy i realizowane wycieczki - powiedział IAR wiceprezes touroperatora Piotr Henicz. Wycieczki do Tunezji anulowało także biuro podróży Rainbow Tours. Ma to związek z zamachem, jaki miał miejsce na plaży na terenie tego kraju. Według najnowszych danych, podczas strzelaniny zginęło 28 osób, a 36 zostało rannych.

Itaka będzie też sprowadzać do kraju turystów, którzy pojechali tam z nią wcześniej. Powroty będą realizowane w najbliższych dniach. Według informacji Henicza żaden z turystów Itaki nie ucierpiał w dzisiejszym zamachu.
W tunezyjskim kurorcie Susa zaatakowano turystów wypoczywających na plaży w pobliżu dwóch hoteli. Polscy turyści nie ucierpieli w zamachu w Tunezji - wynika ze wstępnych ustaleń Polskiej Izby Turystyki.
O odwołaniu wszystkich wyjazdów do Tunezji poinformowało także biuro podróży Rainbow Tours:
Informujemy, że w wyniku dzisiejszych zamachów w Tunezji nie ucierpiał żaden Klient Rainbow Tours. Jednak w związku z zaistniałą sytuacją Zarząd Rainbow Tours S.A. podjął decyzję o anulacji wszystkich wyjazdów do Tunezji w sezonie Lato 2015. Wszyscy Klienci przebywający w chwili obecnej na terenie tego kraju przebywają pod opieką pracowników i w najbliższych dniach zostaną sprowadzeni do Polski. Klienci, z terminami wylotu począwszy od 02.07 mogą przepisać się bezkosztowo na dowolny kierunek z oferty Rainbow Tours.
Pragniemy również dodać, iż żaden z hoteli w których dokonany był dzisiejszy zamach nie znajduje się w ofercie Rainbow Tours.
Komunikat w sprawie zamachów wydało też biuro podróży TUI Polska:
Obecnie w Tunezji i na wyspie Dżerba przebywa ponad 300 naszych Klientów (159 w Tunezji Kontynentalnej i 178 na Dżerbie). TUI Poland zorganizuje dla swoich Klientów przebywających w tym kraju wcześniejszy powrót wyczarterowanym specjalnie samolotem. Jednocześnie odwołujemy kolejne wyloty do tego kraju. Klientom, którzy wykupili swoje wczasy w Tunezji proponujemy alternatywne wyjazdy do innych krajów.
IAR/Informacja prasowa































































