Na międzynarodowych giełdach kryptowalut kurs bitcoina pokonuje kolejne okrągłe poziomy. Jeszcze wczoraj emocjonowaliśmy się pokonywaniem poziomu 13 000 dolarów, tymczasem dziś padły kolejne – w nocy 14 000 dolarów, w południe 15 000 dolarów, a po południu 16 000 dolarów. Na polskim rynku bitcoin zbliża się do 60 000 złotych.


O godz. 18:41 kurs bitcoina mierzony indeksem BPI (Bitcoin Price Index) wynosił 15 204 dolarów, jednak ok. godz. 17:30 zanotowano rekordowy kurs na poziomie 16 615 dolarów. Zatem w ciągu godziny kurs bitcoina stracił 1 500 dolarów. To jednak wciąż oznacza kapitalizację rynku bitcoina przekraczającą ćwierć miliarda dolarów. Cały rynek kryptowalut wart jest natomiast już 405 mld dolarów, według danych serwisu Coinmarketcap. Patrząc na największe międzynarodowe giełdy bitcoina, na Bitfineksie (największa giełda w USA) notowania bitcoina o godz. 18:41 wynoszą 14 985, przy maksimum 15 700 dolarów, a na Bithumbie (największym rynku w Azji) kurs bitcoina wynosi już 19 189 dolarów. To właśnie tak duża różnica cen pomiędzy giełdą w Korei (gdzie panuje prawdopodobnie największa na świecie bitcoinowa mania), a innymi rynkami powoduje, że tak trudno obliczyć jeden, w miarę uniwersalny indeks kursu bitcoina.
Także na polskim rynku bitcoin osiągnął w nocy okrągły poziom – 50 000 zł. Praktycznie od północy na największej polskiej giełdzie kryptowalut - BitBay - notowania bitcoina w złotych dobijały się od dołu do tego poziomu i transakcje były zawierane po kursie 50 000 złotych. Dopiero nad ranem udało się w końcu ten okrągły poziom przekroczyć, ale od razu z dużym impetem i po południu notowania bitcoina zbliżyły się do poziomu 60 000 złotych. O godz. 18:41 kurs bitcoina wynosił 54 399 zł, a najwyższy kurs z ostatnich 24 godzin to 58 790 zł.
Patrząc na stopy zwrotu, jakie przynosi bitcoin swoim inwestorom, może się wydawać, że kurs bitcoina będzie piął się tylko w górę. W ciągu ostatniej doby bitcoin zyskał 15 proc., a w ciągu ostatniego roku aż 1753 proc.
Analitycy ponownie zwracają uwagę, że na rynku bitcoina rozwija się efekt FOMO (z ang. fear of missing out). Oznacza to, że rośnie liczba inwestorów, nie biorących dotychczas udziału w rajdzie bitcoina, którzy patrząc na to, co dzieje się na tym rynku, zaczynają się po prostu bać, że nie zarobią na wzroście kursu. To przyciąga na rynek nowych inwestorów, którzy są gotowi zapłacić za bitcoina coraz więcej.
Z istotnych rynkowych doniesień, australijska giełda ASX, najważniejszy rynek w tym kraju, poinformowała, że chce wdrożyć technologię blockchain, aby korzystać z niej przy procesie zawierania transakcji akcjami. Blockchain to jest ta technologia, dzięki której bitcoin istnieje, zatem jest szansa, że wraz z technologią na rynek giełdowy może wkroczyć także handel bitcoinem i innymi kryptowalutami.
Kolejną dobra informacją dla kryptowalut jest pozytywny test sieci Lightning Network, która ma zapewnić nowy sposób dokonywania płatności bitcoinem. Jeśli sieć zostałaby wdrożona, część transakcji bitcoinem mogłaby przenieść się do nowej sieci, umożliwiającej zawieranie prywatnych transakcji, a następnie przekazywanie o nich informacji do sieci publicznej. Zwolennicy tego rozwiązania wskazują, że odciążyłoby to obecną sieć rozliczeniową bitcoina, która nie zawsze jest wydolna.
Marcin Dziadkowiak






























































