W Mińsku trwają demonstracje, dochodzi do starć z milicją

2020-08-09 23:30, akt.2020-08-10 08:28
publikacja
2020-08-09 23:30
aktualizacja
2020-08-10 08:28
fot. VASILY FEDOSENKO / FORUM/Reuters

W centrum Mińska doszło w niedzielę późnym wieczorem do starć protestujących z siłami specjalnymi milicji OMON. Milicja w Mińsku zaczęła szturmować prowizoryczne barykady, które wznieśli protestujący na prospekcie Zwycięzców i używa armatek wodnych i granatów hukowych - podał białoruski portal Tut.by w niedzielę około północy czasu lokalnego (godz. 23 w Polsce).

Do starć doszło w rejonie obelisku Mińsk-Miasto Bohater, gdzie zgromadziło się kilka tysięcy ludzi - podała rosyjska agencja RIA Nowosti, powołując się na świadków.

Według doniesień niezależnego białoruskiego Radia Swaboda oddziały OMON-u rozpędzają ludzi używają granatów hukowych. Są też doniesienia o rannych, karetce pogotowia, która przybyła na miejsce i kilku innych jadących w tym kierunku, a także o tym, że milicja strzelała do protestujących gumowymi kulami.

Różne media informują o zatrzymaniach w różnych punktach stolicy Białorusi: na Placu Zwycięstwa i w okolicy ulicy Niamiha. Z kolei w innych miejscach ludzie po prostu gromadzą się, zapalając latarki w telefonach komórkowych.

Korespondent rosyjskiego portalu MBCh Media oszacował liczbę zgromadzonych na ulicy Niamiha na 20 tysięcy.

Wcześniej napłynęły doniesienia o starciach pomiędzy protestującymi i milicją na skrzyżowaniu prospektu Maszerawa i prospektu Zwycięzców w Mińsku. Zebrało się tam około tysiąca ludzi. Milicja zablokowała tę arterię, wiele osób zostało zatrzymanych.

Portal Tut.by informuje o brutalnych zatrzymaniach, telewizja Biełsat nadająca z Polski podała, że doszło do starć z milicją. W rejonie prospektu Maszerawa wyłączono oświetlenie miejskie - podał korespondent rosyjskiego portalu MBCh Media.

Tut.by podaje, powołując się na świadków, że milicja użyła granatów hukowych.

Nie pojawiły się żadne zdjęcia z miejsca tych zajść; internet w centrum Mińska praktycznie nie działa - przekazują media.

Ranni w różnych częściach Mińska

Niezależne media informują o rannych w różnych punktach białoruskiej stolicy.

Na prospekcie Maszerawa granat hukowy ranił jednego z demonstrantów, zabrała go karetka pogotowia, jego stan jest ciężki - podała niezależna gazeta "Nasza Niwa".

Milicja strzelała do ludzi gumowymi kulami w rejonie ulicy Kalwaryjskiej, trzy osoby są ranne, zabrało je pogotowie - relacjonuje gazeta.

Media informują, że dotkliwie pobity w Mińsku został dziennikarz agencji Associated Press Mścisłau Czarnou, również do niego wezwano karetkę pogotowia.

Wcześniej media podały, że 30-letni mężczyzna został ranny przez samochód milicyjny, który - według tych doniesień - umyślnie wjechał w tłum.

Demonstranci wznoszą barykady

Późnym wieczorem demonstrujący w Mińsku zaczęli wznosić prowizoryczne barykady, wykorzystując kosze na śmieci i donice z kwietników - poinformowała agencja prasowa RIA. Również w innych miastach doszło do konfrontacji pomiędzy milicją i protestującymi.

W kilku miastach policja miała odmówić akcji przeciwko protestującym - podała agencja RIA powołując się na świadków.

Gazu łzawiącego milicja użyła w Grodnie. W Brześciu ulicami idzie pochód kilku tysięcy ludzi; milicja zablokowała wjazd do centrum.

Jednak w Żodzinie w obwodzie mińskim i w Baranowiczach milicjanci nie rozpędzali demonstrantów, lecz opuścili przed nimi tarcze.

Doniesienia o zatrzymaniach napływają także z Brześcia. Pojawiły się informacje, że milicja użyła tam gazu łzawiącego. W Grodnie milicja zatrzymała około 10 osób. Według Radia Swaboda do zatrzymań doszło też w Witebsku.

W Mohylewie milicja rozpędziła protestujących - podał portal Tut.by.

Sztab operacyjny MSW Białorusi rozpoczął analizowanie powstałej sytuacji - oświadczyła rzeczniczka resortu Olga Czemodanowa.

Zamieszki wybuchły po ogłoszeniu wyników oficjalnego badania exit poll, według których w niedzielnych wyborach prezydenckich zwyciężył obecny szef państwa Alaksander Łukaszenka uzyskując prawie 80 proc. głosów.

Milicja zatrzymuje ludzi przed lokalami wyborczymi

Wcześniej białoruska milicja zaczęła zatrzymywać ludzi, którzy zebrali się pod lokalami wyborczymi w oczekiwaniu na wyniki niedzielnych wyborów prezydenckich - podał portal Tut.by w niedzielę wieczorem. Według danych portalu kilka osób zatrzymano w Mińsku.

Dane te Tut.by podaje, powołując się na świadków, którzy widzieli, jak przed lokalami wyborczymi na terenie trzech szkół w Mińsku milicja zatrzymała kilka osób.

W Mohylewie na wschodzie Białorusi, gdzie kilkadziesiąt osób zebrało się przed centrum handlowym, zatrzymano trzy osoby. Zgromadzeni stali w małych grupach i klaskali w kierunku przejeżdżających aut.

Takim gestem pozdrawiają się ludzie w Mińsku: przechodnie z białymi wstążkami również klaszczą, a kierowcy aut odpowiadają im klaksonami.

W Mińsku zatrzymane zostały dziennikarki telewizji Biełsat

Dwie dziennikarki niezależnej telewizji Biełsat: Iryna Sławnikowa i Kaciaryna Tkaczenka zostały zatrzymane w niedzielę w Mińsku. Sławnikowa koordynuje pracę Biełsatu w Mińsku. Obie dziennikarki zostały przewiezione na komisariaty.

O zatrzymaniu powiadomił sam Biełsat, a także rosyjska redakcja BBC News, która podkreśla, iż są to kolejne zatrzymania dziennikarzy, do których doszło na Białorusi w niedzielę, w dniu wyborów prezydenckich.

Wcześniej w niedzielę zatrzymani zostali w Mińsku trzej dziennikarze niezależnej rosyjskiej telewizji Dożd. Mają oni opuścić kraj. Zarzucono im brak akredytacji niezbędnej do pracy na Białorusi.

Wieczorem pojawiły się doniesienia o zatrzymaniu w Mohylewie i Homlu dwóch dziennikarek popularnego białoruskiego portalu Tut.by.

Telewizja Biełstat to stacja białoruskojęzyczna, która nadaje z Polski i jest przez nią finansowana. Na Białorusi jest dostępna przy pomocy sygnału satelitarnego i w internecie. 

Milicja wyparła demonstrantów z rejonu Starego Miasta w Mińsku

Milicja i siły specjalne zdołały w nocy z niedzieli na poniedziałek opanować rejon Starego Miasta w Mińsku wypierając stamtąd większość demonstrantów - poinformowała agencja TASS. Starcia trwają jednak nadal w rejonie obelisku "Mińsk - miasto-bohater.

Według agencji z rejonu Starego Miasta wyjeżdżają karetki pogotowia i pojazdy milicyjne pełne zatrzymanych.

Siły specjalne OMON przystąpiły do usuwania demonstrantów z sąsiadujących ze Starym Miastem rejonów Mińska. Według świadków zatrzymywane są dziesiątki osób.

W rejonie obelisku "Mińsk - miasto-bohater", gdzie - jak się ocenia - znajduje się ok. tysiąca demonstrantów, trwają starcia. Nadal słychać tam wybuchy granatów hukowych i widać w akcji pojazdy służb siłowych.

Na Prospekcie Niepodległości kilkuset protestujących zablokowało ruch uliczny skandując hasło "Zmian !"

Do demonstracji doszło także w wielu innych miastach Białorusi, m. in. w Brześciu, Kobryniu, Pińsku, Baranowiczach, Homlu i Grodnie.

Cichanouska wezwała do zaprzestania przemocy

Opozycyjna kandydatka na prezydenta Białorusi Swiatłana Cichanouska wezwała w nocy z niedzieli na poniedziałek swoich zwolenników i funkcjonariuszy służb siłowych do powstrzymania się od przemocy. Obarczyła też władze odpowiedzialmością za to podczas starć ucierpieli ludzie.

"Chcę poprosić milicję i wojsko aby pamiętali o tym, że są częścią narodu. Chce też poprosić swoich wyborców: unikajcie prowokacji, nie trzeba dawać powodu do stosowania wobec was przemocy" - powiedziała Cichanouska cytowana przez jeden z niezależnych portali.

"Wiem, że Białorusini obudzą się jutro w nowym kraju i mam nadzieję, że jutro będą tylko dobre wiadomości. Proszę, zaprzestańcie przemocy" - dodała.

Wcześniej Cihanouska oświadczyła, że odpowiedzialność za wydarzenia na ulicach Mińska ponoszą władze, które "nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa obywatelom i w znaczniej mierze sprowokowały taką sytuację".

"Ludzie nie wychodzili z bronią, mają prawo wychodzić na ulice swojego miasta i wyrażać swoje poglądy" - dodała Cichanouska cytowana przez jej sekretarz prasową Annę Krasulinę.

Cichanouska oświadczyła, też, że z powodu zablokowania internetu jej sztab nie dysponuje pełnymi informacjami o sytuacji i czerpie je od dziennikarzy. 

Białoruskie MSW potwierdziło zastosowanie "specjalnych środków"

Białoruskie służby siłowe potwierdziły zastosowanie "specjalnych środków" przeciwko uczestnikom demonstracji w Mińsku - poinformowała w nocy z niedzieli na poniedzialek rzeczniczka MSW Białorusi Olga Czemodanowa.

"Funkcjonariusze służb stojących na straży prawa byli zmuszeni zastosować specjalne środki przeciwko uczestnikom niepokojów. Zastosowano specjalną technikę i granaty hukowe" - powiedziała Czemodanowa.

Potwierdziła także, że są osoby zatrzymane, ale nie podała ich liczby "ponieważ wydarzenia nadal trwają".

Według Czemodanowej sytuacja w Mińsku "jest pod kontrolą" a w mieście zastosowano wzmożone środki bezpieczeństwa.

Centrum Wiasna: co najmniej jedna osoba zginęła w starciach z milicją

Co najmniej jedna osoba zginęła w wyniku starć z milicją po wyborach prezydenckich na Białorusi - podała w poniedziałek agencja Reutera, powołując się na centrum obrony praw człowieka Wiasna. Zatrzymano ponad 100 osób, ale liczba ta jest zapewne większa.

Według informacji obrońców praw człowieka jedna osoba zginęła po tym, jak w tłum ludzi wjechał pojazd sił milicyjnych. Przyczyną śmierci była rana głowy. Trzy osoby doznały poważnych obrażeń - powiedział prawnik Walancin Stefanowicz z organizacji Wiasna, działającej w Mińsku.

"Co najmniej 120 osób jest zatrzymanych, ale to są dane wstępne" - dodał Stefanowicz. Centrum Wiasna ogłosiło w internecie listę osób zatrzymanych na terenie całej Białorusi, na której jest 140 nazwisk. Jednak zatrzymanych jest o wiele więcej - twierdzą obrońcy praw człowieka.

Państwowy Komitet Śledczy Białorusi poinformował w poniedziałek, że wszczął sprawę karną dotyczącą masowych zamieszek i użycia przemocy wobec przedstawicieli władz.

Wielu z podejrzanych już zatrzymano, ludzie ci znajdowali się w stanie upojenia alkoholowego - oświadczył szef Komitetu Śledczego Iwan Naskiewicz. "Organy ochrony prawa podejmą wszelkie możliwe środki w celu obrony ustroju konstytucyjnego" - ostrzegł.

Do starć z milicją doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w Mińsku, Witebsku, Grodnie i innych miastach Białorusi. Protesty wybuchły po zakończeniu wyborów i ogłoszeniu oficjalnego sondażu exit poll, według którego w wyborach zwyciężył obecny szef państwa Alaksandr Łukaszenka uzyskując ponad 70 proc. głosów, a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska mniej niż 10 proc. głosów.

MSW: około 3 tysięcy osób zatrzymano w noc po wyborach

W noc po wyborach prezydenckich na Białorusi z 9 sierpnia zatrzymano w całym kraju około 3 tys. osób za udział w zgromadzeniach masowych odbywających się bez zezwolenia; w tym około 1000 w Mińsku i ponad 2 tys. w innych miastach - podało w poniedziałek MSW.

W oficjalnym komunikacie służby prasowe MSW poinformowały, że w 33 miejscowościach w noc powyborczą doszło do "punktowych zgromadzeń obywateli w rejonie lokali wyborczych i na centralnych placach".

"Ogółem za udział w odbywających się bez zezwolenia zgromadzeniach masowych zatrzymano w kraju około 3 tysięcy osób" - głosi komunikat. Podano w nim, że w trakcie zgromadzeń poszkodowanych zostało 39 milicjantów i ponad 50 osób cywilnych.

Resort oświadczył, że demonstrujący w Mińsku rzucali w milicjantów płytami chodnikowymi "i innymi przedmiotami", a w Pińsku opór siłom porządkowym stawiła "grupa agresywnie nastawionych obywateli". Ludzie ci, uzbrojeni w pręty, kamienie i metalowe przedmioty "próbowali zorganizować atak na funkcjonariuszy" - czytamy w komunikacie. Część zatrzymanych "była w stanie upojenia alkoholowego" - dodało MSW.

Zapewniło także, że podana wcześniej przez media informacja o ofierze śmiertelnej "jest zupełnym fake newsem".

jm/ awl/ kar/

Źródło:PAP
Tematy
Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 200 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 200 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Komentarze (40)

dodaj komentarz
przemek_opinia
Węglarczyk jak typowy lewicowy liberał. Dowalmy sankcje, aby ucierpieli ci, na których niby tak najbardziej "zależy". Właśnie trzeba iść w odwrotną stronę, aby Łukaszenko oderwał się od Moskwy i pod względem interesów bardziej opłacał mu się zachód. Ale w parlamencie UE zawsze jet ta sama śpiewka: sankcje,Węglarczyk jak typowy lewicowy liberał. Dowalmy sankcje, aby ucierpieli ci, na których niby tak najbardziej "zależy". Właśnie trzeba iść w odwrotną stronę, aby Łukaszenko oderwał się od Moskwy i pod względem interesów bardziej opłacał mu się zachód. Ale w parlamencie UE zawsze jet ta sama śpiewka: sankcje, rewolucjoności, wojna - popieramy. Zobaczcie jak UE głosowała w sprawie interwencji Francji w Libii. Co ciekawe wszyscy eko-terroryści z partii Zielonych byli na tak. I mówią, że to prawica doży do wojen. Śmieszne. Ale jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy mówi Białorusi żeby zamknął gospodarkę za olbrzymią kwotę to przecież nie jest to dobry świat "zachodu". I nie zarzucajcie tutaj nikomu komunizmu. Zwykły analityk jak nie jest zamroczony ideologią potrafi łączyć fakty i na przestrzeni poprzednich "rewolucji zachodu" wyciągać fakty. W Iraku mieli podobno broń masowego rażenia. Kraj zbombardowany, zniszczony. W komisji Kongresu wychodzi, że to było kłamstwo, aby uzasadnić najazd. Tak samo w Libii, gdzie Kadafi chciał wprowadzić walutę ZŁOTEGO DINARA NIEZALEŻNEGO od DOLARA. Do dziś jest tam niestabilnie i prowadzone są bitwy różnych stron Syria w której żyły różne religie miała u siebie tolerancję i spokój tak samo z ekonomią uniezależnioną od Banku Centralnego . I nagle wojenka.

Zacznijcie myśleć, a nie tylko łykać ideologiczną propagandę zachodu. Chcecie jak przeprowadzono to w Polsce z tym niby pokojowym przejęciem władzy. Poczytajcie prof. Witolda Kiżuna.
plutarch
Do Grzegorz Kubik, byłeś tam, widziałeś ten ładny rozwój?
grzegorzkubik
Tam mieszka ok 1 mln Polaków. Czemu nie wrócili do Polski? Proszę się nad tym zastanowić. Wielu z nich głosuje na Łukaszenkę i dobrze się z tym czują.
wladi1811 odpowiada grzegorzkubik
Jestem jednym z tego mln. Po pierwsze milion ma polskie pochodzenie ( a to wystarczy że dziadek był Polakiem. Osób, które deklarują ze są Polakami jest około 500 tys. Po drugie jak mówię że jestem Polakiem, to WSZYSCY w Polsce odrazu pytają „masz obywatelstwo”? Mnie i moich rodaków, to zawsze bardzo obraża. I teraz Jestem jednym z tego mln. Po pierwsze milion ma polskie pochodzenie ( a to wystarczy że dziadek był Polakiem. Osób, które deklarują ze są Polakami jest około 500 tys. Po drugie jak mówię że jestem Polakiem, to WSZYSCY w Polsce odrazu pytają „masz obywatelstwo”? Mnie i moich rodaków, to zawsze bardzo obraża. I teraz nawet specjalnie się zarejestrowałem. Wiadomo, że poziom życia w Szwajcarii jest wyższy ? To po co mieszkać w Polsce? Bo to jest naturalne, twoja ziemia, twój język, kultura. Ludzie zostali na terytoriumZSSR, bo to była ich ziemia, społeczność, kultura. Mieszkali tam przez wieki i nie chcieli tego opuszczać. Połowa rodzeństwa moich dziadków wyjechała połowa została. W Polce mieszka wiele osób, dziadkowie którzych przybyli z terenów ZSSR. Proszę pamiętać, że teraz tam mieszkają wasi rodacy. Część już się asymilowała i są Białorusinami, Ukraincami, Rosjanami. A co dotyczy sytuacji na Białorusi, to prorosyjscy trole piszą brednie. Społeczeństwo jest jednej myśli, nie ma podziału. Łukaszenko ma odejść. Kraj jest w ruinie (gospodarczej, społecznej, kulturalnej) Szkoda, że obcokrajowce nie rozumieją że piękny obrazek jest utrzymywany za kredyty z Rosji. A to że jest czysto, to jest zasługa społeczeństwa. Pamiętam, jak miałem może z siedem lat wyrzuciłem papierek, odrazu dostałem po łapach od ojca. Białoruś chce zmian i tyle. Pozdrowienia wszystkim osobom pochodzącym z Białorusi (Grodno).
plutarch
Ładnie widać wiadome trolle.
grzegorzkubik
Białoruś to piękny i rozwijający się kraj. Wszystko tam jest ok.
marianpazdzioch
No tam właśnie dążycie z tą pisowską komuną. Do 88% poparcia dla zaburzonego karła, 1100 zł przecietnej pensji i 600 zł emerytury.
zenonn
Jak tam pandemia COVID na Białorusi? Rozrasta się? Zanika?
Miał racje pan Łukaszenka?
Szu do pierdla?
jarunia

"Białoruś wraca do ZSRR. Pora na sankcje UE" napisał Bartosz Węglarczyk - Takie są marzenia liberała

Powiązane: Białoruś

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki