REKLAMA
BLACK FRIDAY W BANKACH

Benefit Systems liczy, że do końca roku liczba kart sportowych wróci do stanu z 2019 r.

2020-05-25 12:14
publikacja
2020-05-25 12:14

Benefit Systems szacuje, że na koniec roku liczba obsługiwanych kart sportowych w Polsce będzie taka jak na koniec 2019 roku, a na rynkach zagranicznych spadnie o ok. 20 proc. Firma spodziewa się, że na koniec czerwca liczba kart spadnie wobec marca zarówno w Polsce, jak i za granicą - poinformowali w poniedziałek przedstawiciele spółki.

fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Spółka podała w prezentacji dla inwestorów, że spodziewa się istotnie niższej liczby kart sportowych na koniec czerwca wobec marca zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych, a następnie liczy na wzrost liczby kart netto po wakacjach. Na koniec marca grupa obsługiwała 1,178 mln kart sportowych, a na rynkach zagranicznych było to 371,4 tys. kart. Na koniec 2019 roku było to odpowiednio 1,119 mln kart w Polsce i 334,6 tys. za granicą.

Podczas poniedziałkowej telekonferencji członek zarządu, Bartosz Józefiak, poinformował, że w maju - podobnie jak w kwietniu - zawieszonych pozostaje ok. 70 proc. kart w Polsce, w porównaniu do stanu sprzed epidemii.

"Sytuacja w maju jest bardzo zbliżona do kwietniowej - widzimy dużo niepewności w decyzjach klientów. Duża część klientów w Polsce czeka na oficjalny komunikat rządu w sprawie ponownego uruchomienia klubów fitness" - powiedział Józefiak.

Firma spodziewa się, że kluby fitness zostaną w Polsce ponownie otwarte w nowym reżimie sanitarnym z początkiem czerwca. Kluczowym elementem negocjacji przedstawicieli branży ze stroną rządową jest limit osób mogących przebywać jednocześnie w klubie - jak podał Józefiak, wstępne propozycje rządowe dotyczył limitu jednej osoby na każde 15 metrów kwadratowych powierzchni klubu, natomiast branża - wskazując m.in. na przykłady z zagranicy - apeluje o limit jednej osoby na 7-10 metrów kwadratowych. Józefiak podał, że takie ograniczenie nie było niekorzystne dla klubów biorąc pod uwagę liczbę użytkowników przed epidemią, natomiast jak dodał, planowane restrykcje dotyczą również innych elementów, takich jak m.in. zachowanie określonej przestrzeni pomiędzy maszynami.

Benefit Systems spodziewa się, że w pierwszych tygodniach po ponownym uruchomieniu klubów liczba odwiedzin klubów przez klientów będzie niska, ale liczy na powrót do poziomów sprzed epidemii w ciągu dwóch miesięcy. Grupa nie wyklucza m.in. rabatów dla klientów w drugim i trzecim kwartale oraz innych zachęt wspierających sprzedaż. Jednocześnie w dłuższym terminie spółka zakłada utrzymanie długoterminowego poziomu przychodów na klienta (ARPU), choć - jak przyznał Józefiak - w 2020 rok wskaźnik ten prawdopodobnie spadnie wobec średniej z 2019 roku.

Członek zarządu podał, że Benefit Systems spodziewa się straty, zarówno na poziomie EBIT, jak i EBITDA, w kwietniu oraz maju. Dodał jednocześnie, że udaje się osiągać planowane poziomy oszczędności kosztowych, a sytuacja finansowa jest stabilna - jak powiedział, wskaźnik zadłużenia netto w relacji do zysku EBITDA na koniec maja wzrósł nieznacznie w porównaniu z poziomem 0,3-krotności notowanym na koniec marca.

Józefiak poinformował, że kluczową kwestią po stronie kosztowej są obecnie rozpoczęte negocjacje czynszowe z właścicielami obiektów, w których zlokalizowane są kluby należące do grupy.

"Zamknęliśmy negocjacje czynszów na okres lockdownu i w 90 proc. udało nam się uzyskać obniżki lub wakacje czynszowe, a dodatkowo w galeriach opłaty były zniesione za sprawą zapisów tzw. tarczy 2.0" - powiedział.

"Rozpoczęliśmy też rozmowy w sprawie czynszów na kolejne miesiące. Podobnie jak branża handlowa zakładamy, że warunki ekonomicznie zmieniły się na tyle, że w większości przypadków powinniśmy renegocjować umowy" - dodał.

Firma chce, by poziom kosztów funkcjonowania klubów - w miarę możliwości - wracał do skali sprzed epidemii wraz ze wzrostem liczby odwiedzających.

"Zakładamy, że koszty będą wracały do normalnego poziomu w ciągu kilku tygodni do dwóch miesięcy od ponownego uruchomienia" - powiedział.

Dodał, że koszty związane z koniecznością utrzymania w obiektach wymogów sanitarnych nie będą dla grupy istotnym obciążeniem.

W prezentacji firma podała, że na rynku czeskim liczba kart spadła obecnie do 121 tys. z 186,6 tys. na koniec marca - dodano, że zwiększona skala dezaktywacji miała miejsce tuż po otwarciu klubów w kwietniu, w maju natomiast Benefit notuje więcej aktywacji niż rezygnacji z kart. W odpowiedzi na spadek, spółka obniżyła w Czechach ceny nowych kart do końca sierpnia, a dotychczasowym klientom umożliwiono zwiększenie liczby współkorzystających z programu.

Grupa zdecydowała o wycofaniu się z rynku w Grecji.

Jak poinformował Józefiak, wpłynęły na to niekorzystne prognozy makroekonomiczne związane z pandemią oraz niższe niż na innych rynkach zainteresowanie pracodawców świadczeniami pozapłacowymi dla pracowników. Wyjście z rynku greckiego ma nie spowodować konieczności odpisów - jak ocenił członek zarządu, do rozwiązania pozostaje jedynie kwestia 1 mln euro pożyczki związanej z funkcjonowaniem spółki w Grecji.

Benefit Systems podtrzymuje plan ograniczenia tegorocznych wydatków inwestycyjnych do ok. 50 mln zł. Nie zakłada istotnej liczby otwarć nowych klubów - będą to pojedyncze obiekty. Jednocześnie nie wyklucza selektywnych przejęć.

Spółka podała wyniki kwartalne w piątek po sesji.

Wynik EBITDA Benefit Systems wzrósł do 96,3 mln zł z 74,1 mln zł. Średnia prognoz analityków ankietowanych przez PAP Biznes wynosiła 83,5 mln zł. Przychody Benefit Systems wzrosły w tym okresie rdr do 386,1 mln zł z 354,1 mln zł i były poniżej 404,9 mln zł konsensusu.

Kurs akcji spółki spada o 12.00 o 2,5 proc. do 770 mln zł. (PAP Biznes)

kuc/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki