Już wkrótce osoby nieprowadzące działalności gospodarczej będą mogły zawierać umowy zlecenia bez obciążania ich składkami ZUS. Obecnie zleceniodawcy są zobowiązani zgłaszać zleceniobiorcę - osobę wykonującą działalność nierejestrowaną - z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne. Zmiany mają wejść w życie od stycznia 2025 r.


Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad deregulacją w obszarze prawa gospodarczego i administracyjnego. Jedną ze zmian ma być jasne określenie, że działalność nierejestrowana będzie całkowicie bez obowiązkowych składek ZUS.
"W obecnym stanie prawnym brakuje uregulowania kwestii oskładkowania umów cywilnoprawnych zawieranych w ramach tzw. działalności nierejestrowej (drobna działalność np. udzielanie korepetycji, pieczenie tortów na niewielką skalę). W skutek czego zleceniodawcy (np. student, czy zamawiający tort) są zmuszeni zgłaszać zleceniobiorcę (osobę wykonującą tzw. działalność nierejestrową) z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne. Stanowi to odstępstwo od celu, w jakim została powołana działalność nierejestrowa. W wyniku nowelizacji zostanie wyeliminowana ta nieścisłość" - czytamy w uzasadnieniu do projektu.
ReklamaZobacz także
Działalność nierejestrowana to działalność na małą skalę, której prowadzenie nie wymaga dokonywania formalności, w tym rejestracji firmy w CEIDG i co do zasady opłacania składek ZUS. Po zmianach, które weszły w życie 1 lipca 2023 maksymalna kwota, jaką można zarobić miesięcznie, aby uniknąć konieczności zakładania działalności gospodarczej, to 75 proc. minimalnego wynagrodzenia.

Limit przychodów dla działalności nieewidencjonowanej w 2024 roku zmieni się dwa razy. Od stycznia do czerwca 2024 roku wynosi 3181,50 zł, a od lipca 2024 roku - 3225 zł. W praktyce oznacza to, że w trakcie całego roku można zarobić do 38 439 zł bez konieczności rejestracji działalności. "Trzeba jednak pamiętać o limitach miesięcznych, które mogą być barierą dla takiego biznesu" – podkreśla Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt.
Działalność nierejestrowana a ZUS
– Pomimo że działalność na mniejszą skalę miała być bez składek ZUS, to w praktyce wygląda to inaczej. Na stronie rządowej możemy przeczytać, „Prowadząc działalność nierejestrowaną, nie jesteś przedsiębiorcą, zatem zgodnie z Kodeksem cywilnym zawierane umowy o świadczenie usług stanowią umowy-zlecenia. Od tych umów twój zleceniodawca odprowadza za ciebie składki do ZUS”. Powyższe potwierdzenie znajduje w wydawanych indywidualnych interpretacjach przez ZUS np. Pismo z dnia 12 lutego 2024 r. (DI/100000/43/1239/2023). W związku z tym powstaje pytanie, dla kogo właściwie działalność nierejestrowana? Skoro jest niczym innym jak umową zleceniem – tłumaczy Piotr Juszczyk.
Osoba prowadząca działalność nieewidencjonowaną jest z założenia zwolniona z oskładkowania. W związku z tym nie powinna ona również płacić składek z tytułu zawarcia umów cywilnoprawnych.
Koniec składek ZUS w działalności nierejestrowanej
W przygotowanym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu deregulacji prawa gospodarczego i administracyjnego oraz doskonalenia zasad opracowywania prawa gospodarczego zaproponowana została zmiana do przepisów ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
– Przygotowana zmiana określa jasno, że nie podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentownemu, osoby wykonującymi pracę na podstawie umowy w ramach działalności nierejestrowanej. Oznacza to, że drobne usługi będą mógłby być wykonywane bez rejestracji działalności oraz bez ZUS – wyjaśnia doradca podatkowy.
Nowe przepisy, które doprecyzowują oskładkowanie pracy wykonywanej w ramach działalności nierejestrowanej mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2025 r.
Limit miesięczny jest kłopotliwy
Obecnie przy otrzymywaniu wpływów z tytułu wykonywania działalności nierejestrowanej (np. pracy sezonowej) występuje limit miesięczny przychodów, który wynosi 3181,50 zł. Powyżej tej kwoty występuje obowiązek rejestracji firmy.
– Problem jednak dotyczy osób, które zarabiają na przykład sezonowo lub tworzą przez dłuższy czas jakiś produkt, a następnie go sprzedają. W takiej sytuacji wartość przychodu może przekroczyć 3181,50 zł i zmusza to do założenia działalności gospodarczej – komentuje Piotr Juszczyk.
W ocenie eksperta rozsądnym byłaby zmiana limitu miesięcznego na roczny. Przychody wówczas nie mogłyby przekroczyć dziewięciokrotność minimalnego wynagrodzenia. W związku z tym np. w 2024 r. pilnowalibyśmy limit roczny 38 439 zł, a nie miesięcznie. Łączny limit w roku byłoby taki sam, ale efekt zdecydowanie korzystniejszy, ze względu na brak pilnowania limitu miesięcznego. Roczny próg to większą elastyczność i ułatwienie prowadzenia działalności nierejestrowanej



























































