Organizacja EAST skupiająca operatorów sieci bankomatowych w Europie opublikowała najnowsze dane dotyczące przestępstw wymierzonych w maszyny obsługujące wypłaty. W pierwszej połowie odnotowano 15-procentowy wzrost liczby incydentów. Napędzają go głównie oszustwa najprostszego rodzaju.


W ciągu pierwszych 6 miesięcy tego roku w krajach europejskich miało miejsce 8421 przestępstw związanych z bankomatami, informuje EAST, organizacja skupiająca właścicieli maszyn i zbierająca dane od swoich członków, Europolu i z innych źródeł. Oznacza to wzrost o 15 proc. w stosunku do pierwszej połowy 2014 r.
Za zwiększoną liczbę incydentów odpowiada przede wszystkim niezwykle dynamiczny wzrost kategorii tzw. transaction reversal fraud. W stosunku do analogicznego okresu w poprzednim roku tego rodzaju przypadków było więcej o 985 proc. Oszustwo polega na manipulowaniu maszyną tak, aby bankomat wypłacił pieniądze, ale jednocześnie odnotował, że wypłata nie doszła do skutku. Przestępcy używają do tego celu różnego rodzaju narzędzi sięgających do wnętrza maszyny i blokujących wypłatę banknotów. Proces można powtórzyć kilka razy, ponieważ saldo rachunku nie jest pomniejszane, i w ten sposób wypłacić znacznie większą kwotę niż dostępną dla posiadacza konta.
18-procentowy wzrost odnotowano także w kategorii ataków polegających na przechwyceniu karty. Przestępcy uniemożliwiają wysunięcie plastiku po dokonaniu wypłaty. Ofiara odchodzi od bankomatu z przekonaniem, że jej karta została zatrzymana. Tymczasem jest ona przejmowana przez czekającego w pobliżu oszusta. Jeśli uda mu się jednocześnie podejrzeć PIN, plastik może zostać użyty do pobrania gotówki. W pierwszej połowie roku miało miejsce ponad 3 tys. tego rodzaju incydentów. Spada popularność skimmingu – do końca czerwca 2015 r. zaraportowano 1986 przypadków kopiowania kart w bankomatach, o 18 proc. mniej niż w zeszłym roku.
Zanotowane straty z tytułu fizycznych ataków na maszyny zwiększyły się w tym czasie o 100 proc., sięgając 26 mln euro. 10 mln euro z tej sumy to straty w wyniku rabunku (np. dokonywanego w momencie zasilania bankomatu), a za resztę odpowiadają tzw. ram raids (rozbijanie urządzeń lub kradzież w całości) oraz ataki z użyciem materiałów wybuchowych lub gazu. Gwałtowny wzrost nie wynika jednak ze wzrostu aktywności przestępców, lecz jest pochodną włączenia do statystyk kraju, który dotychczas nie raportował tego rodzaju zdarzeń (prawdopodobnie Rosji).

W pierwszej połowie roku odnotowano także 5 przypadków ataków informatycznych na bankomaty (tzw. jackpotting). Przestępcy modyfikują oprogramowanie maszyn tak, aby zmusić je do wypłaty gotówki bez użycia karty lub do zwiększenia wypłacanej w normalnym trybie sumy. Straty z tego rodzaju incydentów są na razie niewielkie – łącznie 0,14 mln euro.





























































