Bankom będzie trudniej zarobić na kredytach

analityk Bankier.pl

Biuro Informacji Kredytowej przedstawiło swoje prognozy obejmujące rynek kredytowy w 2017 roku. Zdaniem analityków, utrzymanie sprzedaży kredytów mieszkaniowych na poziomie zbliżonym do 2016 roku będzie trudne. Klienci będą częściej chodzili po małe kredyty gotówkowe do firm pożyczkowych, a limity na kartach kredytowych wzrosną.

Analitycy BIK prognozują, że w 2017 roku trudno będzie bankom utrzymać poziom sprzedaży kredytów mieszkaniowych podobny do tego z roku ubiegłego. Wpływ na taki stan rzeczy będzie miało kilka czynników. Przede wszystkim część klientów może borykać się problemem zgromadzenia funduszy na wkład własny. Od tego roku osoby ubiegające się o kredyt na mieszkanie muszą wnieść co najmniej 20 proc. wartości mieszkania, czyli o 5 p. proc. więcej niż w roku ubiegłym. Nie bez znaczenia będą też rosnące ceny finansowania nieruchomości. Ponadto już w styczniu wyczerpała się pula środków dofinansowania z programu MdM, która była przewidziana na cały rok 2017.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

Eksperci zwracają uwagę, że w ubiegłym roku część klientów wykorzystała na zakup mieszkania środki zgromadzone na lokatach czy w funduszach inwestycyjnych. Rok 2016 rozpoczął się bowiem najniższym od lat 90. oprocentowaniem depozytów. Zakup nieruchomości pod wynajem stanowił więc alternatywę dla nisko oprocentowanych depozytów. W tym roku może być podobnie.

Dobrym prognostykiem jest natomiast stabilna jakość kredytów mieszkaniowych. Liczba kredytów opóźnionych w spłacie powyżej 90 dni wynosi zaledwie 1,4 proc. Obserwowane są też pozytywne tendencje na rynku pracy – najniższe od 1991 roku bezrobocie (8,3 proc.) i wyższe o 5 proc. (rdr) przeciętne miesięczne wynagrodzenie (brutto) w sektorze przedsiębiorstw.

Po małe kredyty do firm pożyczkowych

W segmencie kredytów konsumpcyjnych analitycy BIK przewidują stabilizację. W ostatnich dwóch latach obserwuje się spadek liczby udzielanych kredytów przy jednoczesnym wzroście ich wartości. Oznacza to, że klienci biorą mniej kredytów, ale na większe kwoty. Jak podaje BIK, spada liczba kredytów udzielanych na kwoty do 50 tys. zł, natomiast rośnie liczba kredytów udzielanych na kwoty wyższe. Kredyty na kwoty powyżej 50 tys. zł stanowią 37,6 proc. wartości udzielonych kredytów konsumpcyjnych. Średnia kwota udzielonego kredytu wzrosła w tym okresie do poziomu 10 956 zł.

Z raportu wynika, że rośnie znacznie firm pożyczkowych w udzielaniu pożyczek na mniejsze kwoty – do 4 tys. zł. Wartość tego segmentu kredytów do 4 tys. zł wyniosła w 2016 r. 10 mld zł, z czego na firmy pożyczkowe przypada 25-procentowy udział.

- Klienci korzystający z firm pożyczkowych charakteryzują się średnio niższą oceną scoringową w porównaniu z klientami bankowymi, również więcej klientów posiada zaległe zobowiązania – mówi prezes BIK dr Mariusz Cholewa. - Widoczna jest relacja: im więcej czynnych kredytów w bankach klient posiada, tym częściej jednocześnie jest klientem sektora firm pożyczkowych – dodaje.

Rosną limity kredytowe w kartach

Podobne zjawisko, jak w przypadku kredytów konsumpcyjnych, możemy zaobserwować w segmencie kart kredytowych. Plastików ubywa, ale na nowo wydawanych rośnie wartość przyznawanych limitów. Zdaniem analityków BIK, rynek kart kredytowych się porządkuje. Średnia kwota przyznanego nowego limitu wynosi obecnie prawie 4 800 zł.

- Klienci posiadający więcej niż jedną kartę kredytową rezygnują z kart nieaktywnych. W rezultacie rośnie udział osób posiadających 1 kartę (z 76,7 % w 2015 r. do 78,8% w 2016 r. – w 2011 r. takich osób było tylko 71,9%), co może świadczyć o wzrastającej świadomości Polaków w zarządzaniu swoimi finansami – mówi Cholewa.

W Polsce karty kredytowe posiada 4,8 mln osób. Mają w portfelach łącznie 6,1 mln czynnych kart kredytowych. W 2016 r. wydano ponad 1 mln kart kredytowych na łączną kwotę przyznanych limitów w wysokości 5,12 mld zł. Jest to o 7,9 proc. mniej pod względem liczbowym i o 0,1 proc. więcej pod względem wartościowym. Klienci zamykają karty nieaktywne lub te, których rzadziej używają. Zdaniem analityków BIK, rosnące kwoty przyznawanych limitów oznaczają umacnianie relacji banków z lojalnymi klientami.

Wojciech Boczoń

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 0 ~Obywatel

Tyle, że bankom nie zależy na kredytach. Lepiej dla nich obkupić się w obligacje Skarbu Państwa, które za kilka lat dadzą większy zysk niż tacy frankowicze i muszą zostać wypłacone po zapadalności. Dodajmy do tego, że dzięki takiemu manewrowi nie muszą płacić podatku bankowego.

! Odpowiedz
0 0 ~ff

Co ty bredzisz,
oprocentowanie bonów 33tyg 1,55% => http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/dzienne/rynki.htm
Oprocentowanie lokaty 1y do nawet ponad 2% więc w plecy o 0,5%

! Odpowiedz
9 0 ~kio

a kto bierze kredyt tylko nieporadny idiota

! Odpowiedz
0 4 ~abc

Albo zaradny i zdrowo myślący człowiek, wszystko jest dla ludzi tylko trzeba z głową. Jak ktoś nie ma głowy to niech trzyma się z dala.

! Odpowiedz
4 1 ~gil

Z narracji banków wynikało, że wszyscy pchają się po kredyty, ale przez frankowiczów banki nie mają środków, aby ich udzielać.

! Odpowiedz
7 5 ~Bank

Spoko. I tak przyjdziecie na kolanach po kasę :)

! Odpowiedz
13 2 ~Kasia

Na szczęście w Getin Banku niezmiennie kredyty cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Jestem z tego bardzo zadowolona :-)

! Odpowiedz
8 22 ~venivici

Errara tytułu: Bankom będzie trudniej oszukiwać na kredytach

! Odpowiedz
11 16 ~abc

A co czytać nie umiesz że ktoś Cie oszukuje? Jeśli umiesz to masz czarno na białym ile zapłacisz więc o oszukiwaniu nie ma mowy. Pasuje to bierz, nie pasuje lub nie potrzebujesz to nie.

! Odpowiedz
3 15 ~cba odpowiada ~abc

Widzisz, gdyby tak to działało...to i sądy nie potrzebne tym tokiem rozumowania...a definicja oszustwa jest prosta i na tym oszustwo polega, że nie wiesz że cię oszukują...fakt, problemem głównym jest niekompetencja i niepohamowana pazerność bankierów w miksie z wyssanymi z palca oczekiwaniami dyrektorków tychże sprzedawczyków i wszystkich poubieranych w garniturki itd.... powodowało wstępne pozory do próby zaufania tejże instytucji która okazała się zadufana - ot subtelna różnica ... kluczowe aby do wiezień tych banksterów przykładnie powsadzać, a'la prezesuff , będą sobie mogli oklejać ściany makulaturą na wzór banknotów, to im szybciej zleci, bo i tak nic innego nie widzą i nie umieją :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne