W trzecim kwartale banki łagodziły kryteria udzielania kredytów konsumpcyjnych. Zamierzają kontynuować działania w najbliższych miesiącach. Nic dziwnego, bo w gorączce zakupów świątecznych Polacy często posiłkują się pieniędzmi z banków.

Źródło: iStockphoto/Thinkstock
Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez Narodowy Bank Polski, w trzecim kwartale banki ponownie złagodziły kryteria udzielania kredytów konsumpcyjnych. To efekt wdrożenia znowelizowanej na początku roku rekomendacji T. Przypomnijmy, dokument poluzował wymogi stawiane kredytobiorcom ubiegającym się o kredyty. Wcześniej rata zobowiązań nie mogła przekraczać połowy pensji. Obecnie to bank określa wymogi – zgodnie z własnymi przepisami.
![]() | » Jak supermarkety premiują za płacenie kartami partnerskimi |
Rekomendacja T nie była jedynym czynnikiem wpływającym na złagodzenie kryteriów udzielania kredytów konsumpcyjnych. Część banków przyznała, że odczuwa coraz silniejszą presję ze strony konkurencji. Przy czym konkurencja to nie tylko inne banki, ale także sektor pozabankowy. To firmy, które pieniądze pożyczają szybko, ale na wysoki procent. Okazuje się, że Polaków to wcale nie odstrasza. Liczy się przede wszystkim szybkość dostępu do gotówki, a nie warunki.
Zobacz także
W przeciwieństwie do wyników poprzedniej edycji ankiety w tym roku banki nie dokonały jednak istotnych zmian warunków kredytowych. Stopy procentowe pozostają na niskim poziomie, co utrudnia instytucjom manewrowanie wskaźnikami oprocentowania. Obecnie oprocentowanie nominalne kredytu nie może przekraczać 16 proc. Pozostałe koszty to dodatkowe ubezpieczenia i prowizje.
Złagodzenie polityki kredytowej przyniosło widoczne efekty: banki odczuły wzrost popytu na kredyty konsumpcyjne. Bankowcy spodziewają się, że czwarty kwartał przyniesie dalszy wzrost zapotrzebowania. Będzie się to wiązało także z nadchodzącymi świętami Bożego Narodzenia. Dla banków okres przedświąteczny to prawdziwe żniwa. Co piąty zamierza w czwartym kwartale jeszcze bardziej poluzować politykę kredytową. A część z nas ponownie zapłaci za święta pieniędzmi pożyczonymi z banku.
Wojciech Boczoń,Analityk Bankier.pl

































































