Według rosyjskiego banku centralnego doszło na tamtejszym rynku do manipulacji, wskutek których były pracownik Deutsche Bank miał wzbogacić się wraz z krewnymi o 255 mld rubli. Nieprawidłowe transakcje miały być realizowane w latach 2013-2015, ale niewykluczone, że proceder trwał dłużej.
Bank Rosji wyliczył, że transakcje w okresie styczeń 2013-lipiec 2015 opiewały na 300 mln rubli (prawie 5 mld dolarów amerykańskich) i pozwoliły zarobić byłemu pracownikowi banku Yurijowi Khilovowi i trójce jego krewnych 255 mln rubli – donosi agencja Reutera.
Valery Lyakh z działu zajmującego się monitorowaniem nadużyć na giełdzie powiedział, że Khilov może być odpowiedzialny za znacznie więcej nielegalnych transakcji – ich kwota miałaby opiewać na ok. 500 mld rubli, ale Bank Rosji postanowił zawęzić śledztwo do lat 2013-2015.
Swoje śledztwo przeprowadził w sprawie także Deutsche Bank, ale jego wyniki zaprezentował jedynie regulatorowi rynku. Khilov nie odpowiadał na zapytania mediów. To już druga afera związana z Deutsche Bankiem w Rosji. Wcześniej uruchomiono śledztwo w sprawie „mirror tradingu”. Moskiewski oddział Deutsche Banku miał realizować transakcje przepływu kapitału klientów pomiędzy krajami bez wcześniejszego poinformowania organów nadzoru rynku finansowego.
Mateusz Gawin




























































