„Tylko około 5 procent danych znajdujących się w bazie Biura Informacji Kredytowej dotyczy klientów, którzy mieli zaległości w spłacie przekraczające 90 dni.
Straty, które ponoszą w związku z tym banki, pokrywane są przez tych 95 procent solidnych klientów. Wśród tych 5 procent opóźniających się ze spłatą kredytu niewielu jest takich klientów, którzy świadomie wyłudzili pieniądze. Gros z nich to ludzie, którzy na skutek różnych wypadków losowych nie spłacili kredytu w całości. Oczywiście, incydentalnie zdarzać mogą się również pomyłki bankowe, które w efekcie uniemożliwiają wzięcie kredytu solidnym klientom. Można je skorygować.” - czytamy w „Gazecie Olsztyńskiej”.
Biuro Informacji Kredytowej jest instytucją, która gromadzi, przetwarza i dystrybuuje dane o historii kredytowej klientów banków. Obecnie współpracuje z 44 bankami w zakresie wymiany informacji. Od stycznia do końca lipca, BIK wydał bankom 8,29 mln raportów kredytowych, czyli 33,7 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2006 roku.
Więcej na temat BIK w „Gazecie Olsztyńskiej”.































































