Już godziny dzielą Wielką Brytanię od pierwszej od 70 lat koronacji. Jak się jednak okazuje, synowie Karola III nie zmierzają zakopać wojennego toporu, tym bardziej że Harry co rusz wyciąga najbardziej prywatne szczegóły z życia rodziny królewskiej. Tym razem ujawnił, że książę William miał w 2020 r. otrzymać "bardzo dużą kwotę" od wydawcy tabloidów "Sun" i "News of The World" w ramach ugody.


Książę Harry wraz z innymi brytyjskimi celebrytami oskarża dzienniki z News Group Newspapers, będącym częścią grupy medialnej Ruperta Murdocha, m.in. o hakowanie telefonów. To jeden z trzech pozwów złożonych przez Harry'ego przeciw brytyjskim tabloidom - równolegle toczą się sprawy przeciwko wydawcom gazet "Daily Mail" oraz "Daily Mirror". Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w swojej sądowej batalii postanowił wykorzystać poufną ugodę swojego brata.
News Group Newspapers wypłaciło miliony funtów w ramach ugód zawartych z ponad tysiącem osób, których poczty głosowe w telefonach były zhakowane i podsłuchiwane przez lata przez dziennikarzy "Sun" i zamkniętego po wyjściu na jaw tej sprawy "News of The World".
Według przedstawionych w sądzie informacji Pałac Buckingham miał zawrzeć porozumienie z News Group Newspapers, w ramach którego rodzina królewska wstrzymała się z dochodzeniem swoich roszczeń w związku z podsłuchami, dopóki niezamknięte zostaną sprawy wytoczone przez innych podsłuchiwanych, aby uniknąć konieczności składania przez członków rodziny królewskiej zeznań w sądzie.
Jak twierdzi Harry, to porozumienie, o którym wiedział od 2012 r., uniemożliwiało mu wcześniejsze pozwanie News Group Newspapers. Jak wskazali prawnicy Harry'ego, jego starszy brat miał w 2020 r. zawrzeć po cichu prywatną ugodę z wydawnictwem, na mocy której otrzymał "bardzo dużą kwotę". W przedstawionych przez nich dokumentach nie jest sprecyzowane, o jaką kwotę chodziło ani jakie były warunki domniemanej ugody.

Sposób, w jaki ta informacja wyciekła do mediów przez "The Telegraph", miał sugerować, że książę William zrobił coś niewłaściwego, podpisując ugodę. Jeśli jednak przyjrzeć się szczegółom, jest to kolejna próba zdyskredytowania rodziny królewskiej, która szybko okazała się PR-owym strzałem w stopę Sussexów.
Ugoda z księciem Williamem opiewała prawdopodobnie na 1 mln funtów (wciąż nieznane są szczegóły, gdyż Pałac Buckingham podkreśla, że była to poufna ugoda, na którą zgodziła się sama królowa Elżbieta II). W tym samym roku William wpłacił na fundację swojego brata Invictus Games wspierającą rannych weteranów w tym samym roku, w którym podpisano ugodę z tabloidami. Można więc domniemywać, że były to pieniądze pochodzące od tabloidów. Było to już po słynnym wywiadzie u Oprah Winfrey, w którym zmieszali ich z błotem, oskarżając m.in. o rasizm (z którego w 2023 roku się wycofali, twierdząc, że były to "nieuświadomione uprzedzenia").
Co więcej, na jaw wyszło, że Harry od tabloidów żąda takiej samej kwoty, jaką wypłacono jego bratu. Media oferowały mu 200 tys. funtów, ale odmówił. Jest tylko jeden zasadniczy szczegół, w którym te sprawy się różnią. Książe William podsłuchiwany był co najmniej 35 razy, jego żona - ksieżna Kate - 155 razy, a Harry zaledwie 9.
***
Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windosorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.
aw/pap



























































