REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Avatar: Istota wody" wszedł do kin. Film musi zarobić 2 mld dolarów, by wyjść na zero

Jacek Misztal2022-12-15 06:00, akt.2022-12-20 12:33redaktor Bankier.pl
publikacja
2022-12-15 06:00
aktualizacja
2022-12-20 12:33
Dodaj Bankier.pl w Google

Niemal równo 13 lat... tyle przyszło nam czekać na premierę drugiej części "Avatara". Czy „Avatar: Istota wody” będzie w stanie na nowo przyciągnąć tłumy do kin? Zdaniem reżysera, by wyjść na zero, film musi zarobić astronomiczne... 2 mld dolarów. Przyglądamy się bliżej najnowszemu sequelowi Jamesa Camerona.

"Avatar: Istota wody" wszedł do kin. Film musi zarobić 2 mld dolarów, by wyjść na zero
"Avatar: Istota wody" wszedł do kin. Film musi zarobić 2 mld dolarów, by wyjść na zero
/ 20th Century Studios Polska

James Cameron ponownie zachwyca. Sceny prezentowane w zwiastunach są niezwykle efektowne, a fani nie mogli się wprost doczekać premiery filmu „Avatar: Istota wody”, który w Polsce został pokazany w kinach 16 grudnia 2022 roku. Jest to pierwszy obraz reżyserowany przez Camerona od 13 lat i pierwszy z czterech (a mówi się nawet o sześciu) planowanych sequeli tej serii.

Pierwszy "Avatar" przenosił nas do świata Pandory, w którym główny bohater wyruszył w podróż pełną przygód i miłości. Ostatecznie musiał walczyć o ocalenie wyjątkowego miejsca, które nauczył się nazywać domem.

Motywem przewodnim filmu „Avatar: Istota wody” jest tym razem rodzina. W tej części Pandorę znów napada wroga korporacja poszukująca cennych minerałów. Jack i Neytiri wraz z rodziną zmuszeni są opuścić wioskę i szukać pomocy u innych plemion zamieszkujących planetę. Ważnym elementem tej części opowieści będzie wodny świat.

Zarobić będzie trudno... ale rekordy należą do Camerona

Produkcja filmu nie była tania – to pewne. Jednak oficjalne dane nie padły. Jak przyznał sam Cameron w rozmowie z magazynem GQ, „Avatar: Istota wody” był „cholernie drogi” i może reprezentować "najgorszy przykład biznesowy w historii kinematografii", a żeby na nim zarobić, "musi zostać trzecim lub czwartym najbardziej dochodowym filmem w historii. To jest nasz próg rentowności, by wyjść na zero". Zgodnie z szacunkami "Avatar: Istota wody", to najdroższy film w historii.

Na niekorzyść potencjalnych dochodów wpływa… czas trwania filmu. 190 minut, czyli ponad 3 godziny. To długo, zważywszy, że najczęściej filmy trwają ok. 2 godziny. Wymusi to siłą rzeczy mniej seansów.

James Cameron wysoko stawia poprzeczkę. Miejsce pierwsze ("Avatar" - zarobił 2,92 mld dolarów) i trzecie ("Titanic" - zarobił 2,19 mld dolarów) wśród najbardziej kasowych filmów w historii są właśnie jego dziełem. Na 4. pozycji znajdują się "Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy", które zarobiły 2,07 mld dolarów. Tak czy inaczej „Avatar: Istota wody” musi przebić próg 2 mld dolarów zysku (przynajmniej wg Camerona). Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to bardzo trudne, najbardziej kasowy film tego roku (póki co) – „Top Gun: Maverick” – w nieco pół roku zarobił prawie 1,5 mld dolarów.

Finansowo film może się jednak obronić. Jeszcze zanim "Avatar: Istota wody" trafił do kin, był już numerem 1 w box office. W przedsprzedaży w samych Chinach i Indiach zarobił już 16,4 mln dol. Przewiduje się, że "weekend otwarcia" na całym świecie ma przynieść twórcom nawet 500 mln dolarów.

Cameron raczej o frekwencję się nie boi

13-letnia przerwa w serii mogła sprawić, że część osób straciła zainteresowanie tytułem. Inni mogą niechętnie pójść na seans, ponieważ „zostali nabici w butelkę”, gdy jesienią poszli do kin na „Avatara” i zobaczyli… pierwszą część z 2009 r.

Jednak Cameron zapytany, czy obawia się, że tak długa przerwa mogła zaszkodzić zainteresowaniu, powiedział: „To była bardzo uzasadniona obawa, nie czułem tego instynktownie, ale zawsze była taka możliwość. Potem w maju puściliśmy nasz pierwszy zwiastun i miał on 148 milionów wyświetleń w ciągu 24 godzin. Od tamtej pory już się tym nie martwię” – podaje Reuters.

Wartym odnotowania jest fakt, że „Avatar: Istota wody” zostanie pokazany w Chinach. To nie lada wydarzenie. Zagraniczne filmy nie mają łatwo w za Murem z powodu surowych limitów liczby filmów międzynarodowych, które mogą być wyświetlane, a wiele z nich jest blokowanych z powodu treści, które tamtejsze organy regulacyjne uznają za niestosowne.

Weekend otwarcia za nami — jest dobrze, ale spodziewano się więcej

Weekend otwarcia można uznać za udany, choć nie spełnił on oczekiwań analityków. Do niedzieli "Avatar: Istota Wody" zarobił w Stanach Zjednoczonych 134 mln dolarów, wobec spodziewanych 150-170 mln dolarów. Na całym świecie udało się osiągnąć 435 mln dolarów.

"Hollywood zbytnio przyzwyczaiło się do weekendów otwarcia wielkości Marvela. W przeciwieństwie do przygód superbohaterów, które często otwierają się dobrze (zwykle od 180 do 200 milionów dolarów w pierwszy weekend) i gwałtownie spadają w kolejny weekend" mówi Paul Dergarabedian starczy analityk Comscore.

Jak wskazują jednak eksperci, grudniowe weekendy otwarcia zawsze są nieco słabsze niż te np. w okresie wakacyjnym. Co więcej pierwsza część Avatara w weekend otwarcia zarobiła w Stanach Zjednoczonych 77 mln dolarów, a ostatecznie dobiła do blisko 800 mln dolarów. Cameron to gracz długodystansowy i nie interesują go weekendy otwarcia, w długim terminie możliwe jest, że "Avatar: Istota Wody" pobije kolejne rekordy. Na jego korzyść przemawiają, chociażby bardzo dobre opinie krytyków i widzów.

Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.

Jacek Misztal

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Jacek Misztal
Jacek Misztal
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 502 924 237

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (27)

dodaj komentarz
jenak
2 dni już wisi AD.

Oni muszą wyjść na zero.


Pomóóóżcie!
hfjdj
Kicz i tandeta te wszystkie awatary hobbity władcy pierścieni inne przygłupie filmy. Ostatnio chciałem obejrzeć film ale nie wiedziałem za bardzo jaki. Pomyślałem że wybiorę wojenny to może nie będzie to jakaś przyglupawka. Wchodzę na filmweb, wybieram po najwyższej ocenie wojenny który jeszcze nie oglądałem i jest "przełęcz Kicz i tandeta te wszystkie awatary hobbity władcy pierścieni inne przygłupie filmy. Ostatnio chciałem obejrzeć film ale nie wiedziałem za bardzo jaki. Pomyślałem że wybiorę wojenny to może nie będzie to jakaś przyglupawka. Wchodzę na filmweb, wybieram po najwyższej ocenie wojenny który jeszcze nie oglądałem i jest "przełęcz ocalonych" czy jakoś tam. Większego kiczu nie oglądałem. Koleś kopie granaty w słów moton a na końcu go spuszczają na niszach w Wielkiej podniecie. Jak idę po ulicy to się zastanawiam czy ludzie wiedzą że ja to obejrzałem.
infinityhost
Ja na miejscu tego filmu, bym się wypiął i nic nie zarabiał, jak mi wszyscy by mówili, że "muszę".
bha
Fajnie. Przynajmniej będzie dla wielu kolejne choć na chwilę oderwanie od otaczającej coraz mocniej i szerzej znieczulonej, chorej coraz bardziej bezwzględniejszej, krótkowidzące rzeczywiśtości nie tylko tej rynkowej.
peluquero
jak dla mnie to nie trzeba wydawać na bilet żeby to osiągnąć, wystarczy nie włączać tiliwizora - ewentualnie raz na tydzień :) to ekonomiczniejsze i efektywniejsze rozwiązanie, bo pamiętac trzeba że zarówno wyrzut kortyzolu jak i dopaminy nie są mile widziane, natura lubi równowagę
okiemprzyrodnika
Pierwszy Avatar to było coś nowego, drugi raz już się tak nie sprawdzi to raz. Dwa - film zniechęca tym, że główny bohater ma dzieci. Znowu hołdy dla rodziny co czasie gdy - przynajmniej u nas słowo "rodzina" za sprawą polityki wywołuje niechęć z racji ciągłego dawania pieniędzy na dzieci podczas gdy ludzie zwyczajnie postrzegają Pierwszy Avatar to było coś nowego, drugi raz już się tak nie sprawdzi to raz. Dwa - film zniechęca tym, że główny bohater ma dzieci. Znowu hołdy dla rodziny co czasie gdy - przynajmniej u nas słowo "rodzina" za sprawą polityki wywołuje niechęć z racji ciągłego dawania pieniędzy na dzieci podczas gdy ludzie zwyczajnie postrzegają dzieci jako ograniczenie i koniec luźnego życia z podróżami i przygodami.
pstrzezek
No cóż pierwszy Top Gun to też było coś nowego... A nowy Top Gun bije rekordy
and00
Bardzo chciałem obejrzeć Avatara
Kilka razy próbowałem, nawet od połowy filmu
nigdy nie dałem rady więcej niż 15 minut
mknowak
Widać jesteś w mniejszości..... sam mam tak samo chyba nigdy więcej niż 30 minut nie dałem rady przebrnąć nie zmienia to faktu, że ludzie chcą to oglądać. Jestem mocno ciekaw czy w tych czasach film może wyciągnąć taką kasę z rynku.
friedens
Mam tak samo. Cenię Camerona tylko za 'Titanica'.

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki