REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Autonomiczny samochód Google'a zatrzymany za zbyt wolną jazdę

2015-11-13 16:57
publikacja
2015-11-13 16:57

Patrolujący ulice kalifornijskiego miasta Mountain View policjant drogówki wziął udział w nietypowej interwencji - po zatrzymaniu samochodu za zbyt wolną jazdę okazało się, że nie było w nim kierowcy. Sprawcą zamieszania był autonomiczny samochód Google'a.

fot. / / google

Samoprowadzący się samochód jechał zdecydowanie poniżej obowiązującego na tej drodze ograniczenia prędkości, wynoszącego 35 mil na godzinę (ok. 56 km na godzinę) - podała w piątek agencja Associated Press. Z jej relacji wynika, że pojazd poruszał się z prędkością 24 mil na godzinę, czyli ok. 38 km na godzinę. O sprawie poinformowała też w oświadczeniu policja z Mountain View.

Po zatrzymaniu pojazdu i zorientowaniu się, że należy on do grupy aut testowanych w Kalifornii przez Google'a funkcjonariusz połączył się z jego operatorami. Poinformował ich, że pojazd stwarza zagrożenie na drodze, jednak nie wypisał mandatu... bo nie miał komu go wręczyć. Tamtejsze prawo wymaga, aby w samochodach autonomicznych siedziała osoba nadzorująca ich działanie.

Wakacje na giełdzie

"Jechał zbyt wolno? Założymy się, że ludzie nie są zbyt często zatrzymywani za to" - napisali na blogu przedstawiciele Google'a odpowiedzialni za projekt samoprowadzącego się samochodu.

Samochody autonomiczne są uważane za przyszłość przemysłu motoryzacyjnego. Jednak amerykańskie media zwracają uwagę, że mimo licznych testów, wdrażanie tej technologii wymaga nadal dużego nakładu pracy. Poza opracowaniem odpowiednich systemów nawigacyjnych inżynierowie muszą też rozwiązać dylematy natury etycznej np. jak powinien zachować się samochód w sytuacji nieuniknionej kolizji. Należy też dostosować do nowej rzeczywistości polisy ubezpieczeniowe i system nakładania mandatów za wykroczenia drogowe. Google opowiada się np. za przyjmowaniem wszystkich mandatów nałożonych na ich samochody.

Amerykańskie media dodają, że samochody autonomiczne są dość częstym obrazkiem na drogach Mountain View, gdzie Google ma swoją siedzibę. Twórca pojęcia internetu rzeczy (IoT) Kevin Ashton przewidywał w tym tygodniu, że samodzielnie nawigujące i poruszające się samochody będą powszechne do 2030 roku.(PAP)

lm/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~Roger45
Mandaty naleza sie szczegolnie konduktom zalobnym
~gość
To wspaniale , że udało im się napisać program i/lub powiązać ze sprzętem coś co samo rozpoznaje znaki dostosowując się i skręca w lewo/prawo na drodze, hamuje z odpowiednimvwyprzedzeniem.A to wszystko z odpowiednio bezpiecznym czasem reakcji
~tymek
Rowerzysta rownież powinien dostawac mandat za zbyt wolną jazde.
~endi
Jedziesz zbyt szybko dostajesz mandat , jedziesz zbyt wolno - tak samo , 40 km/h przy max 56 to nie jest zbyt wolna jazda
~GDDKiA
Samochód Google ma jedną przewagę na Prezydentem RP: jest autonomiczny.
~janusz
no tak lepiej jest byc sterowanym przez KGB
~Bumc
Kolego, obudź się. Prezydent zmienił się już pół roku temu. Nie wypada zresztą pisać tak brzydkich rzeczy o poprzedniku. On chciał, tylko po prostu nie potrafił.
~Bumccyk odpowiada ~Bumc
Widzę, że Stanisław Lem też pisał o tobie :)

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki