810 mln złotych to prawie tyle, co ma dziś czwarty na rynku fundusz emerytalny po ponad dwóch latach działalności. To więcej, niż dwa średniej wielkości OFE. 810 mln złotych zebrano między majem a lipcem tego roku w trzech subskrypcjach – Skarbca TFI (fundusz zamknięty Skarbiec Obligacji Plus), Millennium TFI (zamknięty Arbitraż Plus 20) i Pioneer Pekao TFI (fundusz mieszany Obligacji 2). Organizatorzy zatroszczyli się o inwestorów, bo nie tylko zadbali o potencjalnie wyższe zyski, możliwe do realizacji także w czasach bessy, lecz zapewnili na wstępie dwudziestoprocentową premię za zainteresowanie instrumentem nieopodatkowanym – do końca przyszłego roku zyski z operacji giełdowych na papierach wartościowych (a takimi są certyfikaty inwestycyjne) są wolne od podatku. W dodatku wszystkie trzy TFI zapewniają, że w grudniu przyszłego roku zorganizują inwestorom odkupienie certyfikatów tak, by transakcja mogła się dokonać na GPW i warunki nienaliczania podatku mogły być spełnione.
Atrakcyjny papier
Warto przy okazji zwrócić uwagę, że wspomniane 810 mln złotych to kwota, która jesienią ubiegłego roku nie wpłynęła ani do funduszy inwestycyjnych, ani na długoterminowe lokaty bankowe. Nawet jeśli część z tych pieniędzy to środki z kończących się krótszych lokat założonych w okresie „ochronnym”, to i tak doliczyć do nich należy nowe pieniądze. To zaś oznacza, że atrakcyjne formy inwestowania znajdują zainteresowanych nawet na ubogim polskim rynku. Oznacza też, że z alternatywnych form inwestowania korzystają także klienci dużych banków sieciowych (np. Pekao SA) ponoć tradycyjnie przywiązani do bankowych lokat.
Co zainteresowało klientów TFI? Wspomniane trzy fundusze inwestują w papiery wierzycielskie polskie i zagraniczne, waluty, instrumenty pochodne, a Millennium TFI założyło dodatkowo strategię arbitrażu wykorzystującą różne notowania tego samego instrumentu na różnych rynkach. Należy dodać, że z sześciu istniejących funduszy zamkniętych i mieszanych także Pioneer Arbitrażowy stosuje tę strategię. Jednak tylko trzy wspomniane zakładają program do grudnia przyszłego roku z wyraźną rekomendacją antypodatkową. Pioneer Arbitrażowy ma istnieć do stycznia 2005, zaś wcześniej utworzone Skarbiec Gwarancja i Kujawiak N Plus (PZU TFI) będą likwidowane w tym roku (październik i listopad).
Struktura lokat funduszy antypodatkowych świadczy o tym, że jest całkiem spora grupa klientów, którzy poszukując zysków wyższych, niż przeciętna rynkowa, są w stanie zaakceptować wyższe ryzyko. Na tej zasadzie Millennium TFI ponad 4 tys klientów powierzyło 150 mln złotych. W Skarbcu – 2221 osób zebrało ponad 160 mln zł. PPTFI nie podawało, ilu klientów subskrybowało certyfikaty funduszu Obligacji 2, ale zebrano 500 mln zł., co oznacza, że zainteresowanych mogło być od ok. 6 do ok. 10 tys. osób (przez analogię do Skarbca i Millennium). Ci klienci zapłacili za wydanie certyfikatów, są gotowi zapłacić TFI za zarządzanie, zapłacić za gwarancję odkupienia (PPTFI), a w zamian za gwarancję nie płacenia podatku – umożliwić TFI nieco dłuższe korzystanie z kupionych walorów. Nie należy bowiem wykluczyć, że np. PPTFI na posiadanych obligacjach i pochodnych będzie w stanie dodatkowo zarobić między początkiem, a końcem grudnia przyszłego roku, czyli między odkupieniem certyfikatów, a rozpoczęciem likwidacji funduszu. Całość przedsięwzięcia umożliwiającego zyski wszystkim stronom przedsięwzięcia wydaje się być atrakcyjna w takim stopniu, że mimo potencjalnie krótkiego czasu inwestycji towarzystwa zapowiadają dodatkowe emisje certyfikatów – np. Andrzej Dorosz, prezes Skarbca TFI, nie wykluczył takiej emisji jesienią tego roku.
Ważny grudzień
Jednak najciekawszy w całej operacji będzie grudzień przyszłego roku. Na sesjach giełdowych 1 i 2 grudnia Pekao SA będzie odkupywać od inwestorów certyfikaty Obligacji 2. Ta gwarancja kosztuje 0,1 proc. wartości transakcji, ale to cena spokojnego snu bez obaw przez ryzykiem braku płynności. Potem – 4 i 5 grudnia – Commerzbank zapłaci posiadaczom certyfikatów Skarbca Obligacji Plus cenę wynikającą z wartości księgowej certyfikatów, bez prowizji za gwarancję wykupu. Na początku grudnia (likwidacja funduszu zacznie się 15 tego miesiąca) zlecenia kupna certyfikatów Millennium Arbitraż Plus 20 będzie składać BIG BG. Klienci otrzymają cenę wynikającą z wartości aktywów na poprzedni dzień. To oznacza, że w pierwszych dwóch tygodniach grudnia przyszłego roku na rynek trafić może blisko 900 mln zł kapitału plus zyski.
Logiczne wydawałoby się zaproponowanie klientom kontynuacji inwestycji. Czy będą to produkty grupy kapitałowej, czy TFI? Jeszcze za wcześnie na szczegóły, ale na pewno klientom coś zaproponujemy – słyszymy w Millennium TFI. Na pewno będziemy chcieli zatrzymać klientów w grupie – mówi Ada Kostrz-Kostecka, dyrektor ds. PR Pioneer Pekao TFI.
Towarzystwa mają rok na opracowanie pomysłów. TFI zakładają nieuniknioną zmianę struktury oszczędności z korzyścią dla właśnie funduszy inwestycyjnych, między innymi ze względu na spadające stopy procentowe. Warto jednak zwrócić uwagę, że nadal w części grup finansowych nie ma ujednoliconej polityki pozyskiwania depozytów o charakterze inwestycyjnym. Można przyjąć, że odbywa się to na zasadzie „dla każdego coś miłego”. Pytanie jednak brzmi – kto będzie milszy dla grup finansowych w grudniu przyszłego roku – inwestorzy w funduszach czy inwestorzy bankowi?
Anna Lach































































