REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Gigant budzi się ze snu. Największa elektrownia atomowa zamiast milionów ton gazu

Michał Kubicki2026-03-06 10:32redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-03-06 10:32
Dodaj Bankier.pl w Google

Po blisko czternastu latach od katastrofy w Fukushimie, największa elektrownia jądrowa świata pod względem zainstalowanej mocy ponownie działa. Restart nie obył się bez przeszkód, ale reaktor nr 6 już pracuje, a elektorwnia Kashiwazaki-Kariwa w połowie marca ma wrócić do komerycyjnej eksploatacji. 

Gigant budzi się ze snu. Największa elektrownia atomowa zamiast milionów ton gazu
Gigant budzi się ze snu. Największa elektrownia atomowa zamiast milionów ton gazu
/ Toru Hanai / Reuters / Forum

Elektrownia Kashiwazaki-Kariwa, położona w japońskiej prefekturze Niigata, nie ucierpiała bezpośrednio w wyniku trzęsienia ziemi i tsunami z 2011 roku, które doprowadziły do awarii w Fukushimie. Mimo to, wszystkie reaktory zostały prewencyjnie wyłączone, aby przeprowadzić obowiązkowe kontrole oraz wdrożyć rygorystyczne ulepszenia z zakresu bezpieczeństwa, w tym zwiększyć odporność kompleksu na wstrząsy sejsmiczne.

Choć japoński Urząd Dozoru Jądrowego (NRA) wydał zgodę na ponowne uruchomienie jednostek 6 i 7 elektrowni Kashiwazaki-Kariwa już w grudniu 2017 roku, ostateczne zielone światło od władz lokalnych uzyskano dopiero w listopadzie ubiegłego roku. Warto zaznaczyć, że pierwsza próba rozruchu reaktora nr 6 z 21 stycznia 2026 r. została natychmiast przerwana z powodu alarmu w systemie monitorowania prętów kontrolnych.

Powrót do komercyjnej pracy atomowego giganta

Po weryfikacji problemów, 9 lutego przeprowadzono udany restart reaktora elektrowni dzierżącej tytuł największej na świecie siłowni atomowej. Stan krytyczny, oznaczający ciągłość reakcji rozszczepienia jądrowego, potwierdzono po 80 minutach od startu. Powrót reaktora do komercyjnej eksploatacji zaplanowano na 18 marca. Z kolei wznowienie pracy bliźniaczego bloku nr 7 (również o mocy 1 356 MW) opóźniono na lata 2029–2030.

Ponowne uruchomienie tych dwóch bloków Kashiwazaki-Kariwa – które były wyłączone z eksploatacji zwiększyłoby dochody notowanej na japońskiej giełdzie Tokyo Electric Power Company (TEPCO) o szacunkowo 100 miliardów jenów (633 miliony dolarów) rocznie. Od czerwca ubiegłego roku, gdy sukcesem zakonczył się załadunek paliwa akcje TEPCO do momentu wydania zgody na start reaktora zdrożały o około 150 proc.

Wakacje na giełdzie
tradingeconomics.com

Blok 6 będzie produkował 9,5 terawatogodzina (TWh) energii elektrycznej rocznie. Dla porównania cała elektrownia w Bełchatowie wyprodukowała ok. 21,5 TWh energii. Szacuje się, że praca bloku nr 6 zdoła zastąpić około 1,3 miliona ton skroplonego gazu ziemnego (LNG), co odpowiada 62 miliardom stóp sześciennych importowanego surowca rocznie. Ma to fundamentalne znaczenie dla Japonii, która w 2025 r. była drugim największym na świecie importerem LNG.

Największe elektrownie atomowe znajdują się Azji

Kashiwazaki-Kariwa to absolutny gigant, jeśli chodzi o elektrownie atomowe, dysponujący siedmioma reaktorami, z których pięć reaktorów BWR ma moc 1 067 MW każdy, a dwa ABWR (6 i 7) po 1 315 MW każdy. Z łączną mocą rzędu 7 965 MW japoński kompleks Kashiwazaki-Kariwa dzierży pozycję największej elektrowni jądrowej świata.  

eia.gov

Drugie miejsce w takim zestawieniu zajmuje południowokoreańska elektrownia Kori (7 489 MW), która dzięki systematycznej rozbudowie jest obecnie największym w pełni operacyjnym obiektem na świecie. Na trzeciej pozycji z mocą 6 700 MW znajduje się kanadyjska siłownia Bruce (największa w Ameryce Północnej), zaopatrująca w prąd mieszkańców prowincji Ontario.

Światową czołówkę zamykają elektrownie Hanul w Korei Południowej (6 200 MW) oraz Fuqing i Yangjiang w Chinach (ok. 6 000 – 6 500 MW). Budowana polska elektrownia jądrowa w Lubiatowie na Pomorzu będzie miała łączną moc zainstalowaną wynoszącą 3750 MW.

Patrząc jednak na łączny potencjał całych państw, absolutnym światowym liderem pozostają Stany Zjednoczone (ponad 90 reaktorów i ok. 97 GW mocy), przed najszybciej rozwijającymi się Chinami (ok. 62 GW) oraz opartą w 70 proc. na atomie Francją (ok. 61 GW). W Japonii działa obecnie 15 reaktorów jądrowych o łącznej mocy 33 GW. W po wybudowaniu elektrowni atomowej w Lubiatowie, Polska będzie miała 3,75 GW zainstalowanej mocy z tego źródła. 

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
samsza
Gaz z Kataru zablokowany, to nie ma na co czekać.
trpaslik
No zobacz Pan, Japończycy w strefie trzęsień ziemi otworzyli ponownie elektrownię jądrową, a Niemcy w strefie gdzie trzęsień ziemi nie ma, wszystkie elektrownie jądrowe zamknęli. Możliwe, że to stan świadomości, który ma doprowadzić do zagłady Europy, albo działania obcych agentów wpływu, którzy mają Europę osłabić ile się da.
wnr
Niemcy tak zrobili, bo im władza tak kazała zrobić, nie pierwszy już raz w historii zresztą tak postępują
yaro800
A w sąsiedniej Francji jakoś takich cyrków nie robili, czyli to stan umysłu Niemców.
abcx
No u nas też można by w trudnych czasach elektrownie Ostrołęka włączyć, a nie czekaj, rozebrana do fundamentów bo UE kazała...
kiler31
Ostrołęka, który projekt węglowy czy gazowy masz myśli? Jeden i drugi utopione pieniądze....Jeden i drugi Pis nie policzył kosztów i rentowności... Ciekawe czy ktoś za to odpowie?
lebski_gosc odpowiada kiler31
Odpowie odpowie... Ty i ja podatkami które na nas nałożą, 3rp- rak

Powiązane: Japonia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki