Na terenie miasta Kadijiwka na terytorium samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej doszło w sobotę do eksplozji w hotelu, gdzie mieściła się siedziba tak zwanej grupy Wagnera - poinformował na Telegramie szef Ługańskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Sierhij Hajdai. Również w sobotę wieczorem rakiety Himars uderzyły w zajęty przez rosyjskie wojsko hotel w Melitopolu.


"Coś huknęło w siedzibę wagnerowców - napisał Hajdai i dodał, że w wyniku wybuchu "zabrakło wielu wagnerowców".
Ponadto ukraińska armia w sobotę wieczorem za pomocą artylerii dostarczonej przez USA zniszczyła hotel w Melitopolu w południowo-wschodniej części Ukrainy. Obiekt był wykorzystywany jako koszary przez siły rosyjskie.
Przeczytaj także
Nagrania udostępnione w mediach społecznościowych przedstawiały konstrukcję ogarniętą płomieniami.(https://bit.ly/3HsD1tY)

Brytyjski "Guardian" pisze, że według świadków słyszano 10 eksplozji, choć niektóre z nich mogły pochodzić z rosyjskich systemów przeciwlotniczych.
"Guardian" zaznacza, że uderzenie na Melitopol - przy użyciu rakiet Himars - było jednym z kilku w ciągu nocy na rosyjskie bazy. Eksplozje odnotowano również w nocy na okupowanym przez Rosjan Krymie, w tym w Sewastopolu i Simferopolu.
Zgodnie z raportem brytyjskiej gazety ukraińscy urzędnicy poinformowali, że jest wielu zabitych i rannych, podczas gdy Rosja przyznała się do kilku ofiar. (PAP)
mma/ tebe/































































