Według doniesień agencji Bloomberg, prezydent Donald Trump przygotowuje się do wydania rozporządzenia wykonawczego, które nakaże Pentagonowi zakup energii elektrycznej produkowanej z węgla. Decyzja ta ma zostać uzasadniona kwestiami bezpieczeństwa narodowego, a administracja planuje wykorzystać w tym celu ustawę o produkcji obronnej z 1950 roku.


Trump wielokrotnie podkreślał, że jego celem jest „ponowne zatrudnienie górników” i postawienie na niezawodność sieci energetycznej ponad ślad węglowy. Choć obecnie węgiel odpowiada za mniej niż jedną piątą produkcji energii w USA (według danych Agencji Informacji Energetycznej), administracja wierzy, że jest to najtańsze i najbardziej stabilne źródło energii, co miały potwierdzić ostatnie burze śnieżne i okresy szczytowego zapotrzebowania.
Trump will unveil plans to use government funding and Pentagon contracts to sustain US coal-fired power plants. The marquee initiative, set to be announced Wednesday, will come through an executive order, according to a White House official. https://t.co/K7J0kuNP4B
— Bloomberg (@business) February 11, 2026
„Przywracamy przemysł, który został porzucony” – powiedział prezydent w kwietniu ubiegłego roku podczas podpisywania rozporządzenia wykonawczego w sprawie ożywienia „pięknego, czystego przemysłu węglowego w Ameryce i jego rewitalizacji”. Dodał też: „Przywrócimy górnikom pracę”.
Energia z "pięknego węgla"
Bloomberg, powołując się na anonimowego urzędnika Białego Domu, poinformował, że prezydent Donald Trump ma zamiar ogłosić rozporządzenie wykonawcze nakazujące Pentagonowi zakup energii elektrycznej z elektrowni zasilanych węglem. Warto jednak zaznaczyć, że informacje te wciąż mają charakter nieoficjalny. „Reuters nie był w stanie niezależnie zweryfikować tych doniesień” – poinformowała Agencja Reutersa.
"A co jeśli węgiel powróci?" Cramer: Trump to spełnienie marzeń
Jim Cramer, który na antenie CNBC prowadzi popularny program „Mad Money”, sugeruje możliwość odrodzenia się sektora węglowego w USA wraz ze zmianą polityki energetycznej przez Donalda Trumpa.
Oficjalne ogłoszenie tych planów ma nastąpić podczas środowego wydarzenia w Białym Domu, dedykowanego promocji energii węglowej. Zgodnie z zapowiedziami, Trump przedstawi plan Departamentu Energii zakładający przeznaczenie 175 milionów dolarów na modernizację sześciu elektrowni węglowych w kluczowych stanach: Kentucky, Karolina Północna, Ohio, Wirginia, Wirginia Zachodnia.
Oczy zwrócone na węglowe spółki z Wall Street
We wtorek sekretarz prasowy Białego Domu poinformował, że podczas ogłoszenia rozporządzenia wykonawczego prezydent będzie mówił o „czystym, pięknym węglu jako najpewniejszym i najtańszym źródle energii w Ameryce, zwłaszcza w okresach szczytowego zapotrzebowania, tak jak to miało miejsce podczas ostatniego ataku zimy”.
W obliczu tak silnego wsparcia politycznego, oczy inwestorów z Wall Street ponownie zwróciły się w stronę spółek wydobywczych. Jeśli zapowiedzi o zaangażowaniu Pentagonu i funduszach na modernizację się potwierdzą, może to oznaczać drugą młodość dla sektora, który jeszcze niedawno spisywano na straty. Do najważniejszych spółek węglowych notowanych na giełdzie w USA, które mogą zyskać na nowej polityce, należą:
- Alpha Metallurgical Resources
- Peabody Energy
- Core Natural Resources
- Warrior Met Coal
- Alliance Resource Partners
- Ramaco Resources
Ich akcje zyskiwały w handlu przedsesyjnym od 1 procenta (Core Natural Resources) do 4 proc. (Peabody Energy). Ich notowania w ostatnich 12 miesiącach zachowywały się bardzo różnie. Od przeceny na poziomie 7 proc. w przypadku Alliance Resource Partners po wzrost o 115 proc. jaki odnotowały ceny akcji Peabody Energy.
W tym tygodniu notowana na giełdzie Tennessee Valley Authority (TVA) - największe przedsiębiorstwo użyteczności publicznej w USA, poinformowało, że wolałoby nadal eksploatować dwie elektrownie węglowe, które planowało zamknąć. „W obliczu rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną, TVA rozważa wszelkie możliwości wzmocnienia aktywów, aby móc nadal dostarczać niedrogą i niezawodną energię elektryczną naszym 10 milionom klientów, tworzyć miejsca pracy i pomagać społecznościom w rozwoju” – powiedział rzecznik firmy w oświadczeniu wydanym we wtorek, cytowanym przez agencję AP.




























































