REKLAMA

Argentyna strajkuje. Powodem polityka prezydenta Javiera Mileia

2024-01-24 21:47
publikacja
2024-01-24 21:47
Dodaj Bankier.pl w Google

W środowe popołudnie rozpoczął się w Argentynie całodobowy strajk generalny przeciwko polityce nowego prezydenta kraju Javiera Mileia. To pierwszy ogólnokrajowy protest przeciwko zaprzysiężonemu w grudniu na urząd szefa państwa politykowi, forsującemu ultraliberalny program gospodarczy.

Argentyna strajkuje. Powodem polityka prezydenta Javiera Mileia
Argentyna strajkuje. Powodem polityka prezydenta Javiera Mileia
fot. AGUSTIN MARCARIAN / /  Reuters / Forum

Protest, który doprowadził do chaosu komunikacyjnego w największych miastach kraju, został zwołany przez największą centralę związkową Argentyny, Główną Konfederację Pracy (CGT).

Krótko po południu pracy odmówiła m.in. część załogi argentyńskich lotnisk, kolejarzy oraz kierowców autobusów miejskich.

W centrum stolicy kraju Buenos Aires zgromadziło się kilkadziesiąt tysięcy przeciwników prezydenta Mileia, kontestując zapowiadane przez niego reformy. Najwięcej manifestantów zebrało się pod Kongresem, żądając od parlamentu odrzucenia procedowanych zmian przepisów z inicjatywy administracji prezydenta Mileia.

Na przyniesionych przez demonstrantów transparentach napisano m.in. "Ojczyzny się nie sprzedaje!", "Powstrzymajcie cięcia!".

Wakacje na giełdzie

Uruchomiona w Kongresie procedura legislacyjna dotyczy kilkudziesięciu reform znacząco zmieniających funkcjonowanie gospodarki Argentyny, m.in. umożliwiających prywatyzację państwowych spółek oraz zaostrzających sankcje za paraliżowanie ruchu drogowego podczas manifestacji.

Hector Daer z kierownictwa CGT stwierdził podczas środowego wiecu w Buenos Aires, że służby bezpieczeństwa utrudniają dotarcie licznym manifestantom na wiec organizowany pod budynkiem parlamentu, a także na drugą dużą demonstrację - pod pałacem prezydenckim.

Z kolei szefowa dyplomacji Argentyny Diana Mondino skrytykowała organizatorów protestu, twierdząc, że strajk jest nieuzasadniony w związku z krótkim okresem sprawowania władzy przez Mileia. W środowym komentarzu dodała, że za protestem nie stoją pracownicy, ale ludzie “wielkiego biznesu”.

“Ten strajk nie ma uzasadnienia. Zorganizowała go oligarchia milionerów jeżdżących opancerzonymi autami, kierowanymi przez szoferów”, napisała w sieci X minister Mondino.

Zaprzysiężony w grudniu ub.r. na prezydenta Javier Milei opowiada się za realizacją skrajnie liberalnego programu gospodarczego dla Argentyny. Jednocześnie deklaruje się jako zwolennik Kościoła katolickiego wiernego tradycji oraz dystansuje się od kontaktów z przywódcami lewicowych reżimów Ameryki Płd.

Marcin Zatyka (PAP)

zat/ mms/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
and00
jak skrajnie liberalny program, to na pewno się milionerów nie podoba

Tak jak u nas zamknięcie marketów w niedzielę małym sklepom
pagodzik
A w Polsce powazne protesty w ostatnich latach mialy miejsce gdy zagrozono pirackim filmom i skrobankom.
pagodzik
W tytule jest blad.
Argentyna nie strajkuje. Argentyna wybrala Mileie na prezydenta.
Strajkuja szubrawcy pokroju Duska, ktorzy nie uznaja wyniku demokratycznych wyborow.
polonu
cóż ta małpa ze zdjęcia weszła w komitywę z szajką Bidena . długo nie pociągną
eglantyna
"Ojczyzny się nie sprzedaje!"

Balcerowicz słyszy?
Kiedy Balcerowicz pójdzie siedzieć za sprzedanie ojczyzny?

Argentyna to jeden z najbogatszych państw Ameryki Płd.
Nie dzięki kapitalistom, którzy w Argentynie dostali szansę w latach 90-tych i jedyne, co zafundowali, to zmarnowaną dekadę.

secundus
Jaki byłby u nas strajk, jaki lament, jakby zabrali 500+, sorki inflacja, 800+? Też by wyszli na ulicę.

S.
polonu
obetnij płace naszym darmo zjadą to wtedy zrozumiesz , zlikwiduj przekręty i złodziejstwo , to zaraz wylezą na ulice jak szarańcza .
infinityhost
A czemu prawdziwi Argentyńczycy nie protestują, tylko beneficjenci obecnego stanu?

Powiązane: Argentyna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki