Grupa Arctic Paper, w ramach nowej strategii na lata 2022-30, zamierza poszerzyć swoją działalność o nowe segmenty: opakowań i energii. Wpływ tych obszarów na wyniki grupy będzie widoczny począwszy od 2024 r. Przychody mogą wtedy wzrosnąć o ok. 350 mln zł, a EBITDA o 18 proc. wobec roku 2020 - poinformował prezes Michał Jarczyński.


"CAPEX na najbliższych 9 lat wyniesie ok. 1,6 mld zł, z czego 33 proc. przeznaczymy na segment papieru, 25 proc. na celulozę, 30 proc. na energię i ok. 12 proc. na projekty związane z opakowaniami. Rok 2022 i pierwsze miesiące 2023 r. to będą głównie prace przygotowawcze, większego wydatkowania środków spodziewamy się począwszy od 2023 r. Stąd zakładamy, że rezultaty naszych działań będą widoczne w 2024 r., kiedy i EBITDA i przychody istotnie wzrosną" - powiedział podczas wideokonferencji Jarczyński.
Na pytanie, jakich dynamik wzrostu wyników grupa oczekuje w roku 2024, odpowiedział: "W ramach nowych obszarów będziemy wówczas notowali głównie przychody z segmentu opakowań, ale nie z energetycznego. Przychody grupy w stosunku do 2020 r. powinny wzrosnąć o ok. 350 mln zł, a EBITDA o ok. 18 proc.".Prezes zwrócił uwagę na krótszy horyzont inwestycyjny w segmencie opakowań w stosunku do segmentu energii.
"W segmencie energii czas potrzebny na przygotowanie projektów i uzyskanie stosownych pozwoleń wynosi ok. 3-5 lat. Natomiast czas dostawy urządzeń w segmencie opakowań to 12-18 miesięcy. Dlatego najpóźniej w okresie do 18 miesięcy powinien nastąpić istotny wzrost przychodów z opakowań" - dodał.
Arctic Paper miał w 2020 roku 2.847,5 mln zł skonsolidowanych przychodów i 271,4 mln zł zysku EBITDA.

W poniedziałek Arctic Paper ogłosił nową strategię 4P na lata 2022-2030, która zakłada rozwój przy wykorzystaniu synergii pomiędzy dwoma istniejącymi filarami: papierem i celulozą oraz nowymi inwestycjami w opakowania i energię.
Grupa zakłada w perspektywie 2030 roku wzrost przychodów o 25 proc., wzrost EBITDA o około 70 proc. i wzrost marży EBITDA do 15 proc. w stosunku do roku 2020.
Prezes poinformował, że realizacja strategii ma pozwolić na zwiększenie skali biznesu, ale przede wszystkim przygotować firmę na zmienną sytuację gospodarczą.
"Chcemy generować stabilne i powtarzalne wyniki" - dodał.
Spółka szacuje, że w 2030 roku nowe filary biznesu grupy, jakimi są opakowania i energia, będą stanowić około 25 proc. przychodów. Produkcja celulozy oraz papieru graficznego, który nadal pozostanie istotną częścią działalności będą stanowić odpowiednio 29 i 46 proc. udziału w przychodach. W 2020 r. 97 proc. przychodów grupy było generowanych w segmencie papieru (67 proc.) i celulozy (30 proc.).
Arctic Paper wprowadził na rynek swoje pierwsze papiery opakowaniowe w 2019 roku i produkcja w tym segmencie ma osiągnąć 120.000 ton w 2030 roku. Biznes ten ma generować wówczas 800 mln zł przychodów.
"Europejski rynek opakowań flexible wyniósł w 2019 r. 1,2 mln ton i jego rozwój w latach 2020-29 ma osiągnąć średnioroczny wzrost na poziomie ok. 8 proc. Widzę duży potencjał dla nowego biznesu dzięki trendowi do zastępowania opakowań plastikowych bardziej naturalnymi materiałami" - powiedział Jarczyński.
"Liczymy na rozwój we wszystkich krajach Europy, także w Europie Środkowo-Wschodniej" - dodał.
Spółka, która ma już doświadczenie w obszarze odnawialnych źródeł energii, planuje do 2030 r. inwestycje w projekty OZE o łącznej mocy zainstalowanej 100 MW.
"Chcemy bardzo mocno wykorzystać doświadczenie jakie mamy w wytwarzaniu, zarządzaniu i obrocie energią w naszych dwóch celulozowniach i trzech fabrykach papieru. Do 2030 r. zakładamy moce wytwórcze 100 MW w wietrze i solarze, w całości wykorzystane do sprzedaży na zewnątrz, co wygeneruje ok. 7 proc. przychodów grupy" - skomentował Jarczyński.
"W sierpniu zakończyliśmy prace na farmą testową o mocy 0,7 MW w Kostrzynie. Zaczynamy prace nad pozwoleniami, tak by od 2023 produkować energię w ramach farmy o mocy 17-18 MW w tej lokalizacji. Chcemy do 2030 mieć 40 MW pochodzących z energii słonecznej i 60 MW opartych o wiatr w Polsce. W Szwecji rozwiniemy elektrownie wodne do poziomu ok. 8 MW, w Polsce nie widzimy potencjału, by być aktywnym graczem w tym segmencie. Bioenergię również zamierzamy powiększyć do ok. 8 MW" - dodał.
Prezes poinformował, że w segmencie papieru pomimo niewielkiego wzrostu sprzedaży udział spółki w rynku mocno rośnie, dzięki ograniczaniu mocy wytwórczych przez konkurencję.
"Chcemy nadal produkować papier wysokiej jakości, ale widzimy także możliwość wykorzystania obecnego parku maszynowego do produkcji innego rodzaju papieru, także opakowaniowego, bez dużych nakładów inwestycyjnych, jedynie rzędu kilku, kilkunastu mln zł" - podał.
Arctic Paper zakłada, że w 2030 r. trzy jego papiernie zlokalizowane w Polsce i Szwecji będą produkowały łącznie 580 tys. ton papieru oraz 120 tys. ton opakowań.
Jarczyński poinformował, że spółka obserwuje także coraz większe zapotrzebowanie na celulozę w opakowaniach, artykułach higienicznych czy do zastosowania technicznego, a nie jak dotąd jedynie do produkcji papieru graficznego.
"Popyt na celulozę rośnie o ok. 4 proc. rocznie i nie ma podstaw, by to się zmieniło. Nasza grupa wykorzystuje pełne moce produkcyjne. Bariery wejścia na ten rynek są wysokie, dlatego nie spodziewam się wielu nowych chętnych" - powiedział.
Wolumen produkcji dwóch celulozowni grupy w 2030 r. ma przekroczyć 500 tys. ton. (PAP Biznes)
jow/ asa/




























































