REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Amerykanie przetestowali giełdowe dno

2020-03-06 22:11
publikacja
2020-03-06 22:11

Piątek dostarczył nam kolejną dawkę rynkowych emocji. Amerykańskie indeksy odbiły się po przetestowaniu dołka sprzed tygodnia. Rentowność obligacji 10-letnich osiągnęła historyczne dno. Ropa została przeceniona o 9%. Złoto w USD jest najdroższe od 7 lat.

Amerykanie przetestowali giełdowe dno
Amerykanie przetestowali giełdowe dno
fot. Brendan McDermid / / Reuters

To była kolejna sesja pełna dzikiej zmienności. Rynki finansowe wciąż nie mogą otrząsnąć się z pandemii Covid-19, która z każdym dniem nabiera rozpędu. Lawinowo rośnie liczba chorych w krajach, w których jeszcze kilka dni temu wykrywano tylko pojedyncze przypadki – w ciągu tygodnia liczba zakażonych w USA, Francji, Niemczech czy Hiszpanii zaczęła być liczona w setkach. W Korei Płd., we Włoszech i w Iranie chorują już tysiące.

Trudno się dziwić, że w takich warunkach także inwestorzy reagują nerwowo. Najgorsza jest niepewność względem ekonomicznych i finansowych konsekwencji epidemii koronawirusa. W takich warunkach rynek porusza się po omacku.

W piątek S&P500 oraz Nasdaq wymacały dno sprzed tygodnia. Zejście w rejon lokalnych minimów ośmieliło część inwestorów do akumulacji przecenionych akcji.  Podobnie jak tydzień temu zryw giełdowych byków rozpoczął się w ostatniej godzinie handlu. S&P500 wyszedł ze stanu -4,43% do -1,71% na zakończenie piątkowej sesji. Od śródsesyjnego dołka do zamknięcia oznaczało to zwyżkę o niemal 2,5% zrealizowaną w 50 minut.  Podobnie zachował się Nasdaq Composite, który w niespełna godzinę przeszedł z -4,2% do -1,86%. Dow Jones, który pod koniec sesji tracił już prawie tysiąc punktów, w końcówce handlu urósł o przeszło 600 punktów.

W ubiegłym tygodniu amerykański rynek akcji zaliczył najsilniejsze spadki od października 2008 roku.  W poniedziałek mieliśmy do czynienia z mocarnym odbiciem – Dow Jones wzrósł najmocniej od marca 2009. We wtorek rynek poszedł ostro w dół pomimo awaryjnego cięcia stóp procentowych przez Fed. W środę ponownie obserwowaliśmy silne wzrosty giełdowych indeksów, ale już w czwartek na giełdowych parkietach znów zagościły silne spadki.

Wakacje na giełdzie

O ile jednak rozstrzygnięcia z rynku akcji dają cień szansy na zapoczątkowanie odbicia, o tyle rynek amerykańskiego długu przez cały tydzień zachowywał się tak, jakby czekała nas jakaś apokalipsa. Rentowność 10-letnich obligacji rządu USA spadła o kolejne 14 pb., do zaledwie 0,7760%, a w trakcie dnia wynosiła nawet 0,6740%. To historyczny rekord.  A jeszcze na początku roku dochodowość amerykańskich 10-latek podchodziła pod 2%. Spadek rentowności sygnalizuje wzrost ceny rynkowej obligacji.

Rynek terminowy wycenia, że już na marcowym posiedzeniu FOMC zdecyduje się na obniżenie stóp procentowych o kolejne 50 pb.  We wtorek Fed w trybie awaryjnym ściął stopy o 50 bp, co jednak nie uspokoiło rynków finansowych. Jeśli Fed będzie obniżał w tempie oczekiwanym przez rynek, to  za kilka miesięcy stopa funduszy federalnych powróci w pobliże zera.

- Dochodowość na poziomie 0 proc. nie stanowi obecnie żadnej bariery dla rynku obligacji w krajach rozwiniętych. Rynek oszalał, a inwestorzy na nowo definiują ideę podziału ryzyka- powiedział Shaun Roache, główny ekonomista ds. Azji i Pacyfiku w S&P Global Ratings, cytowany przez PAP.

Sporo działo się także na rynku ropy naftowej. Na wieść o braku porozumienia między OPEC a Rosją cena ropy Brent zanurkowała o 9,2%, schodząc do 45,51 USD,  a więc do najniższego poziomu od czerwca 2017 roku. Zapotrzebowanie na bezpieczne aktywa wsparło wycenę złota, która w trakcie piątkowej sesji zbliżyła się do 1700 USD/oz. Ostatecznie kurs żółtego metalu zakończył dzień neutralnie, ale z najwyższym poziomem zamknięcia od lutego 2013 roku.

Tym razem kompletnie nie liczyły się dane z amerykańskiego rynku pracy. Statystyki za luty okazały się wręcz sensacyjnie wysokie – według BLS przybyło aż 273 tys. nowych miejsc pracy, czyli o blisko sto tysięcy więcej, niż oczekiwał rynek.  Tyle że to było w lutym, a więc przed ekspansją koronawirusa, który od dwóch tygodni przewraca do góry nogami światową gospodarkę.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (16)

dodaj komentarz
antonicaracal
Dno dopiero będzie ! Taka prawda !
bha
Dług ogólny już ponad 23 Bilionowy do spłaty rośnie codziennie ! coraz szybciej,a obligacje lecą coraz mocniej na łe....w dół ,więc co tu się dziwić.
bha
PS. https://www.usdebtclock.org/ , https://stooq.pl/t/?i=536
silvio_gesell
Bankier przetestował dno tytułem.
piotr_malkontent
Na razie mamy jedynie małą panikę na rynku akcji, które i tak zachowują się w miarę spokojnie gdyż działają "algi" i hft. Obecny system jest wysoce emergentny (z uwagi na ilość regulacji), znajduje się w fazie bliskiej przemianie fazowej czyli radykalnemu uproszczeniu. Ilość regulacji prawnych występujących w obecnym systemie,Na razie mamy jedynie małą panikę na rynku akcji, które i tak zachowują się w miarę spokojnie gdyż działają "algi" i hft. Obecny system jest wysoce emergentny (z uwagi na ilość regulacji), znajduje się w fazie bliskiej przemianie fazowej czyli radykalnemu uproszczeniu. Ilość regulacji prawnych występujących w obecnym systemie, generuje wykładniczy wzrost zapotrzebowania na pieniądz będący energią zasilającą ten zbiurokratyzowany mechanizm. Produkcją - czyli Ci którzy coś przydatnego wytwarzają powoli nie są wstanie tego udźwignąć, a po utracie wspomagania z Chin jest to chyba całkowicie niemożliwe. Marchewka w postaci fiducjarnego pieniądza traci swój kuszący zapach. Zasadniczo przyjdzie zapłacić cenę za pierwiastek socjalistyczny istniejącego na świecie systemu. Przepraszam za okrutne uproszczenia ale o tym można pisać książki. Pomyślcie też np. o lewarze mechanizmów pochodnych - brrrr...
leotdi
S&P500, DJ czy NASDAQ są w korekcie. Dna nie widać. Wg mnie jesteśmy w fali B (wzrostowej) trójfalowej korekty ABC. Kiedy przyjdzie fala C to dno może być głęboko, jeśli fala C będzie wydłużona (161.8%) a nie 1:1. Wszystko jest możliwe. A przeskoczenie 161.8% będzie zabójcze. Natomiast rynki EEM (też Polska) są pod ciśnieniem.S&P500, DJ czy NASDAQ są w korekcie. Dna nie widać. Wg mnie jesteśmy w fali B (wzrostowej) trójfalowej korekty ABC. Kiedy przyjdzie fala C to dno może być głęboko, jeśli fala C będzie wydłużona (161.8%) a nie 1:1. Wszystko jest możliwe. A przeskoczenie 161.8% będzie zabójcze. Natomiast rynki EEM (też Polska) są pod ciśnieniem. Najlepiej pokazuje to wykres EEM.US (ekspozycja w USD). Na wykresie miesięcznym ( każda świeca to 1 miesiąc) mamy flagę spadkową - wybicie pewne dołem. Źle to wróży WIG20.
kimdzongtusk
A skąd wiadomo, że to dno ? Smart money ucieka w obligacje a to raczej nie zapowiada szybkiego odbicia .
mooooo
Historyczny upadek kołchozu !! USA posiadają 8,7 tys ton złota wiec powinni ratować rynek sprzedadzą aby doinwestować przemysł ?? Posiadają ale na papierze bo od 1972 roku żaden senator tego złota nie widział i nie zobaczy ? Wiec trzeba się ratować z rezerw walutowych ? Ale takich nie ma ?? No wiec dodruk ale dodruk osiągnął apogeum Historyczny upadek kołchozu !! USA posiadają 8,7 tys ton złota wiec powinni ratować rynek sprzedadzą aby doinwestować przemysł ?? Posiadają ale na papierze bo od 1972 roku żaden senator tego złota nie widział i nie zobaczy ? Wiec trzeba się ratować z rezerw walutowych ? Ale takich nie ma ?? No wiec dodruk ale dodruk osiągnął apogeum 23.4 biliona i końca nie widać ?? No to wirus ? Wirus tak rozwalił przemysł czyli
open_mind
Tylko dzisiaj (piątek) 15 miliardów wpompowano w reop markiet!!!

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki