Amerykanie przechwytują syryjską gazrurkę

główny analityk Bankier.pl

Ciekawscy obserwatorzy od kilkunastu dni zachodzą w głowę, po co Amerykanom atak na Syrię. Rzecz jasna ani broń chemiczna, ani cierpienie milionów Syryjczyków nie mają tu nic do rzeczy. Gra idzie bowiem o gaz. I to wcale nie o sarin.

Syria nie ma ani istotnych złóż ropy, ani znaczących rezerw złota, co było przyczyną interwencji NATO w Libii, a wcześniej Amerykanów w Iraku. Nie ma też kopalń złota, które skłoniły Francuzów do "pokojowej interwencji" w Mali. Więc po jakie licho Jankesom kolejna wojna na Bliskim Wschodzie?

Tu nie chodzi o humanitaryzm

Przez dwa lata masakra cywilów w Syrii nie obchodziła żadne z mocarstw. ONZ potwierdził śmierć stu tysięcy ludzi, w większości wymordowanych przez wojska Baszira al-Asada. Nikogo nie interesowały zbrodnie wojenne, doniesienia o użyciu broni chemicznej czy użycie lotnictwa i artylerii przeciwko celom cywilnym. Dopiero pełne dziwnych wątpliwości użycie sarinu na przedmieściach w Damaszku 21 sierpnia wywołało natychmiastowe "oburzenie" USA i pozostałych mocarstw Zachodu.

Zbieg interesujących okoliczności był przy tym wręcz podejrzany. Atak gazowy miał miejsce tuż po przyjeździe obserwatorów ONZ i zaledwie kilka kilometrów od hotelu, w którym się zatrzymali. Dziwnym trafem w pobliżu wybrzeży Syrii od razu znalazły się niszczyciele U.S. Navy. Rzymska zasada qui bono uprawdopodobnia twierdzenia Rosjan poparte niezależnymi doniesieniami, iż broni chemicznej mogli użyć rebelianci.

Ci ostatni nie są aniołkami. To mieszanka ochotników, dezerterów z reżimowej armii Asada oraz cudzoziemski zaciąg terrorystów wszelkiej maści, w którym prym wiodą organizacje powiązane z Al.-Kaidą. Dla tych ludzi interes Syryjczyków zajmuje równie odległą pozycję na liście priorytetów, co w przypadku Rosji czy Ameryki.

Bliskowschodnie skrzyżowanie interesów

Rządy USA i Wielkiej Brytanii już od kilku lat planowały obalenie dyktatury Asada. I to bynajmniej nie dlatego, że Baszar jest zbrodniarzem, brutalnie mordującym kobiety i dzieci. Chodziło o interesy w sektorze energetycznym.

Syria jako kraj nie ma większego znaczenia gospodarczego. Ale ze względu na swe położenie geograficzne stanowi klucz do Bliskiego Wschodu. To przez Syrię miał przebiegać gazociąg łączący Katar z Turcją i planowanym przez Unię Europejską projektem Nabucco. Czyli rurą łączącą kaspijskie złoża gazu z Europą, pomijającą Rosję i stanowiącą konkurencję dla surowca dostarczanego przez Gazprom.

To dlatego władze Kataru wydały trzy miliardy dolarów na uzbrojenie syryjskich rebeliantów. Z tego samego powodu Rosja stoi murem za Asadem, który zabezpiecza monopol i dochody Gazpromu w Europie. Do tego dochodzą kontrakty zbrojeniowe, w ramach których Moskwa dostarcza Syrii broń za miliardy dolarów. Ostatnim argumentem jest rosyjski port wojenny w Tartus - to jedyna baza wojsk Putina na Morzu Śródziemnym.

Kolejnym graczem jest Iran, który chciał poprowadzić gazociąg przez Irak i Syrię do wybrzeży Morza Śródziemnego, skąd mógłby dostarczać surowiec do Europy. Iran i Syria są bliskimi sojusznikami i główną przeszkodą dla amerykańskiej dominacji na Bliskim Wschodzie, skąd pochodzi 35% światowego wydobycia ropy naftowej.

Źródło: demotywatory.pl

Swoje interesy próbują realizować także Saudyjczycy. Wspierają oni rebeliantów przeciwko Asadowi, konkurując na tym polu o wpływy z Katarem. Ponoć władze Arabii Saudyjskiej usiłowały przekupić Rosjan, aby ci zgodzili się na obalenie Asada. Jednak Władimir Putin odrzucił tę propozycję i w ten sposób wczesnośredniowieczne i autorytarne państwo Saudów stało się głównym sprzymierzeńcem "szerzenia demokracji" w Syrii.

Gra o wysoką stawkę

Teraz już wiadomo, dlaczego Rosja wysyła kolejne krążowniki i lotniskowiec na Morze Śródziemne. Putin będzie grał ostro, bo jest to rozdanie o wysoką stawkę: o ceny energii w Europie. Tani gaz dostarczany bezpośrednio z Kataru zrujnowałby zyski Gazpromu, stanowiące główne źródło utrzymania dyktatury Putina i mocarstwowych ambicji Rosji.

Jakby tego było mało, ze wszystkim krzyżują się interesy Izraela, którego wpływy na wszystkie kolejne rządy Stanów Zjednoczonych pozostają niewyjaśnioną zagadką. Dla Izraelczyków stawka jest jeszcze wyższa: chodzi o fizyczne przeżycie narodu, który już raz miał zostać starty na proch. Izrael niebezpodstawnie obawia się syryjskiego arsenału chemicznego. Zwłaszcza gdyby wpadł on w ręce bojowników Al-Kaidy bądź został użyty w ostatnim odruchu wątpliwej samoobrony despoty Asada.

Dlatego politolodzy ostrzegają, że interwencja militarna w Syrii może się zakończyć nawet wojną na pełną skalę. Wyobraźmy sobie, że rosyjski okręt zestrzeliwuje lub choćby pomaga zestrzelić amerykańskie rakiety lecące na Syrię. W ferworze walki jedna z nich mogłaby trafić i zatopić krążownik Federacji Rosyjskiej. I co wtedy? Przecież wojny zaczynały się od drobniejszych incydentów.


Źródło: demotywatory.pl

Po jednej stronie mamy Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, Francję i koalicję państw arabskich powiększoną (cóż za paradoks!) o Izrael i zapewne także Turcję, której interesy są zbieżne z dążeniami Katarczyków. Jeszcze większym zaskoczeniem byłby udział w tym gronie terrorystów z al-Kaidy. Drugi obóz tworzyliby Rosja, Iran, Syria oraz Hezbollah.

Syria a sprawa polska

Polska jest oczywiście żywotnie zainteresowana obaleniem monopolu Gazpromu i dostawami tańszego gazu z Kataru. Sojusznicy z NATO (USA, Wielka Brytania i Turcja) są tu po naszej stronie. Także wdzięczność Saudyjczyków mogłaby być cennym bonusem. Z drugiej strony narażanie się Rosji z reguły nie wychodziło nam na dobrze. Niewiadome pozostaje też stanowisko Niemiec i Chin, które na razie zajęły postawę neutralno-wyczekującą. Poza tym otwarty konflikt na Bliskim Wschodzie z ropą po 200 USD za baryłkę i benzyną po 9 zł/l nie jest nam na rękę.

Tak naprawdę zarówno każdy z nas, jak i Polska jako państwo nie ma tutaj nic do powiedzenia. Można tylko liczyć, że Amerykanie dogadają się z Rosjanami i wszystko rozejdzie się po kościach. Tak jak się rozeszło po bombardowaniach Jugosławii.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 mirwojski

Kiedy Amerykanie zaatakowali IRAK / !!! /, też chodziło o broń - ale - biologiczną - teraz o chemiczną. Powód w obu przypadkach ten sam. Przypomnijcie sobie początek inwazji amerykańskiej w Iraku - GDZIE NAJPIERW WYLĄDOWAŁY SPECJALNE JEDNOSTKI - DUŻO WCZEŚNIEJ NIŻ WYKONALI ATAK NA BAGDAD ...??? - TAKIE MIEJSCE NA PUSTYNI W POBLIŻU GRANICY Z SYRIĄ .... MIEJSCE O KTÓRYM DO KOŃCA NAJAZDU PRZEMILCZANO WE WSZYSTKICH INFORMACJACH ... Już wtedy zastanawiałem się dlaczego właśnie tam ??? Środek pustyni; piasek i skały. Popatrzcie ile to lat minęło aby dowiedzieć się więcej, między wierszami ... I czy na prawdę tajemnicą jest to co dziwi autora artykułu że : " ... wpływ Izraela na wszystkie kolejne rządy Stanów Zjednoczonych pozostaje niewyjaśnioną zagadką .... " ??? NIE WYGŁUPIAJ SIĘ PANIE AUTOR - - ZNANY ...ZNANY ... / CZY KTOŚ KIEDYŚ POLICZY - CO W USA NIE ZALEŻY OD ŻYDÓW czytaj - Izraela ??? !!! /. Tylko geje i Murzyni im przeszkadzają ale jeszcze chwila / po Obamie i z tym sobie poradzą .../. Czekam na dalszy ciąg ... dłuuuuugo to trwało bo od 1991 roku / Al Kaida, finansowana przez CIA namieszała - szczególnie jeden ród Saudyjski - obywateli na szczególnych prawach w USA i w żydowskich bankach - mówię o ojcu i całym klanie od Bin Ladena .../. Ciekawe ile pieniędzy w żydowskich bankach w USA pozostawił a teraz te pieniądze ... są przez żydowskich bankierów pożyczane " rządowi USA " na przygotowanie do inwazji na Syrię ??? - KTO TO POLICZY GDY CAŁA GAŁĄŹ RODU NIE ISTNIEJE ??? A ILE ZAPŁACIŁO RODZEŃSTWO TEGOŻ ZA MOŻLIWOŚĆ PRZENIESIENIA PIENIĘDZY I INTERESÓW Z USA - GDZIEŚ TAM ... WRAZ Z MOŻLIWOŚCIĄ WYJAZDU Z USA ??? W tej kwestii też czekam na - ciąg dalszy ...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~wawa

Tu decydują koncerny zbrojeniowe więcej nic .

! Odpowiedz
0 3 ~pirek

A czego mielibyśmy spodziewać się po potomkach kasjerów, którzy swego czasu uciekli z kasą do Ameryki i potomkach chłopów europejskich, którzy za chlebem do tejże Ameryki wyjechali. Teraz rządzą kasjerzy, a chłopi na nich harują i dla nich walczą na całym świecie. "Wyzwalają" inne kraje z ich bogactw naturalnych itp. I nawet nie wiedzą, dlaczego to robią...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 0 ~Lekarz

Co za brednie. Kolejny maniak od teorii spiskowych.

! Odpowiedz
1 0 ~dan

Medice, cura te ipsum.

czyli lekarzu, lecz się sam (bo pewnie nie wiedziałeś) ;-) :P

! Odpowiedz
1 0 ~ajmk

Takich glupot to juz dawno nie pisano, jak tutaj.

Slyszal ktos w Was o Syryjskim dominie ? Nie to posluchajcie.

http://www.youtube.com/user/Media2000Corp

! Odpowiedz
0 0 ~Arti

A ja głupi myślałem, że amerykanie przejęli się losem niewinnie pomordowanych syryjczyków.

! Odpowiedz
0 1 ~WAN

Wynika z tego, że nic nie wiadomo. W szczególności nie wiadomo, kto użył broni chemicznej i dlaczego. Czyli możemy się spodziewać, że odtąd tak będzie zawsze, bo nigdy do końca nie będzie wiadomo, kto wystrzelił i dlaczego. Jak spadnie bomba atomowa, kto, kto wie, czy ktoś sam na siebie jej nie zrzucił, żeby oskarżyć drugą stronę!
Ale za to wiadomo, że:
- to skandal, że USA i Zachód nie zrobiły nic w ciągu 3 lat i zgodziły się na rozlew krwi,
- to skandal, że USA i Zachód zdecydowały się teraz coś z tym zrobić.
Jednym słowem spiski, spiski, wszędzie spiski. To właśnie widzi autor. Zupełna paranoja.

A może jednak nie? Może rzeczywiście chodzi o trochę moralności w polityce!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~mm

Carla Del Ponte dla BBC News potwierdza użycie broni chemicznej przez rebeliantów
na YT

! Odpowiedz
1 0 ~dssd

Wiadome jest jedno. Na pewno nie dojdzie do walk pomiędzy jednymi, a drugimi. To są mocarstwa i każdy z nich wie, jakim arsenałem militarnym dysponują obie strony. Tutaj szalę zwycięstwa mogą przechylić kraje poboczne- Izrael czy Iran. Wszystkie państwa oczywiście wspierane przez USA czy Rosję.Tylko, że Assadowi powoli zacznie ubywać żołnierzy i co wtedy. Jak dla mnie jest on już skończony.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% XII 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% XII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,8% XII 2019

Znajdź profil